Wyniki wyszukiwania dla zapytania: ekonomiczne Wiadomości tygodnia

Rzeczywiście zacięcie Michnika i jego załogi na kółkach do manipulacji jest
imponujące. To dziwne, ale wiadomości na CNN.com, którcyh o miłość do
Republikanów nie można posądzić są o wiele klas obiektywniejsze. Właśnie śledzę
z satysfakcją wiadomości z USA. Kto wie, może to moja przyszła ojczyzna, bo jak
Polski już nie będzie tylko Wielki Niebieski Brat, to trzeba będzie poszukać
jakiegoś wolnego kraju. Ostatnio jednak rekordy bije Pan Jędrzej Bielecki,
brukselski korespondent Rzepy, który nie tylko przesyła dokładnie
przefiltrowanie i posłodzone informacje ze stolicy Imperium, ale także pisze
komentarze polemiczne. Jakieś 2 tygodnie temu niejaki Paweł Paliwoda (dawniej
Życie) napisał że obawia sie powstania slumsów na obrzerzach polskich miast po
wstapieniu do UE (no bo gdzie pójdą te miliony ludzi wyrzuconych z rolnictwa?).
Na to mu pan Bielecki odpisał, ze w UE pieniądze to nie wszystko, że UE to
przede wszystkim projekt polityczny i przekreślenie Jałty. Nawet napisał, że
Euro to też było ekonomicznie ryzykowne przedsięwzięcie, ale wprowadzono je
tylko ze względów politycznych (kolejny atrybut Wielkiej Euroludowej Ojczyzny).
Aż oczy przecierałem ze zdziwienia! Propagandysta, a jak mu nerwy puściły!


Może nie rządzą ale chcą
Wiadomość z "Ostatniej Chwili" w Rzeczypospolitej.
"
Malezji grozi ekonomiczny bojkot
Premier Mahathir Mohamad oświadczył, że ekonomiczny bojkot Malezji, o który
zaapelowali amerykańscy Żydzi, zapewne dotknie gospodarkę jego kraju, ale
mimo to nie ugnie się on przed "szantażem". Wpływowe Centrum Szymona
Wiesenthala wezwało w zeszłym tygodniu turystów i inwestorów, aby unikali
Malezji. Powodem apelu była niedawna wypowiedź Mahathira, w której określił
on Żydów mianem "aroganckich", i wyraził przekonanie, że kontrolują oni
świat. Zdaniem premiera wezwanie do bojkotu jest najlepszym potwierdzeniem
jego słów. - Jeżeli powiesz coś przeciwko Żydom, zaraz oskarżą cię o
antysemityzm - oświadczył. - Żydzi wywierają presję przez blokowanie
inwestycji w państwie, które im się narazi. (AFP)
"

wystawa wyklejanek
Właśnie otrzymałem taką wiadomość:

“Zapraszam wszystkich, którzy mieszkają albo przynajmniej będą w Łodzi w ciągu
tego lub najbliższego tygodnia do Galerii Biblioteka w Wyższej Szkole
Humanistyczno-Ekonomicznej (wejście bramą od ulicy Sterlinga zaraz za Teatrem
Wielkim) na wystawę moich wyklejanek (będzie można zobaczyć wszystkie stare
oraz 9 nowych, nigdy wcześniej nie publikowanych i przygotowanych specjalnie
na tę okazję).
Wernisaż jutro (w środę 27 czerwca) o godz. 14. Wystawa powisi bodajże do 7
lipca. Na miejscu jest bufet i można sobie kupić herbatę, co jest niebywałym
plusem.
Całuski,
Anna Wyklej

wyklejanki.bardzofajny.net“

Rozgłaszane przez prezydenta Andrzeja Wiśniewskiego informacje o utworzeniu
kilka tygodni temu w Grudziądzu Specjalnej Strefy Ekonomicznej są nie do końca
prawdziwe.
W Ministerstwie Gospodarki nie ma dokumentów na ten temat.
Sprawdziliśmy wersję Wojciecha Marciniaka. W siedzibie PSSE w Sopocie
usłyszeliśmy coś zupełnie odmiennego od tego, co ratusz podaje do publicznej
wiadomości.

- Grudziądzka strefa ekonomiczna jest na etapie tworzenia - mówi Włodzimierz
Ziółkowski, prezes PSSE. - Kompletujemy dokumenty, które dopiero trafią do
Ministerstwa Gospodarki. Choć to się jeszcze nie zdarzyło, teoretycznie opinia
rządu może być negatywna, więc mówienie, że strefa już powstała, jest
przedwczesne. Przy sprzyjających warunkach, być może, strefa powstanie na koniec
roku. Potencjalni inwestorzy mogą natomiast zwiększyć szanse jej powstania.

Jak poinformowała nas Elżbieta Bujakowska, zajmująca się w Ministerstwie
Gospodarki specjalnymi strefami ekonomicznymi, w sprawie włączenia do niej
Grudziądza, z siedziby PSSE nie wpłynęło do resortu jeszcze żadne pismo.

W samym ratuszu także nie uzyskaliśmy konkretnej odpowiedzi.

- Formalnie strefy nie ma, ale obecność inwestorów oznacza jej faktyczne
istnienie, a z Ministerstwa Gospodarki mamy promesę, że strefa powstanie - mówi
Joanna John-Błażyńska, kierowniczka Wydziału Rozwoju i Promocji Urzędu Miejskiego.
===============================
NOWOSCI
===============================
Bez komentarza.


Szczecin - Kreta
Uwielbiam z Toba dyskutowac:-) , niemniej nie chodzi w tej dyskusji i
przeciagniecie jednej lub drugiej strony do swojego zdania.
Tak , czy inaczej dokladam jeszcze jedna mila wiadomosc:-)
"Otóż od 2 lipca do września, października - w zależności od zapotrzebowania -
jeleniogórskie Biuro Turystyczne Big Blue organizować będzie co dwa tygodnie
czarterowe rejsy z Goleniowa na Kretę. Wiadomość tę potwierdziły nam obie
strony tego porozumienia. Loty na Kretę będą pierwszymi tego rodzaju
wakacyjnymi startami z goleniowskiego lotniska."
Pewnie to znowu , malo ale jak to pisalo kiedys w "sklepach wzorcowych" - "
Grosz do Grosza a bedzie kokosza" :-)
A co do wiarygodnosci Rzeczpospolitej , to ile mam czasem watpliwosci do do ich
czesci publicystycznej , to nie mam tego rodzaju dylematow w przypadku dodatkow
prawnych i ekonomicznych , ale kazdy moze czerpac wiedze z roznych zrodel

tu gdzie jestem to naprawde nieekonomiczne robic zamach terrorystyczny.Wieksze
skupisko ludzkie to okoliczny walmart a tak to ludzie porozrzucani na
odleglosc, zreszta wiecej tu krow niz ludzi.Ale niestety 11 wrzesnia zachwial
spokojem,teraz na kazda wiadomosc o jakiejs katastrofie pierwsza rzecz o
ktorej ludzie tu mysla to atak terrorystyczny.Pare tygodni temu semi truck
uderzyl w over pass gdzies w nebrasce , w wpadku wziely udzial jeszcze dwa
trucki ,taki to paskudny zbieg okolicznosci, i ludzie w panike wpadli czy to
nie atak znowu bo to stalo sie na interstate:))))swiat juz nie jest taki sam
jak przed tym nieszczesnym wrzesniem.Tutaj jeszcze okropne bywaja tornada,
bleeeeeeeeh pozdrowka co ma byc to bedzie,pewnych rzeczy chyba nie da rady
uniknac :)))))

O zdrowiu i nie tylko!!
Nie tylko pogotowie w Zakopanem zostało bez pracowników z powodów
ekonomicznych.
Także w poznańskim szpitalu lekarze zaparli się, zeby nie przyjmować
pacjentów, bo jeśli to zrobią, mają nieprzyjemności ze strony "góry".
"Wiadomości" zakonkludowały, że polskiej służby zdrowia nie stać na to, by...
Ja to zweryfikuję: Nie ma czegoś takiego jak polska służba zdrowia!! Już nie
ma!!!!!
Rok temu mój Ojciec przeszedł zawał. Przeżył po części dzięki prywatnemu
pogotowiu, które zajechało w ciągu 7 minut, a po części dzięki rewelacyjnemu
podejściu lekarzy "państwowych".
Rozpacz mnie ogarnia, gdy pomyślę, co się dzieje w szpitalach dokładnie 13
miesięcy później!
Synek mojej przyjaciółki (8 lat) został w ciągu ostatnich 3 tygodni poddany
EKG - trzykrotnie wyniki okazały się _bardzo_ złe. W związku z tym został
zapisany na kompleksowe badania kardiologiczne. Na dzień... 23 stycznia 2004.

A teraz okażę swoją złośliwość i bezmyślność: panie Lisiewicz!!!!!!!
Zacznijcie protestować w sprawach polskich!!!! Tak jak to robił Major
Friedrich i jego kumple. Panowie!! Przecież to dopiero jest pole do
działania!! Chodzi o LUDZI!!! To też takie stwory podobne do Czeczenów, mają
też dwie nogi i dwie ręce, tylko mówią inaczej. Spróbujcie!!! Wolicie
Czeczenię? Dlaczego?! Bo wygodniej?!

Górny Śląsk będzie się reklamował w CNN
Samorząd województwa wykupił w słynnej amerykańskiej stacji informacyjnej
kilkadziesiąt spotów, które emitowane będą od maja tego roku.

Chodzi nam o to aby zachęcić inwestorów z całego świata do tworzenia miejsc
pracy w naszym regionie - wyjaśnia rzecznik marszałka Wojciech Zamorski. "CNN
jest telewizją informacyjna oglądana przez businesmanów i koncerny
międzynarodowe" - dodaje Zamorski.

Kampania promocyjna ma roboczy tytuł "Zainwestuj w Polsce". Województwo śląskie
wykupiło 84 spoty reklamowe o długości 30 sekund, w najlepszym czasie
antenowym. Emisja pierwszego z nich odbędzie się w maju - w rocznicę wstąpienia
Polski do Unii Europejskiej. Kampania ma trwać 6 tygodni.

Reklama kosztować będzie 60 tys. złotych z czego połowę zapłaci Katowicka
Specjalna Strefa Ekonomiczna. Samorząd wojewódzki skorzystał z propozycji
Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, podobne kampanie będą
miały województwo dolnośląskie i kujawsko-pomorskie.
biznes.onet.pl/0,1057813,wiadomosci.html

O ile mi wiadomo, to z analiz przeprowadzonych przez BPRW wynikło, że
najbardziej ekonomiczny jest przebieg przez Ursynów. A pod czyimi oknami będzie
szła autostrada? Gdzie Ty mieszkasz? Bo ja przy Płaskowickiej i pod moimi
oknami nie będzie. Poza tym wiadomość z ostatniego tygodnia - wlot do tunelu
przesunął się w stronę ul.Puławskiej, więc tunel będzie dłuższy.

Znów stare informacje
Gość portalu: Szpilka napisał(a):

> Macie jakieś stare wiadomości,

Japończycy wahają się ŻARÓW, powiat Świdnica Japońska firma z branży
motoryzacyjnej, dla której poszerzano specjalną strefę ekonomiczną w Żarowie,
zawiesiła negocjacje. Tysiąca nowych miejsc pracy na razie nie będzie. Decyzję
o poszerzeniu żarowskiej strefy zatwierdziła już Rada Ministrów. Japończycy
mieli kupić ponad 20 ha. Tymczasem dwa tygodnie temu nieoczekiwanie
zakomunikowali, że

"The Economist": Znakomite perspektywy Polski
Brytyjskie pismo publikuje w tym tygodniu specjalny raport o Polsce
zatytułowany "Głowa do góry", w którym chwaląc postępy ekonomiczne naszego
kraju dowodzi jednak, że sektor publiczny i administracja państwowa nadal
wymagają radykalnych reform.

Raport nie krytykuje też jednoznacznie koalicji zawartej między PiS, Samoobroną
i LPR. Autor twierdzi, że jest ona źle odbierana w Polsce i na świecie, jednak
rząd zasługuje na słowa uznania, bo poważnie podchodzi do likwidacji korupcji z
życia społecznego i gospodarczego. Zauważa, że polityka w Polsce jest brudna, a
polski rząd po raz pierwszy w demokratycznej historii kraju czyni autentyczne
wysiłki, aby ją oczyścić.

biznes.onet.pl/0,1320403,wiadomosci.html

W sumie to smutna wiadomość ale trzeba zrozumieć aspekt ekonomiczny. Grecy chcą
się bogacić, czerpać takie zyski jak Hiszpanie na Majorce i - znając ich raczej
obojętny stosunek do "ekologii" - wreszcie coś z tego mieć. A ludzie chcą
płacić duże pieniądze, by spokojnie posiedzieć te dwa tygodnie w luksusie.
Ptaszki i rybki obchodzą niewielu. Zawsze można się pocieszyć, że dla
miłośników czystej przyrody pozostaną południowe okolice gór Asterousia i być
może zachodnich obszarów nadmorskich. Chociaż teraz, po doprowadzeniu dobrej
asfaltowej drogi w kierunku Elafonissi przewiduję szturm cywilizacji na te
ciekawe tereny. Przemysł turystyczny na Krecie będzie się rozwijał ze względu
na zdecydowanie obniżenie kosztów dojazdu na wyspę ze wszystkich zakątków
Europy. Jakby to powiedzieć - coś za coś. Warto się tam wybrać - zanim
cywilizacja zamieni ten uroczy zakątek świata w kolejny disneyland.pzdr

PiS ma przed sobą gigantycznie trudne zadanie ale podejmuje się go odważnie.

biznes.onet.pl/0,1320403,wiadomosci.html
"Pomimo napiętej sytuacji politycznej Polska ma znakomite perspektywy rozwoju
- twierdzi "The Economist".

Brytyjskie pismo publikuje w tym tygodniu specjalny raport o Polsce
zatytułowany "Głowa do góry", w którym chwaląc postępy ekonomiczne naszego
kraju dowodzi jednak, że sektor publiczny i administracja państwowa nadal
wymagają radykalnych reform.

W niektórych dziedzinach gospodarki Polska dorównuje krajom Unii Europejskiej,
jednak zdaniem autora raportu Edwarda Lucasa w usługach publicznych czy
transporcie jest bardzo źle.

Raport nie krytykuje też jednoznacznie koalicji zawartej między PiS,
Samoobroną i LPR. Autor twierdzi, że jest ona źle odbierana w Polsce i na
świecie, jednak rząd zasługuje na słowa uznania, bo poważnie podchodzi do
likwidacji korupcji z życia społecznego i gospodarczego. Zauważa, że polityka
w Polsce jest brudna, a polski rząd po raz pierwszy w demokratycznej historii
kraju czyni autentyczne wysiłki, aby ją oczyścić."

