Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Egzekucja zus

Gość portalu: quickie napisał(a):

> no tak,
> rozumiem, ze egzekucja to egzukacja, ale dlaczego mam zablokowane cale konto

Komornik powinien zaznaczyć do jakiej kwoty blokuje konto. Nie mam pewności czy
w ten sposób blokada była bezprawna czy bank miał obowiązek zablokować. Tak czy
inaczej komornik, jak mi się zdaje, poszedł za daleko. Czy mu można dołożyć?
Warto spróbować. Skargę możesz złożyć do Naczelnika Urzędu Skarbowego, w którym
pracuje komornik.

P.S.
Takie właśnie procedury stosuje fiskus wobec małych firm. Gdybyś musiał
zapłacić kontrahentom i pracownikom; ZUS i podatki ?


Agresja, czyli odroczony wyrok ;-)
Idę sobie wczoraj od parkingu przy Stanisławówce w kierunku ZUS-u. Naprzeciw
mnie idzie kobieta lat ok 40tu i dziewczyna lat ok 16tu. Patrzą się na mnie.
Już się zakłopotałem delikatnie zerkając czy czasem nie mam śladów pasty do
zębów na ustach ;))), mysląc czy to może zapach joop wody toaletowej tak
zadaje szyku że mą skromną osobę obserwują 2 przypadkowe osoby ;-)
Trwało to chwilę, zanim się nie mineliśmy. W momencie gdy to nastąpiło tzn.
gdy mnie obie "babki" minęły usłyszałem potężne klapsy łups, łups, łups...
Odwracam się i co widzę? Przypuszczalnie matka z całej siły tłucze dziewczę
(lat ok. 16 przyp.) po łopatce. I jeszcze i jeszcze. To był widok. brrrrr. ;)
Widocznie wszedłem im w momencie kiedy miała nastąpić "egzekucja". Niestety
wyrok został odroczony na kilka chwil. Co się odwlecze to nie uciecze ... (i
pinch też nic nie poradzi) ;)

Czysty, żywy populizm!
Obrzydliwy populizm Pis-u. Pewnie będąc przy żobie zbyt zajęci
byli roszadami personalnymi by dowiedzieć się jak traktowane są
świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego ZUS-u przez samych
uprawnionych. To jest dla nich najzwyklejszy, jeszcze jeden
zasiłek od państwa. Tatuś mieszka razem z całą rodziną i dzięki
tym alimentom może też się utrzymać (wcześniej uznając w sądzie
powództwo o alimenty). Smutna rzeczywistość. Egzekucja
komornicza sprowadza się natomiast do ... składania zawiadomień
o przestępstwie do prokuratury. Sądy bowiem zasądzają alimenty
przyjmując jako jedno z kryteriów "możliwości zarobkowe" (czysto
przecież teoretyczne w wielu przypadkach przy tym poziomie
bezrobocia). Ci "alimenciarze" i ich żony podnoszą larum
dopiero wtedy, gdy tatuś dostaje kolejny wyrok, ale już do
odsiadki za niepłacenie alimentów (a większość przecież pracuje
przez cąły czas "na czarno". Ot błędne koło, jedno z wielu w tym
kompletnie nienormalnym kraju...

Cokolwiek poszerza nasza wiedzę nt FA jest cenne. Dla Rodriga:

>RF: Z całym szacunkiem, ale jestem przekonany, ze moja znajomość prawa jest
większa od twojej. Ja czerpię swą wiedzę z kodeksów, komentarzy, orzecznictwa, -
a skąd ty czerpiesz swoją wiedzę na temat prawa? Z rubryki "prawnik radzi" w
kolorowym piśmidle? Pewnie tak, bo kiedyś w czymś takim czytałem, że żeby
dostać alimenty trzeba uzyskać "nakaz sądowy

No więc panie Rodrig cytuję za www.zus.pl/swiadcze/str_al.htm
żebyś mi nie wmawiał, że wiedzę czerpię z gazet kolorowych

Warunki przyznania świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego:
Świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego przysługują osobie, która spełnia
łącznie następujące warunki:

zamieszkuje w Polsce,
ma sądownie ustalone alimenty,
egzekucja alimentów okazała się bezskuteczna całkowicie lub częściowo

To jest a propos "chodzenia do komornika i załatwiania papierów" i byłbym
wdzięczny za odpowiedź. Ani z ciebie urzędnik ani człowiek - cytując coś
napisał gdzie indziej: "A gdzie miała głowę, gdy się puszczała?" (cyt. za
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=9807390&a=9820528). Dalej
następuje reklama Unimila. Trudno o większe prostactwo w podejściu do
macierzyństwa.


rozumiem, ze komornik zawiesil egzekucje WOBEC CIEBIE NA WNIOSEK WIERZYCIELA
(czyli matki twoich dzieci) na podstawie art. 820kpc. w takiej sytuacji -
jezeli masz zadluzenie wobec F.A. - egzekucja prowadzona jest nadal np. do
wynagrodzenia za prace (podlega zajeciu zgodnie z KP 3/5 swiadczenia), a
wyegzekwowane naleznosci przekazywane sa do ZUS. Nie ma wowczas znaczenia czy
alimeny biezace regulujesz do rak wierzycielki - gdyz po umorzeniu egz.
swiadczen biezacych nastepuje zaspokojenie zaleglosci alimentacyjnych, w twoim
przypadku wobec F.A. mozesz probowac rozlozyc splate zaleglosci wobec F.A.
bezposrednio w ZUS i na tej podstawie umorzyc egzekucje z wynagrodzenia za
prace (po zlozeniu takiego wniosku przez ZUS do komornika). jest o co walczyc w
ZUSie, gdyz jak pewno wiesz za prowadzenie egz. jest pobierana oplata egz. w
wysokosci 15% egzekwowanego swiadczenia.