Byrt a USA
"Rzeczpospolita" - Z Berlina do Waszyngtonu
22.07.2005 00:58

p "Rzeczpospolita" - Z Berlina do Waszyngtonu Jak dowiedziała się nieoficjalnie
"Rzeczpospolita", ambasadorem Polski w Stanach Zjednoczonych zostanie
prawdopodobnie Andrzej Byrt. Dotychczas był ambasadorem w Niemczech. Dziennik
pisze również, że nowym ambasadorem Polski w Pekinie zostanie Krzysztof Szumski.
Nominacja Andrzeja Byrta ma zakończyć trwający od kilkunastu tygodni impas wokół
obsady stanowiska ambasadora w USA. Dziennik przypomina, że problem powstał po
informacji "Wiadomości" TVP o rzekomych związkach z tajnymi służbami PRL
kandydata na ambasadora Henryka Szlajfera. Szlajfer, czołowa postać wydarzeń
marcowych z 1968 roku, kategorycznie temu zaprzeczył. Oddał się jednocześnie do
dyspozycji ministra spraw zagranicznych. W efekie zdecydowano, że nie pojedzie
do Stanów Zjednoczonych. "Rzeczpospolita" pisze, że rozważana jest natomiast
możliwość wysłania go na inną prestiżową placówkę. Andrzej Byrt ma 55 lat.
Ukończył poznańską Akademię Ekonomiczną. Jest doktorem nauk ekonomicznych. W
przeszłości przyznał się do współpracy ze służbami specjalnymi PRL. O zmianach
kadrowych w polskiej dyplomacji przeczytamy w dzisiejszej "Rzeczpospolitej".
IAR/"Rzeczpospolita"/mb/dabr

Te kilka linijek tekstu pokazuje jaka naprawde byla polska dyplomacja, zwlaszcza
od strony moralnej. Cale szczescie ze przystapiono do czyszczenia tej stajni
Augiasza.

Oj, baby z magla dyskutuja o filozofii Kanta. Smiech na sali.

stary wiarusie - gdzies cos wyczytales i jako kompletny ignorat ekonomiczny
stwierdziles, ze jest to zla wiadomosc dla Polski, czyli wlasciwie jest to
wiadomosc doskonale rewelacyjna. Co prawda nie za bardzo rozumiesz, ze kursy
walut i stopy procentowe to elementy zbyt delikatne, zeby jednoznacznie je
interpretowac. Nie masz pojecia o relacjach eksportowo-inwestycyjnych, nie
znasz dokladnie bilansu handlowego. Nie wiesz, ze rynek kapitalowy to wypadkowa
czynnikow ekonomicznych, psychologicznych, politycznych, koniunkturalnych i
spekulacyjnych. Ty po prostu stworzyles watek, dopisales wyrazenie "buractwo" i
nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jak popisales sie swoja glupota.

nadau - kombinujesz dobrze...

Soup Nazi - doopa, hooy, pitchka... i w zasadzie wiecej nie mam do dodania bo i
tak nie zrozumiesz.

O! i moj pupilek "general milycyj". Dobrze, ze stara sie pan wyjsc do ludzi i
uczestniczy w fachowej dyskusji. Prosze nie zapominac, ze w przyszlym tygodniu
ma pan testy psychosomatyczne i wizyte kontrolna.

Żmudne rozmowy o obwodnicy
Żmudne rozmowy o obwodnicy
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4853972.htmljame
2008-01-20, ostatnia aktualizacja 2008-01-20 20:04

Trzynaście godzin trwało sobotnie posiedzenie "okrągłego stołu", który ma doradzić ministrom środowiska i infrastruktury, czy drogę wokół Augustowa budować przez torfowiskach Rospudy. W drugiej turze rozpoczętych dwa tygodnie temu obrad znów brali udział przedstawiciele drogowców, podlaskiego i augustowskiego samorządu i naukowcy z organizacji pozarządowych. Podczas sobotniej debaty udało się w pełni ustalić kryteria ekonomiczne i transportowe, według których będą oceniane warianty obwodnicy. Na temat kryteriów dotyczących wpływu inwestycji na środowisko rozmawiać będą na następnym posiedzeniu, najprawdopodobniej w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Dopiero po dokładnym ustaleniu, jak oceniać potencjalne przebiegi drogi, "okrągły stół" przystąpi do ich oceny.

Według ministra środowiska Macieja Nowickiego, który jest inicjatorem debaty, konkretne wyniki prac zespołu powinny być znane w ciągu dwóch miesięcy.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Giganci inwestują w Polsce
To wszystko przez Kaczynskiego. Skandal!

,,Amerykańska firma informatyczna chce zatrudnić w Polsce kilka tysięcy
specjalistów. Ostateczna decyzja ma zapaść w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.
Electronic Data Systems świadczy usługi informatyczne dla biznesu. Jak pisze
dziennik to jeden z kilku wielkich koncernów, który zamierza u nas inwestować.

"Rzeczpospolita" informuje, że na początku przyszłego tygodnia zgodę na
prowadzenie działalności w Krakowskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej
dostanie koncern naftowy Shell, który chce tam stworzyć swoje centrum
rachunkowo - księgowe. Zatrudnienie u Shella znalazłoby co najmniej 800 osób.
W ubiegłym roku krakowska strefa podpisała również umowę z firmą ACS, która w
swoim ośrodku da pracę 500 osobom.
Nasz kraj przyciąga jednak także inwestorów, którzy chcą budować fabryki.
Według gazety, w planowanym zakładzie japońskiego Sharpa w okolicach Torunia
pracę znajdzie 10 tysięcy osób. Według informacji dziennika, jest już bardzo
blisko podpisania umowy z inwestorem, który planuje zainwestować ponad 500
milionów dolarów. Kolejne 3 tysiące osób może znaleźć zatrudnienie w fabryce
Della pod Łodzią.''

wiadomosci.onet.pl/1280356,11,item.html

O co chodzi w sporze chińsko-japońskim?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2659297.html
30 tys. Chińczyków z antyjapońskimi transparentami wyszło wczoraj na ulice w
Shenzhen, specjalnej strefy ekonomicznej blisko Hongkongu. Trwającego od
tygodni napięcia między Tokio i Pekinem nie złagodziła niedzielna wizyta
szefa japońskiego MSZ w Chinach

Wielotysięczne tłumy schodzą na ulice miast, wołając "Śmierć Japończykom",
pikietują japońskie hipermarkety, tłuką szyby w konsulatach japońskich.
Zdarzają się nawet napady na japońskich studentów.

(...)

Chińska partia komunistyczna podtrzymuje antyjapoński płomień od pół wieku po
to, by go rozdmuchiwać, kiedy tego potrzebuje. Od początku byłem przekonany,
że za demonstracjami stoi rząd, który dobrze kontroluje chiński internet.
Wszystko wskazuje na to, że to chińska bezpieka wysyłała antyjapońskie e-
maile, od których zaczęły się demonstracje. Potwierdzają to wiadomości "New
York Times", który ma zazwyczaj doskonałe informacje z Chin.

Po co Pekinowi manifestacje?

- By pokazać, że Chiny to wielka potęga, która może rzucić wyzwanie Japonii.
Po raz pierwszy dopuszczono do niszczenia japońskich budynków i pobicia
japońskich obywateli. Czytaj: my się was nie boimy. Do protestów doszło w
chwili, gdy chińskie okręty wpłynęły na wody japońskie w pobliżu wyspy
Okinawa. Pekin liczy, że społeczeństwo japońskie wystraszy się manifestacji i
naciśnie na rząd, by ustąpił w kwestii spornych wysp Senkaku.

Chcę umrzeć!
Wiem że to może wydaje się głupie ale naprawdę wolę umrzeć niż męczyć się!
Cały czas prześladuje mnie pech! Nic mi się nie układa! Chciałam dostać się
do wymarzonej szkoły z poszerzoną bilogią i chemią bo chcę iść na medycynę,
niestety nie udało mi się i trafiłam do jednego z najgorszych liceów w
mieście!Musiałam się potem przenieść do klasy ekonomicznej ze względu na
rozwiązanaie wcześniejszej klasy w której byłam przez tydzień. Teraz po
półroczu chciałam się przenieść do tej wymarzonej szkoły ale jak się
dowiedziałam na radzie ustalono że nie przyjmują uczniów z innych szkół!!!!!
A przecież klasa ekonomiczna nie przygotuje mnie do matury z chemi i
biologi!! Pozatym niezbyt dobrze idzie mi z chemi a chciałam się podszkolić.
Mama bardzo dobre oceny każdy mówił że napewno by mnie przyjeli a teraz po
tej wiadomości jestem w dołku;( Wolę umrzeć niż cierpieć!! Ja nie chcę robić
nic innego, a sama się nie przygotuję do matury!!!! A korepetycje są okropne
zawsze trafia się jakaś osoba która sama więcej nie wie;((((((( Naprawdę chcę
umrzeć!

Z czego byc tu dumny...?
Codziennie rano czytam wiadomości z naszego kraju, zawsze się zastanawiam, co
dzisiaj wymyśliła „inteligencja” narodu, to co widzę po prostu przechodzi
ludzkie pojecie! Oto parę nagłówków z ostatnich 2 tygodni:
- podatek od ślubnych prezentów,
- politycy LPR szkoleni przez media ojca Rydzyka,
- Radio Maryja staje na straży paktu,
- Sondaż: polska scena polityczna sięgnęła dna,
- Ptasia grypa: jak rząd wiedział i nie mówił,
- Sacro polo lansowane przez RM i telewizje Trwam zastąpiło disco polo.
Z czego mam byc dumny z dzisiejszej Polski????
Z naszej polityki i politykow? Tego co panstwo robi dla zwyklego czlowieka? (nie
robi nic!!!)Z coraz bardziej kurczacej sie demokracji? Z sytuacji gospodarczej
lub ekonomicznej? Z rosnacego bezrobocia i niskich plac? Z tego, ze rzad chce
sie przekonac do jakiej podlosci mozna doprowadzic ludzi?
NIE MAM BYC Z CZEGO DUMNY! Polska rzadzaca juz dawno zapomniala o ludziach,
ktorzy tworza ten narod! Kazdy ich kolejny krok to jeszcze wieksza pomylka. Ja
jestem tylko ciekaw jak dlugo to wytrzymacie "Polaczki".
Prosze sie zatrzymac....JA wysiadam!!!

Dobre wiadomości. Jak to cieszy i rokuje :-))
Kraj
Spektakularny sukces krakowskich studentów
IAR, JP / 2005-04-18 17:38:00
Już trzeci raz w ciągu ostatnich kilku tygodni krakowscy studenci odnieśli
spektakularny sukces.
Tym razem międzynarodowy konkurs wygrali reprezentanci Akademii Ekonomicznej.
Czteroosobowa drużyna okazała się najlepsza w zarządzaniu wirtualną firmą.
Krakowscy studenci pokonali rywali, między innymi, z Portugalii, Francji i
Czech. Rywalizację rozstrzygnięto w Lizbonie. W ostatnich tygodniach krajowe
i międzynarodowe konkursy wygrali matematycy i informatycy z Uniwersytetu
Jagiellońskiego.

wieczny student
witajcie.Studiuje na zaocznych.Ale mysle zeby po slubie który bedzie w
przyszłym roku pozwolic sobie jeszcze na inny kierunek ale na dzinnych.
Nie znam nikogo kto studiuje na dziennych.Jak to jest?Tylko 4 dni w tygodniu?
Mnie konkretnie interesuuje Akademia Ekonomiczna w Poznaniu.Czy ktos ma jakies
wiadomości o tej uczelni i płatnosciach.Maż moj bedzie wtedy finansował moja
studia.

Uwielbiam jak "wazne osobistosci" mowia jak to teraz bedziemy bronic naszego
kraju, naszej suwerennosci, podejmiemy kroki - a tydzien wczesniej mowili ze
wszystko jest w najlepszym porzadku....
Uwielbiam to ze dla glupiego tlumu spolecznego jest to kolejna wiadomosc,
tworzaca jakies tam tlo - niewazne co kto mowi, media ksztaltuja tym odpowiednie
nastroje...

Jak tam teraz Ci wszyscy oredownicy i piewcy niezwyklej stabilnosci
ekonomicznej Grecji, ktorzy pienili sie w postach dotyczacych pseudo-banku
Polbank? Dalej macie takie wspaniale nastroje, czy cos tam do glowki dociera?

A jakim cudem zdobylas bilety na Tygryski??? Podobno trzeba sie
ustawic w dniu przedsprzedazy o 6 rano, zeby je dorwac (wiadomosc z
pt od kasjerki). Sama probowalam na rozne sposoby i ... nie da sie :(
Za to goraco polecam warszawski TEATR BAJ. Niedlugo wybieramy sie po
raz kolejny na "Na jagody", ktore nas zachwycilo piekna oprawa
muzyczna i scenografia. Polecam tez "Misia Tymoteusza i psiuncia" -
cenografia bardzo...hmmm, ekonomiczna, ze tak powiem (szczegolnie w
porownaniu z podobnym przedstawieniem z Bialostockiego Teatru
Lalek), ale za to swietne wykonanie i piosenki. U nas w domu mowi
sie "Tymoteuszem i psiunciem" odkad kupilismy plyte z tego spektaklu
(jeszcze przed zobaczeniem go na zywo). Na jagody zreszta tez przez
pewien czas gralo bez przerwy calymi dniami na okretke :)
W Baju fajne sa tez Muminki, chociaz Buka chyba zbyt straszna jak
dla maluszkow, albo przynajmniej pojawia sie zbyt gwaltownie.
Najmniej podobaly nam sie Szalaputki, infantylne troszke - albo po
prosty dla najmlodszych. A za tydzien idziemy na "Bajke o
szczesciu", zobaczymy.
Bardzo rozczarowala mnie "Lokomotywa" w Guliwerze. Do tego stopnia,
ze nasz romans z tym teatrem rozpoczelam i zakonczylam na tym jednym
spektaklu :/ Krecenie pupami, glupawe miny, podkolanowki i kucyki to
troche za malo, zeby zrobic dobry spektakl dla dzieci (!) Choc
przyznam, ze scenografia pomyslowa i wielozadaniowa. Z ulga
przyjelam wolanie synka o "siusiu", szkoda tylko, ze doslownie 5-10
minut przed koncem spektaklu... Dodam, ze z zasady nie wychodze
przed koncem, chocby po to, zeby sie przekonac, czy do konca jest
tak zle. Ale w tym przypadku nie dalam rady... Odradzam.

do: prawdziwy-moher
chlopie/kobieto! jestes ekonomista??? chyba po wumlu (kto ma wiecej niz 20 lat
wie co to za uczelnia). jesli wedlug ciebie rosja i iran to potegi to gratuluje
ogromu intelektu. afryka sie rozwija??? proponuje podroz do zimbabwe, albo do
rpa. moze byc rowniez jedno z dwoch kong. chiny??? zajrzyj istoto do przekroju
sprzed paru tygodni, tam jest bardzo fajny artykul na temat istoty chinskiej
podrobki mocarstwa. mieszkalem tam przez 15 lat, moge potwierdzic. a do twojej
ekonomicznej wiadomosci: byl taki pan w XVII wieku, nazywal sie adam smith.
ponoc on pierwszy zdefiniowal kapitalizm. ten pan twierdzil, ze im mniej panstwa
w gospodarce, tym lepiej dla rynku, dla gospodarki. obecny rzad prawdopodobnie
ze swoja indolencja jest lekiem na cale zlo. obaj bracia k., specjalizujacy sie
naukowo w zdobyczach komunizmu, prawdopodobnie sprowadziliby nas do poziomu
wyzej wspomnianego zimbabwe....