POLSKA RZECZYWISTOŚĆ RODEM Z PRL - CZYLI ...ZUS
Kto miał do czynienia z rzeszowskim oddziałem ZUS-u wie, o co chodzi...
Potrafią sobie przypomnieć o jakis odsetkach po kilku latach, domagając się
stawienia w trybie natychmiastowym, gdyz grozi egzekucja, a potem nie ma kto
odsetek naliczyc, bo pani X jest chora, a jej nie ma kto zastapić... absurd
rodem z "Misia"

kredyt przy zadlużeniu w US i ZUS
Witam,
Moja sytuacja jest niewesoła ale nie beznadziejna. Jestem w stanie wyjść z tego w przypadku uregulowania zobowiązań wobec US i ZUS. Zarabiam (w sumie sporo - 2x śr. krajową), pracuję, co jednak nie uchroniło mnie przed egzekucją komorniczą. Mój BIK póki co jest ok. W ostateczności liczę na zabezpieczenie hipoteczne posiadanej nieruchomości.
Czy ktoś tutaj może podsunąć mi możliwość szybkiego wyjścia z tej sytuacji. Niestety kredyt na gębę prawdopodobnie odpada, bo moja KW nie odzwierciedla stanu aktualnego nieruchomości. Natomiast już zwykły hipoteczny w przypadku czystego konta w US i ZUS chyba powinien wyjść (wystarczy opłacony wniosek o wpis do KW). Warunek - muszę się pospieszyć póki mój BIK jest w miarę ok.
Mam nadzieję, że trafiłem na odpowiednie forum.
Pozdrowienia,
Janek

W zasadzie komornik może egzekwować nakazy tylko z majątku własnego męża.Sąd
może na wniosek wierzyciela rozciągnąć egzekucję na majątek wspólny
małżonków.Nie może egzekwować z Twojego majątku osobistego.Choć tutaj są pewne
wyjątki.Jeden to taki , gdyby mąż wyzbywał się majątku przepisując go na Ciebie
zanim dobiorą się do niego wierzyciele mogą oni wnieść do sądu tzw. skargę
pauliańską ,choć takie coś zdarza się bardzo rzadko. Drugi wyjątek to taki , że
gdyby mąż prowadził działalność gospodarczą , Ty byś z tego korzystała ( np.
jako osoba współpracująca ) , a on nie zapłaciłby składek ZUS , to prawo ( choć
jest to niezgodne z konstytucją , ale ZUS to przecież ZUS i wolno mu wszystko )
umożliwia egzekucję z majątku innych członków rodziny - ale tylko tych którzy
"korzystali" z faktu prowadzenia przez niego działalności.Jeżeli jest tak jak
opisujesz tzn. mąż ma swój majątek ,nie ma majątku wspólnego i Ty masz swój
majątek to możesz spać spokojnie.Poza tym od 1.01.2005 prawo znacznie
ograniczyło egzekucję z majątku wspólnego - jeżeli współmałżonek nie wyraził
pisemnej zgody na zaciągniete zobowiązania finansowe (po 01.01.2005) przez
drugiego współmałżonka to egzekucja z majatku wspólnego jest praktycznie niemozliwa.

Co sie z nami stało ja tez jestem za zeby nie płacic zusu ale z czego utrzymają
byłych ubeków i zomowców ja nie zapłaciłem miesiąc zusu rok temu bo moja firma
ledwo przedła płaciłem składke około 700zł a zycie zostawało mi 150złw koncu
musialem zlikwidowac działalnosc i na zasiłek zus znalazł po roku ze nie
zapłaciłem ,odsetki od tej kwoty 300zł i straszenie komornikiem i egzekucją .

Oczywiście, samo założenie to pikuś, wysyłasz wniosek internetem do urzędu
miasta (w moim wypadku), dwa dni później dostajesz wpis do ewidencji (no chyba,
że ci przyjdzie do głowy poprosić o wysłanie go pocztą, jak zrobiłam, a list
szedł przez tydzień, no ale mogłam odebrać osobiście). Z tym w łapie składasz
odpowiednie papiery do US, ZUS i Urzędu Statystycznego i już możesz działać.
Nawet Regon przy odpowiednim uśmiechnięciu się do pani urzędniczki można dostać
od ręki.