60 lat Państwa Izrael
ŚwiatKanały RSS
Tematy: izrael10:30, 14.05.2008 /tvn24.pl
60 lat Państwa Izrael
RAPORT SPECJALNY TVN24.PL
14 maja 1948 roku Żydzi w Palestynie ogłosili powstanie
niepodległego Państwa Izrael, które już w pierwszych tygodniach
swojego istnienia przeszło krwawy chrzest bojowy. 60 lat później,
potomkowie pierwszych osadników świętują rocznicę w państwie silnym
i bogatym - militarnie potężnym nie tylko na skalę regionalną,
ekonomicznie tak rozwiniętym, że liczy się na globalnym rynku.
Największa bolączka Izraela tkwi jednak w nim samym - to odwieczny
konflikt z Palestyńczykami.
60 lat Państwa Izrael. Państwa, w powstanie którego wierzyła sto
lat temu zaledwie garstka politycznych romantyków i wizjonerów.
Państwa, w którego przetrwanie wielu wątpiło. A jednak na przekór
przeciwnościom, żydowskie państwo rozpoczyna właśnie siódmą dekadę
istnienia. Z jego istnienia dumna jest wielomilionowa społeczność
żydowska świata,.............
www.tvn24.pl/12691,1549383,0,1,wiadomosc.html[...]

Litwa straszy Rosję
finanse.wp.pl/POD,1,wid,8745964,wiadomosc.html?rfbawp=1172321549.243
Sekretarz litewskiego MSZ Žygimantas Pavilionis bez ogródek zarzucił w piątek
Rosji, że zamknęła rurociąg Przyjaźń dostarczający ropę do rafinerii w
Możejkach z przyczyn politycznych. I zagroził możliwością przyłączenia się do
polskiego weta wobec negocjacji Rosji z UE - czytamy w "Rzeczpospolitej

Ropa jest towarem jak każdy inny i Litwa może go kupować nie tylko w Rosji -
mówi "Rz" Andriej Suzdalcew, wykładowca Wyższej Szkoły Ekonomii w Moskwie.
Dostawy rurociągiem są tańsze. Jednak rafineria w Możejkach - zdaniem
Suzdalcewa - w rękach PKN Orlen automatycznie stała się konkurencyjna dla
rosyjskich spółek naftowych, które same szukają możliwości nabycia mocy
przetwórczych ropy w Europie
Myślę, że w Europie powinni wreszcie zrozumieć prostą rzecz: Rosja nie
jestnikomu nic dłużna i ma prawo do obrony własnych interesów ekonomicznych -
twierdzi ekspert.

______________
Zaledwie dwa tygodnie,po latach staran Rosja zostala przyjaeta do WTO
Wykladowca WSE w Moskwie widac nie wie jakie zasady w tej organizacji
obowiazuja i jakim celom ona sluzy
Kraje przystępujące do WTO zobowiązane są do dostosowania wewnętrznego
ustawodawstwa do norm Światowej Organizacji Handlu oraz udzielania koncesji
handlowych podmiotom zagranicznym.
O zasadzie niedyskryminacji i równego traktowania
czy zasadzie wzajemności,
w Rosji nikt nie slyszal

Wiadomości
Zobacz nowe wydanie wiadomości Kampus TV!

W tym tygodniu zobaczyć będziecie mogli m.in:
- alternatywa dla zwykłych książek, czyli coraz powszechniejsze e-
booki
- jak się żyje przeciętnemu studentowi? ile mamy pieniędzy i na co
je wydajemy?
- relacje z obchodów święta Uniwersytetu Ekonomicznego
- oraz naświetlimy sprawę ksero na UE

a w kąciku sztuki wyższej:
- spotkanie z teatrem jednego aktora we Wrocławiu

Zapraszamy do oglądania na

www.kampustv.pl

Internet może być za darmo
Powstaje projekt ustawy, który umożliwi odliczanie całkowitych kosztów
taniego internetu przez osoby prywatne – powiedział podczas XVIII Forum
Ekonomicznego w Krynicy szef senackiej Komisji Gospodarki Narodowej Tomasz
Misiak (PO).

- Ta ustawa umożliwiłby wszystkim gospodarstwom domowym darmowy dostęp do
internetu – dodał poseł.
Według zapowiedzi Misiaka, projekt ma powstać w ciągu dwóch miesięcy, a same
założenia w ciągu dwóch tygodni. - Będę przekonywał ministra finansów, by
środki na ten cel znalazły się w budżecie. Ustawa mogłaby wejść w życie
jeszcze w tym roku - dodał.
www.tvn24.pl/-1,1564452,0,1,internet-moze-byc-za-darmo,wiadomosc.html

I to jest wlasnie TO! - nieprzemyslane do konca sformulowanie
Autorki i mamy wiadomosc a'la: Radio Maryja!.
Nie ma, nie bylo i nie bedzie - w Niemczech >kaucji< na puszki!
Bzdura!.
Lobby producentow szkla (miejsca pracy!), lobby przedsiebiorstw
transportowych (j.w) i nigdzie w Europie niespotykana wrazliwosc
Niemcow na tzw. zanieczyszczenie srodowiska - spowodowaly, ze
wiekszosc napojow, w tym tak popularne piwo, sprzedaje sie w
butelkach SZKLANYCH - wielokrotnego obrotu!.
Opakowania jednorazowe (puszki, butelki PTE - jednorazowego
uzytku) - jest oblozona extra podatkiem - podrazajacym
sprzedawany w nich napoj.
Oczekiwania spoleczne sa tak mocno rozbudowane, ze kazdy kolejny
Rzad - szuka srodkow ich finansowania,- a praktycznie jedyna
forma ich zdobycia jest nalozenie nowych podatkow czy
odprowadzanych do budzetu oplat.
"Sprzedaje" sie ta koniecznosc tak by obywatelom wykazac
szczytne cele tych pomyslow, stad zamiar podwyzszenia cen
papierosow (palenie przeciez szkodzi!) - na: (he,he) walke z
terroryzmem, czy podniesienie oplat do napojow sprzedawanych w
opakowaniach jednorazowych (przecietny obywatel i tak targa co
tydzien skrzynke z butelkami do wymiany w punkcie sprzedazy!).
Populista klasy Stoibera - nie majac ZADNYCH oryginalnych
pomyslow na radykalne polepszenie sytuacji ekonomicznej kraju,
kazde chwytliwe haslo, w tym i tego rodzaju "sensacje" bedzie
rozgrywal jako blyskotliwa karte przetargowa.
Jeszcze 20 lat - i u nas w Polsce bedzie tak SAMO!- juz nie
widac roznic w administracji dziurami budzetowymi miedzy
kolejnymi Rzadami, a skladane deklaracje przedwyborcze pozostaja
lista poboznych zyczen,- bo naiwny motloch wyborcow powierza
mandaty tym co obiecuja wiecej "gruszek na wierzbie" -:).

Woreczki na drogie ciałka
Droga Pani Emilko:
Czyżby była Pani na etacie wrony: "kra, kra, będzie źle."? A może na etacie
tych burych kocurów z piosenki Jana Kaczmarka, które "z udawaną łzą w oku
zaczęly jełczeć 'to się źle skończy" i apelować o spokój."?

Jak się zaczęła wojna w Iraku, pisała Pani (z USA!!!), że o stalowy mur Gwardii
Prezydenckiej Saddama rozbiją się marnie dowodzone siły zbrojne naszego kraju i
że tysiące Amerykanów będzie wracało do domu w plastykowych woreczkach (i
Demokraci wygrają wybory!).

Jak z Irakiem Pani proroctwa nie spełniły się specjalnie, to teraz, za
przeproszeniem, opowiada Pani wierutne bzdruki o stanie ekonomii USA. Albo
Pani nic nie czyta, albo tylko ogląda na kablu FSTV Noama Chomsky'ego. Może
mieć Pani także znaną od czasów Wujaszka Lenina dziecięca chorobę lewicowości.

Fakty mówią same za siebie:
1. W drugim kwartale gospodarka USA wzrosła o 2.4% (tempo roczne)
2. Produktywność wzrosła o około 5%
3. Bezrobocie minimalnie spadło (więc nie wzrosło)
4. Dolar zaczął odrabiać do euro, co jest albo nie jest dobrą wiadomością dla
gospodarki. Jest to jednak dobra wiadomość dla mnie, bo za tydzień jadę do
Europy (nie nie do Francji ani do Niemiec - ich bojkotuję) i będę za euro
płacił $1.10 (lub mniej) a nie $1.19. Oczywiście, wolałbym płacić $0.89, jak
kiedyś.
5. Giełda osiągnęła wczoraj najwyższy poziom w tym roku. Od kwietnia zarobiłem
już 2 zdrowe Mercedesy serii S na indeksie S&P a też nieźle na akcjach Home
Depot.

Polecam intensywną kurację. Nawet NPR brzmi dobrze, choć dzisiaj w Marketplace
zachwycając się postępami gospodarki USA w porównaniu ze zniszczoną socjalizmem
Europą i leżacą Japonią krakali w Pani stylu, że teraz może jest dobrze, ale w
przyszłości będzie fatalnie. Mają rację, ponieważ cykle w gospodarce rynkowej
wykryto już bardzo dawno temu...

Wyklęty powstań Ludu Ziemi (i zlikwiduj te cykle)...

Jan K.

Gość portalu: Emily napisał(a):

> rozumiem, ze niektorzy nie znosza faktow. przypuszczam, ze obecna stytuacje
> ekonomiczna Pan rowniez uznaje za zdrowa.
> pzd

strefa ekonomiczna z wysiedleniem 500 tys ludzi?
Korea Północna: wolna strefa ekonomiczna za cenę wysiedlenia 500 tysięcy
ludzi...

wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=298348&kat=1329
Korea Płn. ustanawia wolną strefę ekonomiczną PAP 2002-09-24 (07:15)

Władze komunistycznej Korei Północnej wyznaczyły bogatego chińskiego
biznesmena na stanowisko zarządcy strefy ekonomicznej o daleko idącej
autonomii.

Ustanowienie drugiej już w tym kraju wolnej strefy ekonomicznej w
przygranicznym mieście Sinujdziu, zostało ogłoszone w zeszłym tygodniu
podczas bezprecedensowej serii kontaktów między przywódcami Korei Północnej i
Japonii.

Zdaniem analityków, jednoczesny przełom dyplomatyczny i podjęcie reform
gospodarczych świadczy o odejściu od polityki izolacjonizmu i komunizmu
prowadzonej przez Koreę Północną od 50 lat.

Biznesmen wybrany do prowadzenia graniczącej z Chinami strefy ekonomicznej
Sinujdziu to Yang Bin, obywatel holenderski pochodzenia chińskiego. Według
niego, strefa będzie mieć własne prawodawstwo, sądownictwo i władze
wykonawcze, w które nie będzie ingerował północnokoreański rząd.

Według magazynu Forbes Yang, były oficer chińskiej marynarki wojennej
wykształcony w Holandii, był w zeszłym roku drugim najbogatszym człowiekiem w
Chinach. Jego osobisty majątek szacuje się na 900 mln dolarów.

Wokół kapitalistycznej enklawy zostanie zbudowany mur, który ma ją oddzielić
od reszty kraju. W ciągu najbliższych dwóch lat wysiedli się z niej ok. 0,5
mln mieszkańców , których zastąpi 200 tys. młodych, wykształconych ludzi z
Północnej Korei i z Chin. Oficjalną walutą w Sinujdziu będzie amerykański
dolar.

Pierwsza północnokoreańska wolna strefa ekonomiczna powstała na początku lat
90-tych przy granicy z Rosją i Chinami. Przedsięwzięcie zakończyło się
niepowodzeniem - do strefy napłynęło tylko 140 mln dolarów w formie
bezpośrednich inwestycji. Powodem były głównie ciągłe ingerencje
komunistycznych władz.

Według analiz, nowa strefa może odnieść sukces wykorzystując swoje położenie
blisko Chin i autonomię. Oczekuje się, że głównym inwestorem będą w niej
raczej Chiny niż Korea Południowa.(miz)

mur chyba po to aby nikt nie mógł uciec ze strefy do "raju"?

Rosyjski architekt irackiej ekonomii
Gwiazda Belki ciemnieje.

Terapia szokowa dla Iraku
Po szoku wojennym Irak czeka jeszcze szok ekonomiczny. Stany Zjednoczone -
piszą moskiewskie "Wiedomosti" - dały światu noblistę Miltona Friedmana i
Geoffreya Sachsa, ale tym razem postanowiły poprosić o pomoc i konsultacje
Jegora Gajdara - ojca rosyjskich reform gospodarczych i zaaplikowanej
Rosjanom terapii szokowej. Jeszcze w tym tygodniu Jegor Timurowicz powinien
udać się do Bagdadu, aby na miejscu zapoznać się ze stanem pacjenta...

To świetna wiadomość, donosiła w tych dniach prokremlowska gazeta
internetowa "Strana.ru". - Zamiast żołnierzy wyślemy na front specjalistów
cywilnych i jeśliby tak jeszcze Gajdarowi udało się zostać oficjalnym
doradcą przyszłego rządu irackiego, to można byłoby zacierać ręce z radości.
Z jednej strony byłby to ukłon w stronę Amerykanów, zabiegających o to, aby
się podzielić odpowiedzialnością za przywracanie porządku w zniszczonym
wojną kraju, a z drugiej - można byłoby utrzymać dobre stosunki z krajami
arabskimi. Nie mówiąc już o kontraktach zawartych niegdyś z Saddamem.

Co zdecydowało, że Amerykanie wybrali właśnie Gajdara? - Podobno jeszcze w
maju w Stanach Zjednoczonych przygotowano poufny plan odbudowy irackiej
gospodarki. Jego autorzy, amerykańscy ekonomiści, już wtedy radzili, aby za
podstawę przyjąć właśnie model rosyjskiej terapii szokowej z początku lat 90.

Pod tym względem doświadczenie Gajdara rzeczywiście może okazać się
nieocenione. W końcu, jednym z pierwszych jego przedsięwzięć (w 1993 r.)
była właśnie reforma sektora naftowego. W rezultacie cała złotodajna gałąź
gospodarki została praktycznie rozdzielona między kilku monopolistów, jak
Łukoil czy Jukos, co w najmniejszym stopniu nie wpłynęło ani na zmianę
struktury produkcji, ani na stopień uzależnienia od naftowego eksportu.
Wręcz przeciwnie.

Coś podobnego może teraz czekać Irakijczyków. Gajdar ma doświadczenie w
prowadzeniu przetargów prywatyzacyjnych, które zawsze wygrywał ten, kto
powinien. W jego Instytucie przygotowano też rosyjską wersję reformy
podatkowej, wojennej i paru innych, które nadają obecnie kształt rosyjskiej
gospodarce. Najważniejsze jednak - jak sarkastycznie pisze prasa moskiewska -
jest co innego: to, że skutki Gajdarowskiej terapii szokowej będą tym razem
na własnej skórze sprawdzać inni. Dla Rosjan to pocieszenie, ale co powiedzą
Irakijczycy?

Sławomir Popowski

Janina - pierwsze sygnały
wolna_galicja napisał:

> > Z jednej strony obrażasz górników -"te święte krowy", a z drugiej strony
> > obwiniasz Śląsk i Zagłębie za zamykanie kopalni na swoim terenie.
> Nie na swoim - na naszym. Po to, żeby ocalić te na swoim. Niezależnie od
> rachunku ekonomicznego. Poczytaj wątek o kopalniach do zamknięcia.
>

Niestety, potwierdza się. W zeszłym tygodniu "Dziennik Polski" napisał:

"Plotki o likwidacji

W KWK "Janina" w Libiążu
Załoga KWK "Janina" w Libiążu jest poruszona informacją podaną przez jedną z
agencji prasowych o tym, że "Janina" ma się znaleźć na liście kopalń
przeznaczonych do likwidacji. Związki zawodowe kopalni twierdzą, że na razie tę
wiadomość traktują jako plotkę, gdyby jednak było w niej trochę prawdy,
zamierzają rozpocząć strajk.

- Wierzę, że to tylko plotka. Być może ktoś po prostu pomylił likwidację
Ruchu II z likwidacją całej kopalni. Zamknięcie "Janiny" byłoby tragedią dla
całego regionu - uważa burmistrz Chrzanowa Ryszard Kosowski.

Jego opinię podziela też wielu innych samorządowców. Ich zdaniem, podobnie
jak związkowców, najlepszym wyjściem dla "Janiny" i jej załogi jest włączenie
kopalni w struktury Południowego Koncernu Energetycznego, o co od dawna zabiega
senator Bogusław Mąsior. Podczas spotkania ze związkowcami zapewniał ich, że
informacje o likwidacji kopalni nie są prawdziwe. - Nie chcemy rozmawiać już z
żadnymi dziennikarzami. To właśnie stąd wyszedł problem. O tym, że "Janina" ma
się znaleźć na liście kopalń przeznaczonych do likwidacji, dowiedzieliśmy się z
PAP-u. Jesteśmy bardzo zdenerwowani, choć na razie traktujemy to jako plotkę -
mówi Ryszard Pietrzyk, szef NSZZ "Solidarność".

W najbliższych dniach ma się odbyć spotkanie właściciela kopalni, rady
nadzorczej i zarządu w tej sprawie. Jak twierdzą związkowcy, gdyby plotka
okazała się jednak prawdą, zamierzają rozpocząć strajk."

link:
dzisiaj.dziennik.krakow.pl/archiwum/dziennik/2003/07.25/i/Oswiecim/03/03.html

JAK DEMENTUJĄ, TO PEWNIE JEST TO PRAWDA...

Zreszta większość kopalń w katowickiem już wystrajkowała sobie nieumieszczenie
na liście kopalń do likwidacji (która, według władz Kompanii Węglowej, nie
istnieje).

Zderzenie cywilizacji- zaproszenie 17.03. W-wa
Dostałam wiadomość. Może ktoś znajdzie czas i zechce posłuchać?

ZDERZENIE CYWILIZACJI: FAŁSZE I PRAWDY
Czwartek, 17 marca
godz. 17:00
Mediateka, pl. Teatralny 5
Podejmiemy problemy związane z tematem konfliktów kulturowych i religijnych,
ekonomicznych i geopolitycznych, dominacji i oporu. Przyjrzymy się tezom
Samuela Huntingtona i wizji ideologicznej, która się za nimi skrywa. Gdzie
leży racja i dlaczego tam? Na ile nowe są obecne konflikty miedzy
społeczeństwami i wewnątrz nich? Czy faktycznie jesteśmy świadkami "zderzenia
cywilizacji"? Kto i co się "zderza": interesy czy wartości? Czy działanie
ludzi "na dole" może mieć na nie wpływ? Posłuchamy interpretacji
zaproponowanych przez intelektualistów o różnych punktach widzenia i...
pospieramy się z nimi.
Wystąpią:
Ali Abi Issa
dyrektor Muzułmańskiego Centrum Kulturalno-Oświatowego we Wrocławiu;
specjalista od prawa muzułmańskiego
Katarzyna Gawlicz
doktorantka w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego; uczestniczka i
inicjatorka lokalnych działań feministycznych; działaczka ruchu
alterglobalistycznego; współpracowniczka pisma "Recykling Idei"
Mariusz Turowski
wykładowca w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego; zajmuje się
filozofią polityczną i krytyką społeczną; autor i tłumacz publikacji
poświęconych analizie systemu światowego i konfliktów kulturowych (m.in.
przekłady artykułów Immanuela Wallersteina)
Przemysław Wielgosz
redaktor pisma polityczno-artystycznego "Lewą Nogą" oraz związkowego "Nowego
Tygodnika Popularnego"; autor wydanej niedawno książki "Opium globalizacji"
Spotkanie jest częścią Wrocławskiego Tygodnia Akcji pod hasłem "Stop wojnie
– zacznijmy dialog cywilizacji", organizowanego przez grupy,
stowarzyszenia i pojedyncze osoby skupione w ramach Wrocławskiej Koalicji
Antywojennej.
Już teraz zapraszamy także na kolejny klub 29 kwietnia, na którym spotkamy się
z podróżującą po Europie grupą działaczy z Bliskiego Wschodu MARHABA EUROPE.
Więcej informacji wkrótce, a póki co odsyłamy na stronę www.marhaba.w.pl.

Osiem bzdur amerykanskiej agentury Michnika
1. Po pierwsze, wymieniają bezrobocie, biedę i niepokoje społeczne.
Bezrobocie znacznie mniejsze jak w republice GW
Bieda - to prawda , ale coraz mniejsza a nie rosnaca jak w III RP
Niepokoje- bzdura i tyle, chinczyk jest posluszny i dlugo bedzie to tradycja
rodzinna
2.Korupcja za to jest "czapa" i wyroki sa wykonywane, nie ma nawet co porownywac
z republika v-ce Prezydenta Michnika
3.AIDS to nie USA, Chiny wiedza, mowia o tym i walcza z tym, a poniewaz jest
kara smierci dadza se rade, tak jak z virtualnym SARS, tylko czy poradza sobie w
USA? Moze , bo coraz wiecej zwraca sie do chinskiej medycyny.
4.Woda-to problem calego swiata, pracuja nad tym i stan sie poprawia, inwestuja
tez w wode, czego nie mozna powiedziec o III RP Michnika
5.Surowce energetyczne i ich ceny- no tak zwlaszcza wzrost cen wegla jest nie na
reke propagandzista z wybiorczej, ale Slazak sie cieszy.No wydawac by sie moglo
, za jak kraj konsumuje coraz wiecej energi to dla tego kraju lepiej, no ale to
konkurencja dla US, i tu problem mocodawcow Michnika
6.Kryzys bankow w Chinach to kryzys USA , sam pisze "Chiny są też drugim na
świecie kredytodawcą... Waszyngtonu. " i tu jest problem, ale amerykanski nie
chinski
7.Spadek inwestycji zagranicznych- totalna bzdura, ale moze byc spadek
amerykanskich, i tu jest problem ale nie Chin a USA, Nie czytal wybiorczej
Gadomski"Inne dane ekonomiczne są mniej uspokajające. Tydzień temu pojawiła się
wiadomość, że zagraniczne inwestycje nadal płyną do Chin gorącym strumieniem.
Tylko w czerwcu zainwestowano w Chinach kolejne 8 mld dol, o 14 proc. więcej niż
w tym samym miesiącu ub.r."
8.Konflikt militarny- totalna bzdura, ale gdyby to Bush i USA kierowali polityką
, to juz dawno by byl. I znow problem panie Michnik panskich mocodawcow z USA

witaj:)
jestem własnie na takich studiach w poznaniu.
powiem po 3 zjazdach tak
myslałam ze znam dobrze rosyjski (bo jestem native)
i dobrze polski bo w sumie jestem po studiach technicznych i ekonomicznych w
polsce..
powiem ze troche myliłam sie:)

tlumaczenia prawnicze i policyjne - tutaj musisz znac specyfike tlumaczenia
okreslone zwrotu na blache uczysz sie raz i jedzesz..

tlumaczenia handlowe w sumie tez trzeba bardzo znac sie na slownictwie handlowym
i najlepiej obracac tym jezykiem na codzien

mamy tez tlumaczenia techniczne (jakos dla mnie najlatwiejsze:)
i tlumaczenia informatyczne sa dla mnie zbyt proste zajecia bo od miesiaca
pracuje w firmie gdie taki jezyk jest uzytkowany na porzadku dziennym pierwszy
tydizen byl katastrofa a teraz jest coraz lepiej i sprawniej..

mamy tez zajecia z tlumaczen konsekutywnych to znaczy kiedy ktos mowi a ty za
chwile za nim powtzrasz o symultanicznych tlumaczeniach nie wspominam bo to
wyzsza szkola jazdy dostepna chyba dla nielicznych nie dosc ze trzeba byc
przybojowym, umiec znalesc wyjscie z kazdej sytuacji ale musisz zrobic to
jeszcze na czas.

tekste techniczne umowy handlowe i td wszystko jest w sieci....
ja musze skonczyc takie studia bo nie jetesm po filologii ale z jednej strony to
duzo mobilizuje a z drugiej po tygodniu prace ciezko wysiedzec 8h w skupieniu w
sobote i 8h w niedziele i nie ma ze studia podyplomowe to mniej zajec i po
kazdych zajeciach jest praca domowa.

Reasumujac nie mozna byc orlem i umiec wszytskiego
warto poprobowac (teksty sa w sieci na kazdy temat) oplaca sie sluchanie muzyki
(tlumaczenie tekstow piosenek) radia i ogladania minimum wiadomosci (tak uczylam
sie intensywnie polskiego jak przyjechalam do POlski.
ale idac na egzamin masz te wszystkie zagadnienia pozniej warto wyspecializowac
sie w waskej dziedzinie :)
mamy na studiach pania prawnk perfekcyjnie jej idzie tlumaczenie prawnicze
mnie dobrze ida techniczne rzeczy
mam kolezanke ktora pisze dktorat z przekladow (i technika i prawo to dla niej
kosmos:) probuj szukaj a znajdziesz:)

FUTURE'S TOO BRIGHT, GOTTA WEAR SHADES !!!!!
Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

> Gospodarka USA - najgorzej od 20 lat IAR 2003-02-07 (07:49)
>
> "Gospodarka amerykańska znajduje się w najtrudniejszej od 20 lat sytuacji.
> Analitycy ekonomiczni ostrzegają, że najbliższe miesiące mogą doprowadzić do
> całkowitego krachu na giełdzie."
>
> M:Takie wlasnie artykuly czytaja i przytaczaja na forum Szamani jak Hydraulik
i Fizyk,ze o pawle-l nie wspomne.

Akurat to powyżej jest FAKTEM, sytuacja w USA jest najgorsza od 20 lat. Z
całkowitym krachem to lekka przesada, ale solidną jazdę w dół niedługo
zobaczysz.
Przedtem jednak nastąpi, jeszcze w nadchodzącym tygodniu (10-15.02.03), odbicie
w górę w kierunku przebitego wsparcia na 8300 na DJIA, tylko nie krzycz MACIEJU
o nowym byku, jak zobaczysz np. wzrost o 250 pkt w jedną sesję - ściśnięta
sprężyna tak właśnie reaguje, a podaż już ją mocno ścisnęła, co dobrze widać na
oscylatorach.

> Juz za pare dni lub tygodni bedzie 7,000 a pozniej 5,000 a dalej juz tylko
dno.

"Formacje wodospadu" jak w slangu giełdowym w Polsce określa się stały,
gwałtowny spadek, zdarzają się niezwykle rzadko. Zazwyczaj w trendach
spadkowych zawsze jest dość MACIEJÓW, gotowych wyłożyć kasę w nadziei, że
najgorsze już minęło, lub zwykłych łapaczy dołków - to oni powodują lokalne
odbicia, co podaż skwapliwie wykorzystuje - po co sprzedawać taniej,jak można
wcisnąć towar nieco drożej? Często same fundusze inicjują odbicia, by łapać
MACIEJÓW na miraż nowego byka....

Ale trend jest spadkowy i giełdy jednoznacznie mówią, jakie są perspektywy USA.
W ocenie przyszłości gospodarki mogą się mylić ekonomiści, naukowcy,
dziennikarze itp - RYNKI NIE MYLĄ SIĘ NIGDY, a jest tak dlatego, że są dużo
czulsze od realnej gospodarki na rzeczywiste nastroje zbiorowości, często nawet
nieuświadamiane sobie przez pojedynczych jej członków.

Tak więc giełdy już się wypowiedziały na temat USA - będzie gorzej, pozostaje
mi tylko czekać, kiedy to gorzej nadejdzie.
Czy zauważyłeś MACIEJU, że na rynek spływają w miarę dobre wiadomości np. o
spadku bezrobocia w styczniu, a rynek na nie wogóle nie reaguje? Myślisz, że to
przypadek?
Giełdy "już coś wiedzą" o coraz bardziej optymistycznych scenariuszach dla
USA...i są aż oślepione jasnością tej przyszłości...

kandydat na oscara !
. Kandydatem optymalnym do Oscara, choć siłą rzeczy - zastępczym, byłby
według nas Adam Michnik. Paszport ma, na bilet go stać, wstydu nie
przyniesie. Nie zrobił on co prawda kariery jako spiker radiowy, ale od ponad
tygodnia hipnotyzuje polską telewidownię, jąkając się godzinami na wszystkie
tematy, ze szczególnym uwzględnieniem Rywinowego łapownictwa, niepokalanej
spółki Agora oraz ze wszech podejrzanego publicznego prezesa Kwiatkowskiego.
Tego ostatniego Komisja chwyciła się jak tonący brzytwy i - uzasadniając swój
byt - zdecydowała go zawiesić. Entuzjazmu Komisji jednak nikt nie podzielił i
trzy dni widowiska diabli wzięli. Mówiąc serio, dawno nie było w publicznej
telewizji równie fascynującego reality show, spektaklu jednego aktora i
teatru sensacji razem wziętych. Michnik, niczym Laurence Olivier, trzyma w
napięciu miliony ludzi, słuchających o rzeczach, które dotąd pokazywały tylko
ambitniejsze filmy fabularne. Przypuszczam, że wbrew własnej woli stał się
Michnik ojcem politycznego teatru telewizji, w którym nie liczą się
didaskalia, tylko charyzmat głównego bohatera.
Widzimy jasną przyszłość przed taką konwencją, w której jeden aktor zgromadzi
rzeszę wyznawców. Telewizja Trwam, najmłodsze dziecko bezżennego
redemptorysty Tadeusza Rydzyka, będzie się opierała na charyzmatycznej wizji
ewangelizacji, uprawianej dotąd przez Radio Maryja. Będzie w ramówce
katecheza i wiadomości, filmy przyrodnicze i obrazy nie przerywane. Pewną
taką nowością może być natomiast zakonny teatr telewizji, zupełne novum w
mediach krajowych. Nic w tym zaskakującego, tym bardziej że demontaż
łódzkiego Teatru Nowego trwa, prezydent Kropiwnicki nakaz ojca dyrektora
wypełnił co do joty. Zaangażowano najlepszego z najgorszych reżyserów,
wyrzucono dotychczasowych szefów, zaś bractwo komedianckie zaczęło się do
siebie zwracać po bożemu "Bracie"... lub "Siostro...", przygotowując do
rychłego, duchownego kierownictwa. Teatru Nowego w Łodzi nikt już dziś nie
chce, nic zatem prostszego, jak włączyć Teatr w strukturę Telewizji Trwam i
zacząć produkcję. Przepraszam, ewangelizację.
Pomysł z łódzkim teatrem, otwiera przed telewizją Tadeusza Rydzyka nowe,
nieznane dotąd możliwości programowe. Redakcję sportową Telewizji Trwam
oprzeć można na upadłej szczecińskiej Pogoni, a redakcję ekonomiczną na
weteranach ze Stoczni Gdańskiej. Jeśli znajdzie się miejsce na takie
przyziemne sprawy między pacierzem a reklamami.

Klęska urodzaju

Za oknami jeszcze zima i błoto pośniegowe, a w polityce już wiosna. Partie
polityczne wschodzą niczym ozimina. Będziemy mieli wyborcze żniwa w warunkach
klęski urodzaju.