To nie rejestracja jest w Polsce problemem, tylko np horrendalne stawki w ZUSie,
niezależnie od zarobków 700 zł musisz miesiąc w miesiąc płacić, tudzież
nienasycenie Urzędów Skarbowych, które czyhają na najmniejszy błąd, żeby ci
przysolić karę z księżyca, albo interpertują sobie prawo wg własnego widzimisię.
Jak również wspominana wyżej egzekucja własnych pieniędzy. Nie narzekajcie na
to, co naprawdę nie stanowi większego problemu.

Popełnie samobójstwo.To jedyny sposób.
Właśnie dochodze do wniosku ,ze to jedyny sposób unikniecia kłopotów dla
mojej rodziny.Prowadziłam firme,wszystko było spoko,wiec kredyt w ROR i
samochód,na hurtowni kredyt kupiecki.I pojawił sie hipermarket.Przez 8
miesięcy łudziłam sie ,ze sie poprawi,że klienci wróca.Teraz nawet nie mam
kasy na podatek vat i Zus.Zaległosci w zusie to 6 tyś,podatek 3700.I jeszcze
nie doszła egzekucja -więc bedzie wiecejW rorze 20tyś,na hurtowniach w sumie
około 55 tyś.Zero szansy na poprawe biznesu i pozyczke od kogoś.Dzisiaj
zablokowano mi konto firmowe,w piatek był windykator z jednej z
hurtowni.Tylko jak sie zabije ,pozwole rodzinie normalnie zyć.Własciwie mąż
mógłby pojechac do Anglii i przysyłać pieniadze,ale przecież firmy
windykacyjne i komornicy mnie wykończą.Nie mam nieruchomości,tylko dwie łąki
o 0,7 ara.A moze pozwolić na to by sprawy poszły do komornika i przez 5 lat
płacić.Chryste poradzcie cos,naprawde sie zabije i niech firma
ubespieczeniowa wypłaci kase,akurat to pokryje długi.

Darowizna w przypadku długów, lub w trakcie postepowania komorniczego może
skutkować jej unieważnnieniem /skarga pauliańska/,że dłuużnik celowo wyzbywa
się majątku aby uciec przed egzekucją komorniczą. A czasem i prokurator może
sie włączyć :(

O takich zabezpieczeniach należy mysleć "przed" robieniem czegokolwiek...
Wiem po sobie - mam auto w kredycie/jest własnością banku/ a mimo to ZUS zrobił
swój "zastaw" na dokumentach...

No i stał się :(, dziś dostałem pismo, ale dają mi czas na spłatę do końca
kwietnia...a potem egzekucja komornika.
Może jeszcze jest czas na negocjacje?

Co teraz, jak auto ma wpis na papierach przez ZUS? - mimo, że auto ma zastaw
bankowy...Czy wystąpić do ZUS z pismem, by zwolnili dokumenty, bo muszę oddać
samochód do banku? Bank ma pierwszeństwo, bo zastaw jest z 2000 roku, wpis z
2004...
Poradżcie mi coś :(

Standardowa procedura dochodzenia roszczeń. Jeżeli dają jej szansę
na zapłatę jeszcze przed komornikiem to należy z tej szansy
skorzystać, w przeciwnym razie wierzyciel skieruje fizycznie wniosek
do komornika, a ten (to zależy, co wierzyciel wskaże) może zająć
rachunek, może zająć wynagrodzenie za pracę, może złożyć zapytanie
do ZUS, US, CEPiK, odwiedzić dłużnika w miejscu zamieszkania, zająć
ruchomości, bądź nieruchomości. Jest tego trochę. Te działania
przeważnie są rutyną. Wszystko zależy od wierzyciela. Reasumując,
lepiej zapłacić przed egzekucją to przynajmniej będą mniejsze
koszty, a może da się jeszcze wynegocjować umożenie odsetek w części
lub w całości. Pomyślcie...

Egzekucja składki za 10.2007 na ZUS.
Mój oddział ZUS mnie zaskoczył. Jest styczeń 2008, a oni wystawili mi już tytuły za składki za październik 2007. I do tego tylko ten jeden miesiąc! ok 700 zł! Nie mają już co robić? Ale moje pytanie dotyczy prawidłowości wszczęcia tej egzekucji. Upomnienie i tytuły są wysyłane z uporem maniaka na adres pod którym już nie mieszkam i nie mam zarejestrowanej działalności od ponad 5 lat. Czy takie upomnienie można uznać za właściwe? I taki tytuł za wystawiony prawidłowo?

superaisa napisała:

> Witam wszystkich dłużników ;P
>
> Czy długi w Urzędzie Skarbowym i ZUS-ie się przedawniają?!

Tak, przedawniają się. Okres ich przedawnienia jest różny, w zależności od tytułu ich powstania.

> Proszę wszystkich o jakiekolwiek informacje które mogłyby mi podjąć
> decyzję, czy spłacać dług, czy czekać na jego przedawnienie?!

Zdecydowanie radzę Ci/Wam spłacić. Nie widzę żadnego powodu, żeby nie płacić. Niby dlaczego? Wszyscy składamy się na to państwo i niby czemu ktoś ma płacić za drugiego?