Pięknie kiełkuje Ruch Patriotyczny Obóz Polski. Jest to rodzaj pomsty
dziejowej. Przez całe dziesięciolecia partia miała radio i telewizję, więc
przyszedł czas na odwet. Teraz radio i telewizja będą miały partię. Jest to z
punktu widzenia ekonomii działanie bardzo sensowne. Zamiast najpierw zakładać
partię, a potem rozglądać się, jak by tu opanować rozgłośnie, znacznie
wygodniej jest tworzyć partię przy rozgłośni. Zamiast żeby szef partii mianował
redaktora albo dyrektora, dyrektor i redaktor będzie mianował przewodniczącego
partii. W ten sposób rozgłośnia nie będzie podlegała partyjnym naciskom i
manipulacjom. Mam nadzieję, że ta idea się upowszechni i inne radia i telewizje
też zafundują sobie partie polityczne. Wyobrażam sobie partię Radia Zet z
pierwszym punktem politycznego programu - Śniadanie dla wszystkich.

Program nowej partii powinien być programem radiowym: godzina 8.00 - Koncert z
płyt nagrobnych, godz. 9.00 - Wiadomości o stanie ojca Rydzyka, godz. 10.00 -
Różańcem po plecach, publicystyka patriotyczna, godz. 11.00 - Antyfona do ojca
dyrektora, godz. 12.00 - Kremlowskie kuranty i komunikat o stanie wód w
głowach, godz. 13.00 - Wałęsa w kąpieli błotnej, reportaż z Giżycka, godz.
14.00 - Z cyklu Prawda historyczna: Pan Jezus był Palestyńczykiem; godz. 15.00 -
Licytacja odpustów absolutnych, godz. 16.00 - Koncert z płyt pilśniowych,
godz. 17.00 - Od A do Z, lista biskupów pochodzenia żydowskiego, godz. 18.00 -
Pogadanka ekonomiczna "Jak rozkradziono naszą wspólną PRL", godz. 19.00 -
Godzinka na godzinki, godz. 20.00 - Ślina, czyli co w głowie, to na języku,
program dyskusyjny sponsorowany przez producentów kleju. O północy ojczyznę
wolną racz nam wrócić, Panie i koniec programu partyjnego.

Tak to sobie wyobrażam i wiem, że gdyby nowa partia doszła do władzy, to słowo
Obóz byłoby w jej nazwie jak najbardziej właściwe. Niestety, nie ma na to
żadnych szans. Doświadczenie uczy, że najdalej za trzy tygodnie mecenas Jan
Olszewski wystąpi z tej nowej partii, bo się zorientuje, że nie będzie
premierem, a tydzień po nim rozejdą się Łopuszański oraz Macierewicz i w
rezultacie będziemy mieli jeszcze więcej partii niż kiedykolwiek. Rekordowe
nasycenie partiami. Największe plony przywódców z hektara nieużytków w Europie.
Ale to dobrze. W końcu od przybytku głowa nie boli. A reszta poboli i
przestanie. •

MACIEJ RYBIŃSKI

KE: Gazociąg Północny nie przechodzi przez Natura 2000

"...projekt przechodzi przez unijną sieć natura 2000 w części fińskiej,
szwedzkiej i niemieckiej. Także uczestnicząca w debacie w PE ekspert z
polskiego przedstawicielstwa przy UE w Brukseli wskazywała,
że "zanieczyszczenia, jakie spowoduje gazociąg, będą szkodzić obszarom Natura
2000 w Polsce, takim jak Zatoka Pomorska i Ławica Słupska".

Planowaną trasę projektu krytykują też Szwecja i Finlandia, domagając się od
inwestora propozycji alternatywnego rozwiązania. Jak pisał w ubiegłym
tygodniu "Der Tagesspiegel", Finlandia chciałaby przesunięcia gazociągu
bardziej na południe, choć wówczas znalazłby się on w estońskiej strefie
ekonomicznej.

W Szwecji ekolodzy wskazują na szkody dla obszarów chronionych w ramach
programu Natura 2000, m.in. płycizn Hoburgs Bank i Północna Midsjoebank,
znajdujących się w szwedzkiej strefie ekonomicznej na południe od Gotlandii. O
zagrożeniu, jakie dla zimujących tam ptaków stanowiłaby budowa gazociągu,
informował szwedzki państwowy Urząd Ochrony Środowiska (NVV) w oficjalnej
opinii przekazanej zainteresowanym państwom nadbałtyckim 16 lutego br."

biznes.onet.pl/0,1513019,wiadomosci.html
KOMISJA EUROPEJSKA PRZECIWNA

Tymczasem Komisja Europejska, uznała, że budowa obwodnicy Augustowa na terenach
chronionych w ramach programu Natura 2000 jest niezgodna z prawem unijnym.
Zażądała wstrzymania prac i rozpoczęła pierwszy etap standardowej procedury
przeciwko Polsce.

"Jesteśmy zdecydowani, jeśli Polska rzeczywiście postanowi wbrew naszym
zastrzeżeniom rozpocząć budowę, wprowadzić przyspieszoną procedurę karną, która
może się zakończyć dla Polski bardzo poważnymi sankcjami (finansowymi)" -
mówiła w ubiegłym tygodniu Barbara Helfferich, rzeczniczka komisarza ds.
ochrony środowiska Stawrosa Dimasa.

Komisja Europejska ostrzegła, że z powodu decyzji rządu w sprawie Rospudy
możemy stracić około 900 mln euro z funduszy unijnych na inwestycje drogowe i
musi liczyc się z karami finansowymi. Zdaniem Komisji, prace nad budową
obwodnicy powinny być wstrzymane do czasu wyjaśnienia wątpliwości dotyczących
obciążeń dla środowiska. KE zażądała wstrzymania prac i wyjaśnień strony
polskiej do 15 lutego tego roku.

podbociankiem.pun.pl/viewprintable.php?id=167

imagistyk napisał:

> Podobno M.Twain powiedział:Mamy najwięcej praw i przezorność,aby z nich nie kor
> zystać.Zaś W.Górnicki napisał : Kto był w Ameryce tydzień-napisze jedną książkę
> ,kto był dwa tygodnie-napisze dwie książki,a kto był dłużej nie napisze nic,gdy
> ż co by nie napisał będzie jednocześnie prawdą i nieprawdą(ale nie kłamstwem).M
> oim zdaniem w USA mamy coraz bardziej do czynienia z demokracją sterowaną.O tym
> które wiadomości przedostaną się do opinii publicznej w coraz większym stopniu
> decydują właściciele mediów,gdyż postępuje proces ich koncentracji.Media napra
> wdę niezależne to tylko ozdoba.Mafia zdolala wyprać pieniądze i teraz grupy biz
> nesowe w działalności korzystają zarówno z prawa,jak i rewolwerów.Natomiast wsz
> elkie wybory stają się igrzyskami dla tłumu.Jest to oczywiście skrót ,ale takie
> są moje poglądy na amerykańską demokrację.Z góry uprzedzam,że nie widzę jakieg
> okolwiek kraju z idealnym ustrojem.
masz calkowita racje jesli chodzi o media i jej mafijnosc. maja one kolosalna
wrecz role na sterowanie opinia publiczna,gdyz co staralam sie podkreslic na mym
watku o US edukacji, ta szwankuje kompletnie. mamy wiec do czynienia z mniej niz
przecietnie wyksztalconym obywatelem,ktory zadowala sie w wiekszosci tym co
uslyszy w mediach i to jest na reke sferom rzadzacym. moj punkt widzenia jest
odzwierciedleniem mego dylematu:usa nie jest krajem idealnym i szczegolnie w
ostatnim 10 leciu stacza sie w dol moralnie i ekonomicznie,ale wciaz nie ma duzo
lepszego systemu ,ani panstwa,zeby dac nam wszyskim odpowiedziec na pytanie:kto
w takim razie ma sluzyc nam wszystkim jako model?

Problem z palaczem jest taki, ze zabija tych wokol siebie. W przeciwienstwie do
pana w szarym krawacie itd. W sali dla palaczy ktos by ich musial obslugiwac a
wiec narazac sie na powolna smierc - ani moralnie, ani ekonomicznie jest to
plan nie do obrony. Palenie jest obrzydliwe, szkodliwe i nikomu niepotrzebne.
Procz, oczywiscie, producentow papierosow, ktorzy z tego zyja.
Jakies pol roku temu napisalam to na innym forum: Nie palilam, nie pale i nie
bede palic. Jestem bezwzgledna w egzekwowaniu mojego prawa do powietrza bez
nikotyny. Nie mam cierpliwosci ani zrozumienia dla palaczy - to, co czlowiek
widzi na oddzialach onkologicznych z powodu glupoty palaczy odbiera jakakolwiek
cierpliwosc. I nie chodzi mi o umierajach, ktorzy sami sobie sa winni. Chodzi
mi o Ich rodziny, ktore czuja sie zobowiazane do opieki przez tygodnie,
miesiace - zmieniania pieluch, mycia, karmienia, przezywania kolejnych zlych
wiadomosci, krotkich chwil poprawy i znowu hustawki diagnoz. Palacz skazuje
swoich najblizszych na torture cierpienia wraz z Nim a pozniej zycia bez Niego -
krzywda, ktora palacze wyrzadazaja swoim (niby) ukochanym jest nie do opisania.
Ilez egoizmu i braku wyobrazni trzeba miec by palic i mowic publicznie,
ze "krzywdzi sie tylko siebie" - krzywda jest przede wszystkim tych, ktorzy
beda musieli chorym palaczem sie zajac a potem Go pochowac. Potem zyc bez Niego
i tesknic. A zanim to sie stanie, przezyc miesiace beznadziejnej walki o Jego
zdrowie i zycie, ktorego NIE MUSIAL puscic z dymem!
Do tego nalezy tez dopisac los biernych palaczy. Nie widze zadnego powodu zeby
ulatwiac palaczom zycie. I w 100% zgadzam sie z Maryna, ze o zadnym
stopniowaniu przepisow nie ma powodu mowic - zabronic palenia w miejscach
publicznych i kropka. Nie ma zadnego powodu zeby tolerowac nikotyne w naszym
swiecie. Jezeli w Polsce sa pomieszczenia dla palaczy w biurach, szpitalach i
gdzies tam jeszcze, to kto je sprzata? Ci ludzie powinni oskarzyc swoich
pracodawcow o narazanie ich zdrowia bez potrzeby!
Skir Dhu

SSE

WSSE - co słychać w podstrefie Jelcz-Laskowice >
Fotele samochodowe z podstrefy

Już w maju mają ruszyć prace ziemne i budowlane, rozpoczynające inwestycję
francuskiej firmy Faurecia, lokującej się w jelczańsko-laskowickiej podstrefie
WSSE “Invest-Park”

W ubiegłym tygodniu właściciele kilkunastu lokalnych firm spotkali się w
Urzędzie Miasta i Gminy w Jelczu-Laskowicach z przedstawicielem Faurecii,
odpowiedzialnym za realizację projektu w J-L. Rozmawiano o możliwości
współpracy firm, głównie z branży budowlanej, przy urządzaniu i wyposażaniu
fabryki. Prace przy przygotowaniu terenu na inwestycję i inne roboty budowlane
mają się rozpocząć w maju. Obiekt ma być gotowy do końca bieżącego roku. Na
styczeń 2006 r. planowane jest rozpoczęcie montażu dwóch - z pięciu
zaplanowanych linii produkcyjnych. Produkcja części do foteli samochodowych -
oparć i poduszek do siedzeń przednich i tylnych - ma się rozpocząć w przyszłym
roku. Odbiorcami części będą producenci forda, volkswagena, pegeuota i
renaulta.
Faurecia planuje zatrudnić 45 osób jeszcze w tym roku. Do roku 2007 ma tam
pracować nie mniej niż 300 osób. Przewidywane nakłady inwestycyjne to 65 mln
zł. Firma ulokuje się na 4 ha gruntu.

Nowy jelczański inwestor jest firmą z ugruntowaną pozycją na światowym rynku
motoryzacyjnym. Działa w 27 krajach i zatrudnia 60.000 pracowników. Zakład w J-
L będzie dziewiątą fabryką koncernu w Polsce. Praca będzie się odbywała na trzy
zmiany, a nabór pracowników nastąpi w oparciu o system testów.

W specjalnej strefie ekonomicznej w J-L ulokuje się w sumie 11 firm. Trwają
rozmowy z kolejnymi inwestorami, m.in. włoskimi i irlandzkimi, ale kierownictwo
gminy nie chce na razie zdradzać szczegółów. Wiadomo, że firma irlandzka jest
producentem sprzętu medycznego. Wszystko wskazuje na to, że do końca bieżącego
roku prawdopodobnie nie będzie już wolnych gruntów w podstrefie.

(MON) - Wiadomości Oławskie

Zupelnie na poważnie - isc za ciosem?
Hejka, dwa slowa o sobie. Mam 25 lat, w ubieglym roku skonczylam studia
ekonomiczne, mam wspanialego faceta z którym jestem od 5 lat. Do tej pory
ukladalo nam sie wrecz wysmienicie.... no wlasnie do pewnego czasu aż zaczal
naciskać na mnie abym przeprowadzila sie do miasta, do którego sam jakis czas
temu wyemigrowal (bo byla tam praca - która pozwalala mu na zyciową
realizacje). Niestety ja zostalam w moim rodzinnym miescie z którego równiez
On pochodzi. Wiem że chce sie ze mna ożenić i bardzo mnie to cieszy ale w
ostatnim czasie jego próby sciagniecia mnie do miasta w którym obecnie
mieszka są zbyt ostre jak na moj gust i zahaczają o swego rodzaju emocjonalny
szantaż. Nie wiem jak postąpić? Z jednej strony kocham go calym sercem z
drugiej zas strony jakos ciezko mi pogodzic sie z tym że tak mocno naciska na
to abyśmy razem zamieszkali. Czy powinnam zaryzykować i odejsć z rodzinnego
domu poswiecić obecne miejsce pracy przyjaciól i znajomych po to aby być z
nim???? Przyznaję jestem niezdecydowana na ten krok ale obawiam sie że gdy
nie podejmę wyzwania stracę Go i te wszystkie nasze wspólne lata. Wiem że
Jest uczuciowym facetem i dlugo tolerowal moje niezdecydowanie i brak
konkretów w pewnych zyciowych sprawach i być może jego ponaglenia wydaja sie
uzasadnione z jego punktu widzenia ale przecież ja tez powinnam mieć w tym
ukladzie coś do powiedzenia. Aby byla jasnosć przedstawionej sytuacji dodam
że wielokrotnie już w delikatny sposób dawal do zrozumienia że chce abym sie
do niego przeprowadzila - tylko czy powinnam. Co moge zyskać a co stracić?
Czy któraś z was byla w podobnej sytuacji??? Blagam o porade bo czuje ze go
tracę. I wiadomosc z ostatniej chwili. Dzisiaj wieczorem rozmawialiśmy miedzy
innymi znowu na ten temat - stanelo na tym że postawil mi swego rodzaju
ultimatum: "chcialbym za trzy tygodnie (akurat wymyslil termin 14 lutego"
uslyszeć Twoją ostateczną deklarację czy przeprowadzisz sie do mnie czy nie -
jesli odpowiedź bedzie negatywna to chyba bedziemy musieli poważniej pomysleć
o naszym związku - wlacznie z tymczasową separacją - chociaż tego strasznie
nie chce" - to zabrzmialo mniej wiecej tak jak w tym cytacie. Prosze o pomoc -
co powinnam zrobić???? Czy ulec??? Czy rzeczywiscie w ten sposób
zdeterminowany facet nawet najbardziej kochajacy i czuly jest w stanie
doprowadzić swoje myslenie do tego stanu??? A moze to ja cos przeoczylam????

jesli potrzeba wiecej faktów do oceny sytuacji - chetnie je przedstawię.

Pozdrawiam

"Niezdecydowana"

Kolejne zawirowania

biznes.onet.pl/0,1141587,wiadomosci.html

Program budowy autostrad, nie dość że drogich, w dodatku realizowany bardzo
wolno, może kompletnie się rozsypać.

PiS oraz PO chcą odejścia od systemu koncesyjnego, zmian sposobu finansowania
i znowelizowania przepisów związanych z przygotowaniem inwestycji - pisze
"Gazeta Prawna".

Politycy zapowiadają prześwietlanie zawartych do tej pory umów koncesyjnych, a
nawet powołanie specjalnej komisji śledczej, choć gotowej recepty na poprawę
sytuacji nie mają. Strategia zakładająca wybudowanie do 2013 roku 2085
kilometrów autostrad prawdopodobnie wyląduje w koszu, bo dwa zapewne
największe ugrupowania w przyszłym parlamencie od dawna krytykują zarówno
metodę inwestycji autostradowych, jak i horrendalne koszty, które wpływają na
wysokość stawek za przejazd - podaje dziennik.

Pod ostrzałem znalazła się przede wszystkim kwestia gwarancji, które państwo
ma wypłacić spółkom autostradowym w przypadku, gdyby za mało zarabiały na
pobieranych od kierowców opłatach. "Kontynuacji tego systemu nie będzie" -
powiedział gazecie poseł Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący sejmowej
Komisji Infrastruktury Jerzy Polaczek.

"Taki system mógłby stać się bardzo dużym obciążeniem dla nowego układu
rządzącego, bowiem odpowiedzialność za ekonomiczny rezultat inwestycji brałby
na siebie budżet państwa. Bezpieczniejszym rozwiązaniem byłaby budowa
autostrad w systemie budżetowo- kredytowym" - uważa Polaczek.

Jeszcze dalej idzie poseł Edward Maniura z Platformy Obywatelskiej, który
zakłada konieczność weryfikacji już podpisanych umów na budowę i eksploatację
autostrad. Powodem są m.in. przyjęte w ubiegłym tygodniu przez parlament
przepisy dotyczące zwrotu operatorom kwot, jakie stracili, zwalniając z opłat
posiadające winiety ciężarówki - czytamy w "Gazecie Prawnej".

"Jeśli wszystkie środki z Krajowego Funduszu Drogowego mają trafić do
koncesjonariuszy, to jestem zwolennikiem bardzo zdecydowanych rozstrzygnięć.
Do wypowiedzenia umowy koncesyjnej włącznie" - oświadczył w rozmowie z gazetą
Maniura.

Fryzura nieurzędowa
Jako główna postać tej informacji postanowiłem dodać swój komentarz - małe
sprostowanie.

Tak naprawdę w tej wiadomości moja osoba ma znaczenie drugorzedne, a na pewno
bez znaczenia jest jaki mam kolor włosów czy jaką ich długość. Najważniejszą
informacją jest fakt oddania do użytku dla Państwa, nowej usługi pod
nazwą "Dziennik ciśnieniowy on-line (DCoL)".

Jest to nowy projekt Departamentu Polityki Zdrowotnej Urzędu Marszałkowskiego
w Łodzi (a nie mój autorski), który powstał we współpracy z Zakładem
Informatyki Ekonomicznej Uniwersytetu Łódzkiego. Ja jestem jego głównym
koordynatorem ze strony Urzędu, a wspomaga mnie od strony technicznej Michał
Antczak - student Informatyki i Ekonometrii ZIE UŁ.

DCoL to nic innego jak prosty system raportująco-kolekcjonujący przeznaczony
dla wszystkich oósb zainteresowanych magazynowaniem w sposób elektroniczny
swoich samopomiarów ciśnienia tętniczego, a w szczególności do osób mających
problem z nadciśnieniem tętniczym.

DCoL to nowa usługa ezdrowie świadczonaa przez Urząd Marszałkowski w Łodzi
całemu społeczeństwu województwa łódzkiego i nie tylko. To usługa
interaktywna, czytelna i przyjazna w obsłudze, dostępna przez 24 godziny,
przez 7 dni w tygodniu, przez 365 dni w roku, przy założeniu dostępu do sieci
Internet. Usługa dostępna wszędzie i o każdej porze dnia i nocy.

Wszystkie powyższe informacje znajdują się na stronie DCoL
(www.lodzkie.pl/lodzkie/dziennikc/index.php) oraz znalazły się w materiałch
informacyjnych przygotowanych dla mediów, w tym także dla Gazety Wyborczej.
Wielka szkoda, że pomimo zapewnień redaktorów, że nie ja będę głownym aktorem
wiadomościa a DCoL tak się nie stało.

Mimo wszystko zachęcam serdecznie wszystkich mieszkańców województwa
łodzkiego i nie tylko, do odwiedzenia strony DCoL, do zapoznania się ze
sposobem działania DCoL, do jego użytkowania i do wyrażenia nam (Departtament
Polityki Zdrowotnej Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi) swoich opinii, wrażeń
dotyczących DCoL. Opinie na temat DCoL można zostawić w "Księdze Gości" lub
skorzystać z zakładki "Zadaj Pytanie" - które są umieszczone na głównej
stronie DCoL (www.lodzkie.pl/lodzkie/dziennikc/index.php). Będziemy
(Departament Polityki Zdrowotnej) wdzięczni za każdą Państwa opinię, bo
usługa ta ma stwiać Państwa w jej środku i ma spełniać Państwa oczekiwania i
wymagania.

Z irokezem czy bez,
prywatnie Marcin Zawisza

Limanowa story, czyli polska lady Madoff...
Rzecz wręcz nieprawdopodobna w obecnej polskiej rzeczywistości. Przynajmniej w
moim odczuciu. Zastanawiające, że komuś udało się wykręcić podobny numer z
klasyczną poramidą Ponzi'ego na skalę powiatową. Mamy przecież 2009r., zatem
za nami ok. 20 lat bolesnej, gosp. transformacji ustrojowej, polityczno-gosp.,
ocean afer, skandali i przekrętów, upadków banków, kas oszczędnościowych czy
agencji płatniczych. To już nie jest rzeczywistość początku lat 90tych, gdzie
w morzu naiwności ekonomicznej pływały żarłoczne rekiny czy piranie pokroju
Grobelnego czy Bagsika i Gąsiorowskiego. Do tego przenikająca do powszechnej
świadomości tematyka kryzysu i upadku prestiżu wielu znacznych instytucji
finansowych. Jak ktoś w miarę rozsądny, orientujący się w podstawowych
relacjach finansowych, częstokroć osoby prowadzące spore biznesy, mogły
uwierzyć w coś takiego? Niektórzy powierzali tej kobiecie sumy w wysokości
kilkuset tys. zł, zatem byli to ludzie bardzo dobrze zarabiający bądż
prowadzący jakieś, mniejszcze czy większe interesy.

Wedle doniesień medialnych ta kobieta gwarantowała 15proc. rentowność w skali
krótkoterminowej. Tygodnia czy 2-3 tygodni. Oczywiście, przy agresywnej i
skrajnie ryzykanckiej grze na giełdzie jest to możliwe, jednak nie w dłuższym
okresie. Do tego jak można było bez wątpliwości przyjąć za fakt informację, że
aż tak dochodowe biuro maklerskie znajduje się w Limanowej, zamiast kroić kasę
w Warszawie?! Być może cała miejscowa, limanowska śmietanka towarzyska,
polityczno-biznesowa została w ten sposób wyrolowana...

Oczywiście, na wyjaśnienie całej tej sprawy - oraz roli tej nieszczęsnej
kobiety - będziemy musięli poczekać przynajmniej do jakichś początkowych
ustaleń policji oraz zeznań podejrzanej. Pojawiły się bowiem podejrzenia, że
była ona tylko słupem podstawionym przez mafię lub kobietą wykorzystaną przez
hipotetycznego kochanka w roli wspólnika. W jakiś sposób potwierdza te
podejrzenia fakt, iż kobieta nie uciekła w siną dal, lecz sama zgłosiła się na
policję.

Cóż, jak widać, utwory typu "Nikodem Dyzma" czy "Bigda idzie!" nie są
wyłącznie manierą pisarską, a ich bohaterowie figurą literacką.

www.tvn24.pl/-1,1630622,0,1,polska-ma-swojego-madoffa-w-spodnicy,wiadomosc.html

samanciaa napisała:

> Wiem że to może wydaje się głupie ale naprawdę wolę umrzeć niż męczyć się!
> Cały czas prześladuje mnie pech! Nic mi się nie układa! Chciałam dostać się
> do wymarzonej szkoły z poszerzoną bilogią i chemią bo chcę iść na medycynę,
> niestety nie udało mi się i trafiłam do jednego z najgorszych liceów w
> mieście!Musiałam się potem przenieść do klasy ekonomicznej ze względu na
> rozwiązanaie wcześniejszej klasy w której byłam przez tydzień. Teraz po
> półroczu chciałam się przenieść do tej wymarzonej szkoły ale jak się
> dowiedziałam na radzie ustalono że nie przyjmują uczniów z innych szkół!!!!!
> A przecież klasa ekonomiczna nie przygotuje mnie do matury z chemi i
> biologi!! Pozatym niezbyt dobrze idzie mi z chemi a chciałam się podszkolić.
> Mama bardzo dobre oceny każdy mówił że napewno by mnie przyjeli a teraz po
> tej wiadomości jestem w dołku;( Wolę umrzeć niż cierpieć!! Ja nie chcę robić
> nic innego, a sama się nie przygotuję do matury!!!! A korepetycje są okropne
> zawsze trafia się jakaś osoba która sama więcej nie wie;((((((( Naprawdę chcę
> umrzeć!

Gdyby ludzie umierali z takich powodów to dosyć szybko wyludniłaby się cała
ziemia. Wiem że z twojej perspektywy problem o ktorym piszesz jest gigantyczny
i nie potrafisz sobie z tym poradzić. Dobrze że planujesz z wyprzedzeniem pewne
rzeczy i myślisz o studiach , nie mniej jednak zanim zaczniesz "latać" powinnas
nauczyć się "chodzić". Ciągle masz czas na to aby zmienić szkołę, możesz to
zrobić po 1 roku. Jeżeli ta wymarzona szkoła nie przyjmuje to istnieją jescze
inne szkoły w których z pewnością jest klasa o profilu biologiczno -chemicznym.
Czasem tak bywa że marzenia się nie spełniają dokładnie w 100%.
Jeżeli po pierwszych porażkach załamujesz się kompletnie to jak bedziesz sobie
radzić na medycynie . Jestem przekonany że spotka cię jeszczez wiele przykrych
niespodzianek , dlatego nie potraktuj takie drobne niesczęścia jak wyzwanie a
nie jak tragedię. Gdybym był na twoim miejscu, zacząłbym rozglądac się za inna
szkołą tak aby móc zacząć naukę w nowej szkole od drugiej klasy.
Poza tym porozmawiaj z rodzicami , byc może pomoga ci znaleźć korepetytora z
chemii i biologii - to nie jest takie trudne i kosztowne (np student biologii).
mając korepetycje przez nastepnych kilka miesięcy , bez problemu odnajdziesz sie
w klasie biol/chem. Nie martw się , myślac rozsądnie masz duże szanse dostac
sie na medycynę, natomiast wpadając w panikę i zniechęcenie raczej nie. Trzymaj
się:)

Wydarzenia grudniowe 1970 zaczely sie od palenia
komitetow parti (PZPR) po serii prowokacjnych wydarzen. Wprowadzono tak
zwane "Bodzce Ekonomiczne" ktore drastycznie obnizyly prace wiekszosci
robotnikow i tuz przed Swietami Bozego Narodzenia drastyczna podwyzka cen na
mieso i inne artykuly spozywcze, To byly czasy kiedy wiekszosc spoleczenstwa
jadlo mieso i szynke tylko dwa razy do roku na swieta.

Komus chyba zalezalo zeby doszlo do wybuchu. Towarzysze z Moskwy nigdy nie
zaakceptowali Gomulki, gdyz niechetnie wykonywal moskiewskie rozkazy.

Moj przyjaciel Sasza przywiozl w 1967 z Moskwy wiadomosci o zmianach w Polsce.
Gomulke i Cyrankiewicza mieli zastapic Gierek i Jaroszewicz.

W Marcu 1968 odbyla sie demonstracje studencka na Uniwersytecie Warszawskim
organizowane przez Adama Michnika i jego grupe "komandosow' (Adas sie bardzo
przejal ze zakazano wystepow teatralnych "Dziadow" A. Mickiewicza z polecenia
ambasady sowieckiej).
Demonstracja byla mocno propagowana na wszystkich uczelniach warszawskich.
Studenci kompletnie ta demonstracje zignorowali. Demonstrowala tylko mala grupa
kilkudziesieciu "komandosow" (znany klub dyskusyjny Adasia Michnika).

Prawdopodobnie z rozkazu Mietka Moczara "grupa oburzonych robotnikow" z ORMO
zaczela bic wszystkich mlodych ludzi (metalowymi rurkami owinietymi w gazety)
ktorzy nieopacznie sie tam znalezli. Ja tez tam bylem umowiony w kawiarni z
moja przyszla zona. Nosilem dlugie wlosy wiec dostalem zdrowe palowanie.

Nastenego dnia wszystkie gazety donosily, ze studenci chuliganie zdemolowali
Krakowskie Przedmiescie i bili wszystkich przchodniow.

Poniewarz kilku studentow wyladowalo w szpitalu zaczeto na uczelniach roznosic
pogloski, ze zabito dwuch studentow. Wszystkie uczelnie warszawskie oglosily
strajk a nie ktore strajk okupacyjny. Najdluzej strajkowala Politechnika
Warszawska ponad dwa tygodnie. Mieszkancy Warszawy donosili studentom zywnosc.
Strajki studenckie rozszerzyly sie na cala Polskie.

Wladze PRL oglosily ze to Syjonistyczne spisek wrogie elementy probowaly
przejac wladze i zorganizowano ogolnopolskie masowe anty-syjionistyczne "wiece
robotnicze" pod chaslem "Jestesmy z wami towarzyszu Gomulka". Po "Wydarzeniach
Marcowych" Gomulka pozostal u wladzy nastepne dwa lata i pol roku.

Po 'Wydarzeniach Grudniowych" w 1970 gabinet cieni Gierek i Jaroszewicz
nareszcie przejol wladze i towarzysze z Moskwy nareszcie mogli odetchnac z ulga.

Ciekawe kto stal za Adamem Michnikiem i po ktorej stronie barykady byli ludzie
wydajacy rozkazy.