Każda czynność egzekucyjna przerwie bieg przedawnienia, więc raczej nie liczyłbym na to, że się sprawa powolutku przedawni. A wspólnota europejska w końcu zacznie honorować wzajemnie tytuły wykonawcze organów skarbowych i egzekucja poza granicami RP podejrzewam wcześniej czy później stanie się faktem.

No to wiemy ciut więcej. Po pierwsze, "komornik" to pewnie poborca
skarbowy w dziale egzekucji US. Po drugie, ZUS przesłał do US tytuł
wykonawczy (stąd Twoje "papiery" w US), czyli egzekucja została
wszczęta a następnie zawieszona przez ZUS w wyniku zawartego układu
ratalnego. Po trzecie, moim zdaniem, panowie poborcy złamali zasadę
przestrzegania tajemnicy służbowej - możesz napisać skargę do
naczelnika US z opisem tej sytuacji ( oczywiście pod warunkiem, że
Twoje oburzenie jest mocniejsze od więzów rodzinnych :) ).
Pozdrawiam.
Dobra rada - sumiennie przestrzegaj zasad układu ratalnego - jeśli
spóżnisz się choć jeden dzień z wpłatą aktualnej składki, ZUS może
układ wypowiedzieć!

W mojej ocenie Sprawa nie jest jednoznaczna. W zależności od tego kto pierwszy
zdobędzie informacje o zmianie nazwiska i adresu zameldowania. Sprawa może wyjść
na jaw już w trakcie postępowania Sądowego - kiedy Nakaz zapłaty po dwukrotnym
awizowaniu wróci do Sądu z adnotacjją "adresat nie mieszka pod wskazanym
adresem" - juz wtedy Sąd może (ale nie musi)wezwać wierzyciela do wskazania
aktualnego adresu zameldowania pozwanego. Wówczas występuje się do MSWiA do
ewidencji Ludności i określeniu nr PESEL - uzyskuje sie informacje gdzie dany
delikwent jest zameldowany. Wówczas Sąd wysyła Nakaz i sprawa sie toczy dalej.
Jeżli zostanie wszczeta egzekucja wówczas Komornik wysyłając zawiadomienie
ustali ze nie dłuznik mieszka pod wskazanym adresem, czynności terenowe pozwola
ustalić "z wywiadu środowiskowego" czy dłuzniczka wyszła za mąz czy nie wyszła -
a potem tylko w USC do sprawdzenia jak sie aktualnie nazywa. i po ptokach.
Zapytanie do ZUS moze wyjasnic sprawe - w dokumentach na pewno widnieje
Panieńskie nazwisko Twojej zony. A jeżeli chodzi o firme to nie bardzo rozumiem
o co Pytasz bo jak to mozna określic wszytsko zalezy od wszytskiego - firma
funkcjonuje czy nie? Przynosi zyski czy nie? Czy posiada majatek nieruchomy czy
nie? , czy ruchomości mozna zając w miejscu prowadzenia czy nie?

pozdrawiam

Gość portalu: ktoś napisał(a):

> US po prostu ściąga zaległy VAT nie z tej firmy, która go nie przekazała dalej
> w
> łańcuszku, ale z tej której nie zapłacono.
Nie masz racji. Ryzyko prowadzenia działalności widnieje na przedsiębiorcy, i
nie musi mnie obchodzić, że Tobie ktoś nie zapłacił. To Ty zaciągasz
zobowiązanie, a nie któryś z kolei kontrahent. Tłumaczenie, że winny bank, us,
zus czy inny kontrahent to po prostu tłumaczenie się ze swojej nieudolności. A
już usprawiedliwianie się tym w przypadku przejścia do szarej strefy - groza.

>
> > Przypomnę, że w PL egzekucja długów jest
> > znacznie bardziej czasochłonna niż w krajach starej UE.
> Nie dziwię się. U nas egzekucja ma na celu maksymalne wyr***anie dłużnika na
> krótki dystans i zgarnięcie prowizji, a nie zaspokojenie wierzycieli. Szara
> strefa jest więc koniecznością, elementarnym sposobem na przeżycie.

Jest pójściem na łatwiznę, a do tego sprzecznym z elementarnymi zasadami prawa i
współżycia społecznego. Ukrywanie dochodów to okradanie państwa i
współobywateli. Swoją nieudolność tuszujesz złodziejstwem - nie bójmy się tego
słowa.

Całkowicie rozumiem twoje wku...enie, ale łamiesz jedną z podstawowych zasad
życiowego BHP - zaczynasz kopać się z koniem.

Mnie też trafia szlag, gdy widzę dysproporcje między zabezpieczeniem interesów
państwa, a osoby prywatnej, lub co gorsza - małego przedsiębiorcy. Że wspomnę
tylko np.:
1) okres przedawnienia należności ZUS - 10 lat; US - 5 lat; przedsiębiorcy - 3 lata;
2) kompletny brak ustawowej ochrony przed egzekucją dla osób prowadzących
działalność gospodarczą;

Całkiem osobną kwestią jest kodeks postępowania egzekucyjnego w administracji.
Funkcjonuje tam coś, co po długich bojach zlikwidowano w UoKSiE: z kwoty którą
odzyska poborca, do wierzyciela pieniądze zaczynają trafiać dopiero po pokryciu
kosztów egzekucyjnych. Ponieważ poborca dostaje premię zależną od ściągniętych
kosztów egzekucji, to po ich zaspokojeniu traci zainteresowanie tematem i bierze
się za kolejny tytuł egzekucyjny, gdzie jeszcze koszty nie są ściągnięte. W
sumie daje to nadzwyczaj ciekawe efekty, ale to już temat na odrębny wątek.