Moze tajne akta M. Moczara by rzucily na to swiatlo ale napewno zostaly
zniszczone UOP.

autor jest typowym przedstawicielem tej nowej
grupy spolecznej, ktora nie moze sie doczekac aby wyjechac i znalezc tam gdzies
daleko nowe el dorado. Jak wiekszosc tych osob ma dobre wyksztalcenie i wielka
chec do posiadania b. szybko wszystkich dobr na wlasnosc, najlepiej w
Warszawie, ktora jest najdrozszym miastem w kraju. Autor nie rozumie, ze jego
praca jest co prawda dobrem poszukiwanym w stolicy ale w skutek panujacych
warunkow ekonomicznych wycenianym na 3500 zl, zona tez 3500 zl, co jest w
porownaniu z dochodami w innych czesciach kraju, sporo. Autor nie przyjmuje do
wiadomosci, ze powierzchnia mieszkan i domow oraz dzialek w stolicy jest dobrem
duzo bardziej poszukiwanym niz jego praca i kosztuje 6 tys zl za 1m2. Co z tego
wynika- ano, ze trzeba b. dlugo pracowac aby kupic srednie mieszkanie, ze
trzeba sie wielu rzeczy wyrzekac aby splacic kredyt, ze 7 letnimi autami wielu
w kraju jezdzi i tragedia to nie jest. Problem jest w tym, ze autor ma o to
pretensje do nas, do spoleczenstwa,wladzy,kraju, systemu. W takim wypadku mu
sie nie pomoze. On moze tylko wyjechac i sprawdzic jakie relacje sa za granica.
Wiele osob w swiecie bywalych wie, ze bajki nigdzie nie ma i tam jest tylko
troche latwiej niz u nas, za to trzeba sie duzo zmeczyc. Niech nas autor
upadkiem kraju i ZUSu nie straszy, bo jak pisze ma zamiar sie nas wyprzec wiec
jego chata z kraja, nasza chata tu, on nam nie zamierza pomagac, tylko
rodzinie, ktora ma zamiar ewakuowac z naszego tonacego okretu. Autor zapomina,
ze emerytury jego rodzicow i tesciow wystarcza tam na 1 tydzien zycia, marnego,
ze ci starsi ludzie beda chorowac a tam nie sa ubezpieczeni, czyli ze swych
dochodow bedzie wspieral swoja zone, planowane 2 dzieci i 4 starych ludzi bez
dochodu i ubezpieczenia, takowe bedzie trzeba tam wykupic. Autor nie zna cen
nieruchomosci za granica i te 6 tys zl za 1 m2 wydaja sie niska cena w
porownaniu z cenami wlasnosciowych mieszkan w wielkich miastach Zachodu. Autor
wspomina, ze ktos z rodziny dorobil sie laptopa (od 650 euro), aparatu
cyfrowego (od 150 euro), auta( pewno uzywane, srednio od 4000 euro w gore). No,
to jest niewiele, tego moze sie dorobic student na summer job lub sprzataczka.
Autor nic nie pisze czy krewni kupili dom na wlasnosc z duza dzialka - no, nie
kupili. Tak wiec sa plusy i minusy i nie opowiadajmy, ze wyjedziesz, wyprzesz
sie kraju i od razu stoliczku nakryj sie. Ale niech autor raczej wyjedzie wraz
z zona , bo za rok lub dwa bedzie jeszcze bardziej sfrustrowany a jego auto
bedzie mialo 9 lat i jeszcze wiecej klopotow z silnikiem.

Platnego urlopu macierzynskiego nie ma
Julio,
Australia jest w tyle za przyslowiowymi Murzynami - otoz nie ma
tutaj platnego urlopu macierzynskiego zagwarantowanego przez
panstwo. Mozna dostac rok bezplatnego, wiecej wiadomosci na stronie
NSW Department of Commerce - Office of Industrial Relations:
www.workandfamily.nsw.gov.au/parents/maternity/index.html
Niektore duze firmy i niektore departamenty panstwowe maja platne
urlopy macierzynskie (zazwyczaj tylko do kilku miesiecy) i
udogodnienia dla pracujacych matek (mozliwosc pracy z domu, pokoje
dla matek karmiacych etc).

Zwiazki zawodowe walcza o wprowadzenie prawa do platnego urlopu
macierzynskiego - zeszly tydzien byl Tygodniem Akcji w tej sprawie:
ACTU (Australiant Council of trade Unions): Paid maternity leave Week of Action

Jeszcze we wrzesniu nasz premier federalny popieral wprowadzenie
osiemnastotygodniowego platnego urlopu, ale w obecnej sytuacji
ekonomicznej ta sprawa zeszla na dalszy plan.
PRIME Minister Kevin Rudd has signalled his support for a national parental leave scheme, after a report recommended that taxpayers fund 18 weeks' leave for working mothers and two weeks for fathers at an annual cost of $450 million.

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA

dirloff napisał:

> Panowie, tak jak w news'ie. Taka sobie ciekawostka. Kim szaleje, Obama
> uspokaja i stabilizuje, a Gates ostrzega. Role są rozdane, pytanie gdzie
> reżyser... Amerykanie zamierzają przerzucić na Hawaje systemy
> antyrakietowe/antybalistyczne. Spodziewają się ataku, przynajmniej medialnie.
> Jakby to Tico do osłony tych wysp nie wystarczyły... A może rzeczywiście
> Waszyngton boi się pudła? Być może naprawdę w pełni ufają tylko THAADom i
> Patriotom?

Aegis nie sa w stanie zestrzelic ICBM, bo nie do zestrzeliwania takich pociskow
sa skonstruowane SM-3 Blok IA

>Przypomina się ostatnie pudło Japończyków, którzy to mięli
> zasymulować test zbliżony do warunków polowych. Co o tym sądzicie? Zastanawia
> mnie coś jeszcze.

Nie ma to zadnego zwiazku z tematem

> Wojny? Tak bardzo ufali własnej marynarce i lotnicwu? Co z GBI w Kalifornii

4100 km, czyli poza zasiegiem GBI z Vandemberg

i
> na Alasce?

2785 km, czyli teoretycznie w zasiegu, ale GBI musi przechwycic w egzosferze,
czyli duzo wczeniej niz nad samymi Hawaiami

Czy te dwie bazy obejmują swoim zasięgiem oddalone Hawaje? Patrząc
> na niby realne zagrożenie, jakim obecnie stała się Północna Korea, dla Stanów
> i ich pacyficznych sojuszników, to baza planowana w Polsce powinna być
> wybudowana na Hawajach, jak najszybciej.
>

Baza w Polsce nie jest planowana perzeciw Kimowi, lecz przeciw Iranowi.

> Link:
> wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6734875,USA_przygotowuja_Hawaje_na_atak_Korei_Polnocnej.html
>
> PS. A propos kryzysu ekonomicznego w tle... Kim ze swoimi szaleństwami
> nuklearnymi jakby na życzenie pojawił się dla Obamy. Jest czym odwrócić uwagę.

To samo pisze od kilku tygodni...

> Do tego Iran...

man345,rzad nie straszy deficytem,ten deficyt juz
jest i stale sie poglebia,czytasz chyba jakies gazety,np. te -GW,od kilku
tygodni podawane sa nowe dane swiadczace o powiekszaniu sie dlugu
publicznego,deficytu,id. Mozna nie wierzyc rzadowi jak opowiada o tym,ze w
Polsce nie ma kryzysu i bedzie cud ale jak juz sam rzad,nieskory do podawania
niemilych wiadomosci,to mowi oznacza to jedno: jest jeszcze gorzej niz rzad
mowi.Byly wicemin.fin. tego rzadu - prof. Gomulka mowi tu dzis w GW,ze jego
szacunki to deficyt nie na poziomie 52,2 mld zl ale nawet 80 do 90 mld zl w roku
2010 i mozliwosc przekroczenia bariery bezpieczenstwa 55%. Chyba prof. Gomulce
mozna wierzyc jezeli byl w-ce min.fin. i jest teraz poza rzadem.Jakie
masz,man345,specjalne dane i dojscia do super tajnych danych aby przeczyc temu
co podaja wyzej wymienieni. A co do tego,ze rzad chce obnizyc kurs zlotego swoim
gadaniem to tez b.watpliwe. Moze teraz,5.09.,zmienili zdanie i chca slabego
zlotego,moze? Ale dotad robili cos odwrotnego - zamieniali masowo euro z pomocy
UE na zlote bezposrednio na rynku,srubujac sztucznie kurs zlotego,ktory realnie
wart jest ok. 5 zl za euro, i po tyle prawie byl w lutym,4,80 zl za euro.Po co
to robili nie wiem, jest to wbrew prawom ekonomii,bo kraj,ktory duzo eksportuje
i ma tansza sile robocza powinien dbac o niski kurs swojej waluty w celu
utrzymania konkurencyjnych cen produktow eksportowanych. Nasz rzad i NBP robili
dotad odwrotnie - sztucznie podnosili wartosc bezwartosciowego pieniadza, zloty
realnie ma nawet wartosc ok. 5,50 zl za euro, w roku 2008 kurs jednak byl 3,20
zl, dolar nawet po 1,90 zl, wszystko sztucznie pompowane,po co - nie wiem. To
znaczy wiem,ze opcje,oszustwa na zmianie kursu, banki z Wall Street,itd. To
wiem. Nie wiem tylko dlaczego wlasny rzad to robil aby dobic wlasny eksport.
Tego nie rozumiem i nie pojmuje po co ratowal zlotego w marcu 2009, trzeba bylo
doprowadzic nawet do kursu 5,50 zl za euro, nawet 6 zl,krajowy eksport bylby
wtedy nie do pokonania, to bylo nasze 5 minut, ktos to jednak zastopowal. Po co?
Odpowiedz jest jedna - stali za tym ci,ktorych tani dobry towar z Polski
denerwowal, bo zagrazal ich wlasnym fabrykom, a ze zachodni bankierzy i rzady
maja u nas duzo do gadania tak to zrobili, ze bez najmniejszej ekonomicznej
przeslanki ten sam zloty wart w lutym 4,85 zl za euro skoczyl prawie do 4 zl za
euro. Teraz prawdy nie dalo sie dluzej ukryc i zapewne ci sami spekulanci
odpuszcza i zloty zleci na 5 zl za euro lub nizej. Kto ma zamiar kupic walute
niech to zrobi juz, w poniedzialek,wtorek, mysle,ze w okresie 2 do 3 tygodni
bedzie totalny zjazd zlotego i czesciowo cen akcji na GPW, tez nadmuchanych
ostatnio poteznie, przy dalszych zlych danych mysle, ze nawet 1500 dla WIG20
jest mozliwe do konca roku.

Tak jak napisalem , zwisa mi to co robia albo czego nie robia w Polskim Radiu

Ale cala sytuacja swiadczy o patologii i mylnej ocenie znaczenia tej instytucji. Sluchalnosc na poziomie 2-3%, a cala
nadbudowa biurokratyczna, zarzady, doradcy, dyrektorzy, specjalisci, analitycy, rady nadzorcze to typowy przyklad
przerostu nad trescia. Wszystkim tym "specjalistom" wydaje sie, ze cokolwiek znacza. A w sumie, chodzi o kawalek stolka,
pieczatke, samochod sluzbowy, jakies pieniadze i jednoczesnie calkowity brak odpowiedzialnosci.

To co w prywatnych rozglosniach i studiach, tworza i robia male zespoly ludzkie, w Polskim Radiu to samo, tylko mniej
efektywnie robia setki "specjalistow". W skali kraju jest ich tysiace, tylko co chwile wymieniaja sie stolkami. I tak
to trwa od lat. Bo to ich metoda na zycie. Nie potrafia juz robic nic innego, oprocz prowadzenia wojenek w gabinetach
i na korytarzach.

Na dowod, zmiany w Polskim Radiu na szczeblu centralnym, ogloszone 3 tygodnie temu.

Prezesem Polskiego Radia został Jarosław Hasiński. Od połowy września pełnił on już funkcję p. o. prezesa spółki.
W zarządzie znaleźli się także Paweł Majcher, Wojciech Poczachowski, Dariusz Sienkiewicz oraz Władysław Bogdanowski.
Polskie Radio czekają zmiany struktury organizacyjnej.

Zamiast dotychczasowych dwóch pionów: korporacyjnego i programowego,
będzie pięć pionów - korporacyjny, produkcyjny, techniki i technologii, handlowy oraz ekonomiczny.
Każdy z nich będzie podlegał jednemu z pięciu członków zarządu -

Bedzie lepiej ?? Nie ma prawa byc lepiej. Bylo dwoch viceprezesow. Jest ich PIECIU !!!
A za kazdym sztab ich znajomych i poplecznikow. Oczywiscie maja stosowna i odpowiednia liczbe wrogow, z ktorymi
beda toczyc bezustanne wojenki i podchody. I nie ma prawa, aby mieli energie i mozliwosci na tworcza prace.
Oni prowadza zycie wewnetrzne, niepotrzebni sa im sluchacze, misja, dobre programy i dobre wiadomosci. Rak biurokracji
jest ich zywiolem. Sami sobie sterem, zeglarzem, okretem.

___________popis oderwania od realiów IIIRP
w pełnej krasie...

"Pierwszymi, masowymi ofiarami transformacji na początku lat 90.
byli starsi pracownicy z restrukturyzowanych fabryk i instytucji. To
dla nich wymyślono wcześniejsze emerytury, a potem zasiłki i
świadczenia emerytalne."

To o tym tutaj pisałem:
OBRAKU PLANU całościowego i perspektywicznego na reformę,
pomysłu na prawdziwą reformę i modernizację polegającą na
stymulowanych specjalnymi restrykcjami ekonomicznymi plajtach,
upadłościach i wrogich przejęciach.... tego amoku
stawiania na nieopierzonych i wywalania na "zbity pysk"
zdolnych i doświadczonych tylko z racji wieku.

Trzeba być idiotą by tego nie widzieć ...zwalniano na kilka tygodni
przed osiągnięciem wieku ochronnego - zostawali bmw - liżacy du'pę
obcym
nawet agencina to widzi:
"Za starzy na pracę, za młodzi na śmierć

Za starzy na pracę, za młodzi na śmierć – tak najczęściej „widzi
się” w Polsce ludzi po pięćdziesiątce i starszych, przed emeryturą. –
Trzeba pokonać ten mit wczesnej starości – apelowali zgodnie dr
Michał Boni, szef zespołu doradców premiera i prof. Janusz
Witkowski, wiceprezes GUS.
www.bankier.pl/wiadomosc/Za-starzy-na-prace-za-mlodzi-na-smierc-1719448.html
W Polsce spośród osób pomiędzy 55a 64 rokiem życia pracuje mniej
więcej co czwarta (ok. 28 proc.), w UE ponad 43 proc. Zwiększenie
zatrudnienia 50-latków jest niezbędnym kołem ratunkowym, jeśli
zważyć zachodzące na rynku pracy zmiany i tendencje demograficzne


Eksperci: Fala zabójstw w USA związana z kryzysem gospodarki

2009-04-08

Seria masowych zabójstw w USA w ostatnich tygodniach, kiedy samotni desperaci
zastrzelili po kilka osób i popełnili samobójstwo, może się wiązać z kryzysem
gospodarczym i recesją - uważają niektórzy eksperci. W ostatni miesiącu od kul
szaleńców zginęło w sumie 58 osób.

Do największej masakry doszło w miasteczku Binghamton w stanie Nowy Jork, gdzie
wietnamski imigrant zamordował 13 osób w ośrodku pomocy dla imigrantów i sam
odebrał sobie życie. Sprawca nie mógł znaleźć pracy i miał problemy z adaptacją
w USA.

Zdaniem kryminologów, oprócz fali redukcji zatrudnienia, która wpędza ludzi w
biedę albo pętlę zadłużenia, recesja potęguje nastroje lęku i niepewności, co
często sprzyja ekstremalnym zachowaniom osób nieprzystosowanych i
psychopatycznych. - Nigdy nie widziałem tak wielkiej liczby zabójstw w tak
krótkim czasie, pociągających za sobą tak wiele ofiar. Przyczyną może być utrata
pracy, strata oszczędności zainwestowanych na giełdzie albo kryzys małżeństwa -
powiedział "Washington Post" kryminolog z Uniwersytetu Northwestern, Jack Levin.