Tak czy siak: otrząśnij się z wściekłości, spłać to powoli i następnym razem nie
konkuruj z państwem o pieniądze, bo jesteś na z góry przesranej pozycji...

Dogadac sie z ZUS trzebabylo zanim sprawa trafila do Sadu, teraz jesli beda
mieli wyrok w kieszeni moga nie byc zbyt skorzy do rozmow. Sprawa automatycznie
do komornika nie pojdzie, ale taka jest naturalna kolej rzeczy gdy jest wydane
orzeczenie ze ktos ma cos zaplacic a ten ktos nie placi.
Skladac bedziecie zapewne apelacje a nie kasacje. Jesli wyrok jeszcze nie zapadl
mozecie sprobowac zawrzec ugode przed Sadem. Wowczas zaoszczedzicie sporo kasy
na kosztach sadowych. Lepiej wiec dojsc do sensownego porozumienia w Sadzie bo
to sie zawsze oplaca. Wpis wowczas jest o polowe nizszy a i w ugodzie mozna
wynegocjowac odpowiednie warunki (np. brak zwrotu kosztow adwokackich ktore przy
wartosci przedmiotu sporu ok. 20000 PLN beda wynosic 2.400 PLN), ,mozna tez
wynegocjowac raty.
Osobiscie bym radzil wiec albo dogadac sie i zawrzec ugode sadowa albo isc w
zaparte i zalic sie do samego konca. Jesli jednak wowczas przegracie sprawe to
dojda koszta postepowania w II instancji.

Odnosnie egzekucji alimentow to pod tym linkiem masz chyba to wyjasnione.
Alimenty maja pierwszenstwo przed innymi tytulami egzekucyjnymi dlatego w
obliczu zadluzenia niektorzy w obawie przed egzekucja zakladaja sprawy o
alimenty, ustalajac wysoka ich granice. Wlasnie po to by ocalic od egzekucji
jakas tam kwote.

Mieszkanie z drugiej ręki - na co zwrócić uwagę
Warto też sprawdzić kilka innych rzeczy. Jeśli w mieszkaniu jest indywidualne
ogrzewanie gazowe (junkers), czy uzyskano stosowne pozwolenie! Jeśli jest
ogródek, piwnica lub garaż, czy przynależy on do mieszkania, czy jest
użytkowany wspólnie, czy jest oddzielne prawo własności (żeby potem nie
"dokupować" po niebotycznej cenie od byłego właściciela mieszkania. Czy
sprzedający prowadzi działalność gospodarczą, jeśli tak to powinien okazać do
umowy zaświadczenia z US i ZUS o braku zaległości i czy nie toczy się
egzekucja z nieruchomości. Oraz jaki będzie termin wydania nieruchomości.

W bankach pracownicy podpisują tzw. odpowiedzialność materialną, która skutkuje
tym, że pracodawca może obciążyć pracownika do rzeczywistej wartości szkody,
jaką w wyniku jego działania poniósł. Niestety, dzięki temu pracodawcy mają
ułatwione zadanie, bo jak im się nie uda odzyskać pieniędzy od klienta odzyskują
od pracownika i dla nich jest po sprawie. W interesie pracownika jest potem
dochodzić swoich praw przed sądem cywilnym o odzyskanie nienależnie uzyskanych
przez klienta pieniędzy.Nie jest to sprawa prosta i łatwa i na dodatek należy
się liczyć z kosztami sądowymi. Skutek też może być mizerny, bo wyrok sądu a
egzekucja długów, to dwie zupełnie różne sprawy.Dziwi mnie podejście radcy
prawnego, dla którego pracownik popełniający pomyłkę jest tzw. chłopcem do
skopania na leżąco.Nie mniej jednak, należy walczyć o swoje pieniądze i nie
poddawać się presji. Swoją drogą naszła mnie taka refleksja, urzędnicy ZUS, US i
tym podobnych instytucji nie odpowiadają za pomyłki, które popełniają i w wyniku
których skarb państwa(czyli de facto my wszyscy)płaci, my od zawsze za swoje
pomyłki płacimy sami,a nasz pracodawca(bank niezależnie jaki) nie jest
zainteresowany, aby nam w tym pomóc. Bankowiec jak saper, myli się tylko raz.
Pozdrawiam i...życzę powodzenia

Obecnie dew na problem z podwykonawcą i niestety jest wmieszany w to komornik.
Może się skończyć egzekucją ale nie musi. No i teraz pytanie do Columbiamylove -
jeśli zrezygnujesz to jak "mocna" jesteś w prawie.

1. Czy masz roszczenie w dziale III Księgi Wieczystej z ujawnionym wpisem przed
wpisem komornika (grudzień 2008) ???
2. czy masz umowę w formie notarialnej ????