Inny kryminolog z tej uczelni, James Alan Fox, zwraca uwagę, że w wyniku kryzysu
tysiące ludzi musi pożegnać się, przynajmniej na razie, z marzeniami o
materialnym dobrobycie. - Amerykańskie marzenie zamieniło się dla nich w koszmar
i pojęcie Ameryki jako kraju nieograniczonych możliwości wydaje się okrutnym
żartem. Wspólny ekonomiczny 'tort' się kurczy i niektórzy maja wrażenie, że
przypadają im tylko okruchy. Powstaje mieszanka rozpaczy, poczucia
beznadziejności, gniewu i obwiniania świata - powiedział Fox.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,6482337,Eksperci__Fala_zabojstw_w_USA_zwiazana_z_kryzysem.html

Ciąg dalszy artykułu:

"Dla wszystkich wariantów, zostały zrobione długookresowe prognozy
ruchu, które były podstawą do porównania tych wariantów,
przeprowadzenia analiz ekonomicznych, czy projektowania wstępnych
rozwiązań technicznych. Jak pokazują wstępne wyliczenia w przypadku,
gdyby trasa nie była budowana, ruch w Markach wzrósłby do ok. 85
tys. pojazdów na dobę. Wszystkie warianty zostały poddane
najróżniejszym ocenom. Analizy dotyczyły spraw: przestrzennych,
technicznych, społecznych, środowiskowych i ekonomicznych. Wnioski z
tych analiz wskazują, że ze względu na aspekt środowiskowy
najkorzystniejszy jest wariant nr 3.

Przebieg trasy

Wariant nr 3 zaczyna się od projektowanej trasy S17 (tzw. wschodniej
obwodnicy Warszawy) węzłem Drewnica, dalej przechodzi estakadą nad
zabudowaniem i dochodzi do węzła w Zielonce. Jest to rozwiązanie
przechodzące górą nad drogą 631. Przy projektowaniu przyjęto zasadę,
żeby nie rozcinać istniejącego zagospodarowania. Następny
węzeł "Kobyłka" zlokalizowany jest w okolicy ul. Przyjacielskiej.
Następnym węzeł, który powstał w wyniku dyskusji ze społecznością
lokalną to węzeł "Wołomin", który połączy się z projektowaną drogą
wojewódzką. Kolejny węzeł na trasie to węzeł Radzymin I. W tym
przypadku była rozpatrywana alternatywa, żeby nie przechodzić w
układzie estakadowym tylko poprzez zagłębienie w wykopie.
Preferowane jest rozwiązania z estakadą. Włączenie trasy do
obwodnicy jest to węzeł Radzymin 2.

Podczas dyskusji mieszkańców najbardziej interesował szczegółowy
przebieg trasy, czy będzie on wymagał wyburzeń, jakie będą
rekompensaty w przypadku wyburzeń czy podziału działek na kilka
Okazuje się, że nastąpi kilka wyburzeń m.in. w rejonie
węzła "Drewnica" (kolizja z 2 budynkami), na terenie Zielonki
kolizja z 3 budynkami (ul. Pustelnicka), na terenie gminy Radzymin
(Nowy Janków, Ciemne).

Po tych konsultacjach projekty zostaną wyłożone do wiadomości
publicznej. Wojewoda zapewniał, że decyzję wyda w kilka tygodni, w
najgorszym wypadku za trzy miesiące.

Mirosław Oleksiak "

W czym na wesele z małym, ale już brzuszkiem?
Do zeszłego tygodnia byłam przeświadczona, że mam w czym pójść, bo
kreacja przygotowana od jakichś 2 miesięcy. A tu tymczasem cudowna
wiadomość - udało się, znowu będę mamą! No tak, trzeba zaraz
przymierzyć kreację, bo wesele już za tydzień! Mierzę i .... bez
przesady, jeszcze aż tak nie widać. Jednego tylko nie wzięłam pod
uwagę - trochę mi się już przytyło, i kreacja wygląda jak z młodszej
siostry.

Teraz latam i szukam czegoś, co starczy mi zarówno na za tydzień jak
i na za miesiąc, bo jest drugie wesele. Nie chcę 2 kreacji z
przyczyn ekonomicznych. Wszelkie sukienki odpadają, bo całą noc na
wdechu to ja nie wyrobię, garsonki są jedynie w stylu naszych
ciotek.
Doradźcie dziewczyny, bo ju nie wiem, czy jakieś spodnie i tunikę,
czy tak już myślę spódnicę z bluzką (mogłabym poprosić mamę o
uszycie).

Przy okazji podzielę się jeszcze swoim wczorajszym załamaniem, kiedy
to po obejściu wszystkich butików w pewnym centrum handlowym
zrezygnowana weszłam na koniec do sklepu z tzw. odzieżą ciążową i
dla pań puszystych. Rozglądam się, bo ku memu zdziwieniu jest
wreszcie na wieszakach coś błyszczącego, czego w innych takich
sklepach nie było. Stwierdzam jednak, że nie są to jakieś
uniwersalne ciążowe biuchy a same kiece w rozmiarach powyżej 46 (te
dla pań puszystych). Po chwili pani ekspedientka pyta nieco
zdziwionym tonem, czy ja tu szukam czegoś dla siebie. Na moją
odpowiedź twierdzącą pani wyraża swoje zdziwienie i sugestię, że ja
taka szzcuplutka nie mam tu czego szukać. Poczułam się tak, jakbym
popełniła gafę wchodząc tu. Weszłam w nadziei, że nawet jak nie
będzie nic miała to coś mi doradzi, a na moją odpowiedź, że szukam
czegoś na wesele, bo zwykłe sukienki już się nie nadają, pani
powtórzyła swoje "nic tu dla pani nie ma". Innymi słowy - wynocha!
Czy ta pani zapomniała, że sprzedaje odzież nie tylko dla
puszystych? Totalny brak taktu....

Gazociąg Płn. opóźniony o rok:)))

Sława!
wiadomosci.onet.pl/1516382,12,item.html
Gazociąg Płn. opóźniony o rok
Rozpoczęcie budowy rosyjsko-niemieckiego Gazociągu Północnego może opóźnić
się do połowy 2009 roku, czyli o cały rok w stosunku do początkowych planów -
podał niemiecki dziennik "Handelsblatt" w wydaniu, które ukaże się we wtorek.
Jak twierdzi gazeta, przyczyną opóźnienia jest spowodowana zastrzeżeniami
ekologów ewentualna konieczność zmiany trasy magistrali, która ma połączyć
przez Bałtyk Rosję i Niemcy. Inwestor - spółka Nord Stream - zapowiedział w
minionym tygodniu zbadanie planów poprowadzenia magistrali inną trasą -
czytamy w dzienniku.

- Nie da się przeprowadzić zapowiedzianych nowych badań w tym roku -
powiedział gazecie Anders Elhammer ze szwedzkiego urzędu badania gruntu SGU.
Zdaniem przedstawicielki szwedzkiego urzędu ochrony środowiska Inger Alness,
do przeprowadzenia badań Nord Stream potrzebuje nowych zezwoleń od wszystkich
zainteresowanych krajów. "Ten proces zajmie bardzo dużo czasu" - dodała.
Sekretarz stanu w fińskim ministerstwie środowiska Seija Rantakallio uznał w
związku z tym za "bardzo optymistyczny" plan rozpoczęcia budowy gazociągu w
lecie 2008 roku. Natomiast rzecznik Nord Stream Jens Mueller ocenił sytuację
z "ostrożnym optymizmem". - Prace uda się rozpocząć w lecie 2008 roku, jeżeli
wszyscy wykażą konstruktywną postawę - powiedział.

Szwecja i Finlandia krytykują od dawna planowaną trasę Gazociągu Północnego i
domagają się od inwestora zmian uwzględniających zastrzeżenia ekologów. Jak
pisał wcześniej "Der Tagesspiegel", Finlandia chciałaby przesunięcia
gazociągu bardziej na południe. Przeniesienie magistrali spowodowałoby
jednak, że znalazłaby się w estońskich wodach ekonomicznych.

Gazociąg Północny jest wspólnym projektem rosyjskiego koncernu energetycznego
Gazprom oraz niemieckich firm E.ON i BASF. Pierwsze partie gazu mają popłynąć
tą magistralą w roku 2010. Władze w Warszawie przeciwne są budowie niemiecko-
rosyjskiego gazociągu, uważając, że pogarsza on strategiczne położenie Polski.

Forum Słowiańskie
gg 1728585

Szwecja i Finlandia krytykują Gazociąg Północny

Sława!
wiadomosci.onet.pl/1509219,12,item.html
Szwecja i Finlandia krytykują Gazociąg Północny
Szwecja i Finlandia krytykują planowaną trasę mającego przebiegać po dnie
Bałtyku Gazociągu Północnego i domagają się od inwestora, rosyjsko-niemieckiej
spółki Nord Stream, zaproponowania alternatywnego rozwiązania - podał niemiecki
dziennik "Der Tagesspiegel".
- Trzeba wybrać taką trasę, która jak najmniej zaszkodzi środowisku -
powiedział gazecie John Sjoestroem ze szwedzkiego urzędu ochrony środowiska.
Jego fiński kolega Seija Rantakalllio domaga się przedstawienia alternatywy.
Dno w Zatoce Fińskiej jest bardzo nierówne i trudno byłoby je wyrównać -
twierdzi.

Jak pisze "Der Tagesspiegel", Finlandia chciałaby przesunięcia gazociągu
bardziej na południe. Przeniesienie magistrali spowodowałoby jednak, że
znajdzie się ona w estońskiej strefie ekonomicznej. W ubiegłym tygodniu w
Sztokholmie odbyło się spotkanie zainteresowanych krajów z przedstawicielami
Nord Stream. Spółka podchodzi "z wielką rezerwą" do kwestii alternatywnej
trasy -pisze gazeta, powołując się na anonimowe źródło.

Rzecznik spółki Jens Mueller powiedział, że obecna trasa jest wynikiem
dogłębnych studiów. - Naszym zadaniem jest wybranie trasy najbardziej
korzystnej z punktu widzenia ekologii, nie możemy jednak całkowicie pominąć
kwestii kosztów - wyjaśnił rzecznik.

"Der Tagesspiegel" pisze, że nowym problemem jest spór między Polską a Danią o
granicę ich stref ekonomicznych. Strona polska twierdzi, że gazociąg przebiega
przez jej strefę - czytamy. Kolejnym problemem są składowiska broni chemicznej
na dnie Bałtyku.

Te problemy mogą spowodować opóźnienie realizacji Gazociągu Północnego - pisze
gazeta, przypominając, że budowa magistrali ma się rozpocząć w przyszłym roku.
W roku 2010 bałtycką nitką ma popłynąć gaz z Rosji do Niemiec.

Forum Słowiańskie
gg 1728585

fajna dyskusja... mozna sie posmiac
szczegolnie z polskich amerykanow. widac uczeszczali do
amerykanskich szkol i swiat znaja tylko z telewizji.
stwierdzenia typu: USA to najbardziej demokratyczny kraj
swiata sa wrecz zabawne. nie rozumiecie co to demokracja
lub co bardziej prawdopodobne nie znacie wlasnego sytemu
wyborczego + nie macie pojecia o funkcjonowaniu innych
demokracji swiata. proponuje poczytac o tym jak sie
wybiera u was kongres i zastanowic sie dlaczego wybor
wasz ogranicza sie tylko do dwoch partii... wejscie innej
mysli politycznej w postaci nowej partii jest wrecz
niemozliwoscia w systemie amerykanskim. wiem wiem... my
za to w Europie bardzo latwo do parlamentu i do wladzy
zapraszamy Fortuynow czy Haiderow. ale chyba na tym
polega demokracja ze mozesz glosowac nawet za debilami.
prosze porownac amerykanski system polityczny z krajami
Beneluksu czy z krajami skandynawskimi czy nawet z
Botswana i ich kgotla, oraz nie wolno zapominac o
bezsprzecznie najjbardziej demokratycznym kraju swiata:
Szwajcaria. w miare latwo zauwazycie ze ludnosc tych
krajow maja: a) wiekszy wplyw na wladze i sklad
parlamentu (nawet bedac poza strukturami wladzy mozna
wplywac na polityke kraju przez chocby NGO's) b) wiekszy
dostep do informacji chocby parlamentarnych, rzadowych c)
wieksza wolnosc wyrazania mysli (no political corectness,
cenzura w mediach i w filmie) d) o wiekszej
demokratyzacji swiadczy tez wieksze mozliwosci plci
zenskiej w stworzeniu kariery politycznej.

inne bzdury o wolnosci mediow w USA tez wywoluja lawine
smiechu. poogladajcie na zmiane przez dwa tygodnie CNN i
ABC a potem sprobujcie BBC... poczytajcie Washington Post
a potem wyprobujcie Guardian. latwo dostrzec ze
angielskie media sa bardziej obiektywne, swiadome i ze
wiecej informacji mozna wylapac z tresci. poza tym sa dwa
powazne felery w amerykanskich wiadomosciach. po pierwsze
wszystko jest zbyt komercyjne, w walce o pieniadze liczy
sie tylko jak najwieksza klientela, wiec formula typowej
stacji informacyjnej to bogactwo formy, minimalizm
tresci. zreszta amerykanskie media traktuja swoich
obywateli jak polglowkow: wystarczy porownac poziom
amerykanskiego CNN z CNN International... niebo i ziemia.
drugi feler: nadmierne skupienie sie wiadomosci na
wlasnym kraju. nie mozna ich za to winic, bo wystarczy
spojrzec chocby na polskie media ktore robia to samo.
tylko ze z uwagi na ogromny potencjal USA jako zrodlo
informacji caly pozostaly swiat staje sie nieistotny a
jego znaczenie jest przez to umniejszany. najgorsze jest
to ze w Stanach nawet nie podaja informacji na temat ich
wlasnych sasiadow Kanady i Meksyku chyba ze chodzi o
relacje z meczy NFL.

nie mowie tego zeby powiedziec ze system amerykanski jest
zly. moim zdaniem dotychczas sprawdzal sie znakomicie, a
Bush to blad w sztuce ktoremu zdarza sie kazdemu
narodowi. lubie ludzi tam, ale tylko jesli sa na tyle
otwarci, zeby zrozumiec ze istnieje swiat poza Ameryka i
ze ta reszta swiata tez sie liczy. dlatego lubie
Nowojorkczykow bo sa bardziej swiadomi i dltego lubie
ludzi z San Diego bo choc nie grzesza wiedza to maja
wielka otwartosc na swiat. dobrze ktos wczesniej
powiedzial zeby nie laczyc calych Stanow z Bushem... ilu
z was nienawidzilo albo myslalo o nienawisci do Stanow
zanim pan becwal dorwal sie do stolika? boje sie tylko,
ze w przyszlosci moze nadejsc era Bush'ow, bo zamiast
porzadnej informacji o swiecie w szkolach Ameryka WASPowa
zamknie sie jeszcze bardziej w wlasnej kulturze i wlasnej
historii, podda publicznosc amerykanska jeszcze wiekszej
propagandzie i indoktrynizacji o wyjaktowej 'demokracji
swiata bedacego epicentrum swiatowej wolnosci slowa,
mysli i ciala'. bez urazy moze i Stany sa potega
ekonomiczna, ale do europejskiej demokracji i wolnosci
dziela ich lata swietlne... i komu za to Europa Zachodnia
moze dziekowac: wspanialosci Amerykanow wobec Zach.
Europy po IIWS.