Jeżeli na któreś z tych dwóch pytań jest odpowiedz nie to w przypadku sprzedaży
nieruchomości (komornik wystawia za 2/3 ceny) najpierw spłacani są wierzyciele,
typu bank, podwykonawcy, urząd skarbowy, zus i podmioty wg kolejności roszczeń i
wpisów w KW a na końcu klienci z umowami Cywilno Prawnymi. Sama określ w której
grupie jesteś i pomyśl o tym że wypowiedzenie umowy może przyspieszyć upadek
dewelopera co może oznaczać że nie będziesz miała mieszkania ani pieniędzy. Inna
sprawa że jak wypowiesz umowę i pochwalisz się tym na forum to pojawi się efekt
domina - wiekszość czekająca wypowie umowy i skończy się katastrofą.

Do prawnika/notariusza to trzeba było iść przed zawarciem umowy z deweloperem a
teraz to trochę za póżno.

Teraz pozostaje Ci tylko czekać, naciskać dewelopera i jak najszybciej podpisać
akt notarialny. Osobiście myśle że lepiej mieć jakąś włąsność nawet z
niepomalowana klatka niż dochodzić przez kilka lat pieniędzy w sądzie.

Pozdrawiam
Bimbalina Kowalska

Szpital liczy na pomoc miasta
Zagrożony egzekucją komorniczą szpital powiatowy w Kostrzynie nad Odrą liczy
na pomoc miasta. Po rozmowach dyrekcji lecznicy z zarządem powiatu
gorzowskiego i burmistrzem miasto rozważa poręczenie lecznicy kredytu w
wysokości 2 mln zł, który ma pozwolić utrzymać jej płynność finansową w razie
egzekucji komorniczej.

Rzecznik burmistrza, Przemysław Jocz powiedział, że w piątek sprawą poręczenia
kredytu zajmą się komisje kostrzyńskiej rady miasta. Do tego czasu dyrektor
szpitala ma przedłożyć dokumenty związane z kredytem. W poniedziałek pod
obrady sesji poddana zostanie uchwała ws. poręczenia kredytu przez miasto.

Jak poinformował PAP dyrektor szpitala Andrzej Waszkiewicz, dzięki podjętym
dotychczas działaniom udało się z opóźnieniem wypłacić załodze placówki 2/3
wynagrodzeń.

Ich wypłata została wstrzymana na początku lutego po tym, jak komornik Sądu
Rejonowego w Słubicach przesłał do NFZ pismo z informacją o zamiarze zajęcia
całej sumy kontraktu z NFZ za styczeń 2007.

Kostrzyński szpital jest zadłużony na ok. 57 mln zł - łącznie ma ok. 300
wierzycieli. Największym z nich jest ZUS, któremu lecznica jest winna prawie
połowę swojego długu. Kwota miesięcznego kontraktu, jakiej zajęcie
zapowiedział komornik, to ok. 1,1 mln zł.
/g.lubuska/

Gość portalu: LMB napisał(a):

> Dlaczego? Przecież w tym przypadku działali zgodnie z regulaminem. Człowiek
nie
> zapłacił całej kwoty, to rozwiązano z ni umowę. W czym problem?

Trzeba nie tylko działać zgodnie z regulaminem , trzeba jeszcze być człowiekiem
i umieć myśleć. Niestety urzędnicy bardzo często działają jak bezrozumne
automaty .
Przykład : znajomemu przedsiębiorcy ktoś zgłosil do ZUS-u trzech
nieistniejacych pracowników. Prawdopodobnie wyjątkowo perfidny "kawał"
konkurencji. Policja szuka dowcipnisia z ogólnie znanym zaangażowaniem .
Przedsiębiorca wielokrotnie udowadniał ,że nigdy nikogo takiego nie zatrudniał.
A ZUS i tak wie swoje . Grozi egzekucją za niezapłacone składki od
nieistniejacych pracowników. Kolega przedsiębiorca opowiadał mi ,że nie
wiedział czy się śmiać ,czy płakac gdy panienka w ZUSie rozbrajająco
powiedziała : "ale my nie rozmawiamy o pańskich pracownikach , tylko pańskim
zadłużeniu , które mi tu na komputerze wyskakuje . O i deklaracji miesięcznych
tez pan nie składa ".

Autentyczna historia o komorniku .W 1995 roku trafiła mu się super sprawa
dłużnik zadłużony w bankach,telekomunikacji majątku nie posiadał.Egzekucja
możliwa jedynie z renty inwalidzkiej.Komornik przed 10-ciu laty rozpoczął
egzekucję w ten sposób,że po pierwszym wpływie z renty dłużnika przelał
wierzycielowi -bankowi kwotę 20zł informując bank że rozpoczęła się egzekucja a
pozostałą część zajętęj renty na swoje konto.Była to ostatnia wpłata
wierzycielowi przez 10 lat .Co miesiąc ZUS przelewał część zajętej renty
dłużnika komornikowi przez 10 lat .Całość kwoty szła na koszty egzekucji
komorniczej .Po 10 latach uzbierała się kwota ok.5700zł. Po 10 latach
egzekucja skończyła się i ciężka praca komornika.Zastanawiająca jest
dysproporcja w ciągu 10 lat obowiązywania egzekucji tylko 20 zł otrzymał
wierzyciel a komornik ok.5700 zł.Ale uwaga ten wierzyciel napewno ucieszył się
tą wpłatą ,którą łaskawie obdarzył go komornik. Bank na skazanie dłużnika
przez Sąd uiścił jeszcze opłatę sądową -pareset złotych.Ale egzekucja długu
zakonczyła się.

komornik sądowy czy poborca skarbowy z Urzędu Skarbowego ? bo to dość spora
różnica. Masz tylko zaległości z zusu czy jeszcze coś innego? Powiedzmy ze masz
tylko zus czyli egzekucja tzw. własna czyli zajęcie rachunku bankowego, zajęcie
wynagrodzenia za pracę jest nieskuteczna i ZUS przekierował swoje tytuły do
Urzędu Skarbowego i teraz jest tak zwana egzekucja administracyjna. Poborca
przychodzi i jeśli nic nie posiadasz to nic Ci nie może zrobić najwyżej spisze
z tobą protokół o stanie majątkowym i po jeszcze paru wizytach umorzy
postępowanie egzekucyjne z uwagi na bezskuteczność egzekucji i tytuły
wykonawcze zwrócą do ZUSu.Ale powstają koszty egzekucyjne, lecą odsetki w
zusie, zus może skierować sprawę do Sądu Grodzkiego o ukaranie, może nałożyć
opłatę dodatkową czyli tzw sankcje -ma do tego prawę, w dalszym ciągu będzie
szukał twojego majątku. Jesłi znajdziesz pracę natychmiast zostanie zrobione
zajęcie chyba że będziesz zarabiał 899 zł brutto jest to kwota wolna od
zajęcia, kupisz samochód o wartości powyżej 10tyś zł zostanie dokonany zastaw
skarbowy. Wiele by jeszcze pisać na temat egzekucji. Oczywiście jak przyjdzie
poborca możesz mu wpłacać przy każdej wizycie 100 zł ale pamiętaj że dług w
zusie rośnie i tak prędziej czy później będziesz musiał go spłacić.
Pozdrawiam

Podstawowym problemem są składki ZUS
W tym pomysle jest mowa o jakiejś refundacji tych składek, ale nie znam
szczegółów. W jakim okresie i zakresie ta refundacja ? Dlaczego nie zwolnienie
po prostu?
Moim zdaniem "podatek ZUS" ( bo to jest podatek) skutecznie zniechęca do
otwierania jakiejkolwiek drobnej dzialalności. Szczególnie usługowej , gdzie
nie zawsze potrzebny jest olbrzymi kapitał ( i kredyt) , często wystarczy dobry
pomysł , energia i pracowitość.
Podatek dochodowy czy VAT płaci się wtedy , gdy jest dochód ( sprzedaż ).
A "podatek ZUS" placi się zawsze . A jak się nie zapłaci - to egzekucja.
Na ogół na starcie nie ma jeszcze dochodów , to musi potrwać zanim
firma "zaistnieje". Ale ZUS jest bezwzgledny.
Moim zdaniem zamiast "wpuszczać ludzi w kredyty" lepiej zwolnić ich ( np na 2
lata)z ZUS-u, a juz sobie z reszta poradzą.

remik.bz napisał:

> Podatek dochodowy czy VAT płaci się wtedy , gdy jest dochód ( sprzedaż ).
> A "podatek ZUS" placi się zawsze . A jak się nie zapłaci - to egzekucja.
> Na ogół na starcie nie ma jeszcze dochodów , to musi potrwać zanim
> firma "zaistnieje". Ale ZUS jest bezwzgledny.

100% zgody. Przy każdym opowiadaniu o obniżkach podatków (PO głównie celuje w
tym bajaniu) z uporem maniaka powtarzam, że to nie podatek dochodowy jest
najgorszym obciążeniem dla małych firm i ludzi na "samozatrudnieniu".

Bajzel? Zgodzę sie ze wiele można poprawić w pracy ZUSu ale pracodawcy nie są bez winy. Ktokolwiek zatrudnia pracownika powinien mieć świadomość jakie obowiązki z tego wynikają. ZUS jest pośrednikiem i nie można winić tej instytucji za ułomne prawo, ustawione przetargi a w konsekwencji fatalny system informatyczny. Pomimo to miliony emerytów i rencistów otrzymuje świadczenia, płatnicy zaświadczenia, sa rozkładane zaległości na raty, czasami składki umarzane, prowadzona jest egzekucja należności. Nie powinno sie krytykować urzędów ale prawo które reguluje ich działanie, wtedy takie słowa są zgode z prawdą

Komornik musiał tak zrobić, tym bardziej, że jest to egzekucja alimentów. Jeśli
by tego nie zrobił (zajęcia wynagrodzenia), to byłby artykuł jak komornik się
leni i nie ściąga zaległych alimentów. I tak źle, i tak niedobrze. Skargi na
komornika tym państwu nic nie dadzą, bo sąd orzeknie, że komornika działał
zgodnie z prawem i na wniosek wierzyciela. Jedynie wystarczy krótkie pismo, iż
taki pan nie pracuje od... i koniec. Wówczas komornik może na wniosek uważającej
inaczej wierzycielki sprawdzić w ZUS-ie i prawda wyjdzie na jaw.

Prawa ewolucji
Najpierw musza sie nauczyc dobrze kopiowac i wdrazac pomysly innych.
Nastepnym krokiem bedzie wymyslanie wlasnych pomyslow.

Poki co wdrazanie, zarzadzanie projektami mocno kuleje, patrz
informatyzacja ZUS, US, Terminal 2 Okecie, CEPiK, etc.

Egzekucja to jest klucz. Sam mam mnostwo wg. mnie oryginalnych i
wspanialych pomyslow, ale do wdrozenia dluga droga. Jak to mowil
Edison: "Innovation is 1% inspiration and 99% perspiration".

Na ZUS nie ma siły
A z całym szacunkiem...SznownyPan redaktor bzdury opowiada. NIe ma czegoś
takiego jak przedawnienie w Urzędzie skarbowym....Mówi Pan o ogólnej teorii z
Ordynacji podtkowej jednak jest tez napisane, że bieg przedawnienia przerywa
każda egzekucja kazde wyjawienie majątku ( mozne je sobie robic wg widzimiesie
( chodzi o czas) Tak wiec...jeżeli my cos jestesmy panstwu winny scigac bedze
nasze wnuki...jak panstwo nam ...coz:)

no jak wygląda ta egzekucja kolego ? mogę Ci opowiedzieć jak chcesz... bo pewnie
wierzysz że komornik poczyni cuda. Otóż nie w tym kraju. Tu komornik otrzymuje
od wierzyciela nakaz zapłaty na 100 zł. dolicza swoje koszty minimalne w kwocie
ok 257 zł. wysyła zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z wezwaniem do zaplaty,
jeśli mu wierzyciel wskazał pracę lub rachunek dłużnika zajmuje je... jak
pracuje to zazwyczaj z minimalnym wynagrodzeniem wolnym od potrąceń, jak ma parę
groszy na koncie to jest to kwota również wolna od potrąceń bo bank przekaże
komornikowi coś dopiero gdy na koncie jest więcej niż 3 średnie krajowe... to
tyle jeśli coś o dłużniku komornik wie. Gdy nie wiadomo nic (no bo i skąd zdium
miał by coś wiedzieć) komornik idzie na adres dłużnika, odbija się od klamki
albo matka oświadcza że dziecko wyjechało na wyspy albo nie posiada własnych
ruchomości. Wówczas komornik wzywa wierzyciela o zaliczkę na zapytania do
urzędów typu zus us. Nie jest to tanie, ZUS poinformuje o tym że zna dłużnika za
niespełna 40 zł. a jak dłużnik pracuje to za wskazanie jego miejsca pracy ZUS od
niedawna chce kolejne ok 40 zł. US jest trochę tańszy... ok 30 zł o ile mnie
pamięć nie myli. Z informacji tych nic nie wynika bo pracę już sprawdzono,
mieszkanie też, dłużnikowi ze 100 zł zrobiło się ok 400 zł. sprawa jest umarzana
i nakaz zapłaty wraca do wierzyciela. Ważny jest 10 lat. Po np 9 wierzyciel
znowu składa do komornika, egzekucja znowu bezskuteczna, kolejne 10 lat liczymy
od nowa... i tak o to dłużnik dług ma w d... a wierzyciel i komornik za free
sobie popracują :)

Egzekucja się nie opłaci?
Już teraz ZUS oprócz kasowania uzależnia podanie informacji o dłuzniku od
wskazania nr Pesel oraz nr NIP przez komornika, mimo, że do złożenia wniosku o
wszczęcie egz. potrzebne jest tylko imie i nazwisko oraz adres zamieszkania.
To po co ten "najdroższy" system informatyczny w ZUSie? Skutek jest tak, że
część wierzycieli (przeważnie tych nieinstytucjonalnych typu pracownicy itp)
nie jest w stanie uzyskać tych danych, wobec czego może zapomnieć o ustaleniu
miejsca pracy dłużnika. W ślad za ZUSem podążają US - wszystko dzięki kolejnym
chorym wytycznym biurokratów z Min. Finansów, którzy uwalają egzekucje jak
mogą. Państwo ma w d...e wierzycieli do dzisiaj chroni rolników -dłużników,
którzy niekiedy dostają kilkaset tysięcy z dopłat, a nie spłacają złotówki
długów, bo Min. Rolnictwa zabroniło udzielania informacji na który rachunek
Agencje przelewają pieniądze. Przykro mi to stwierdzić, ale żyjemy w jakiejś
Bananowej Republice Tuskowej, gdzie urzędy zamiast pomagać obywatelom walczą
między sobą.

Poniedziałkowy przegląd prasy
"A przecież nie ma żadnego uzasadnienia, abyśmy wszyscy płacili za sędziów składki ZUS-owskie."

Tzn, kto ? Jeśli nie ma składki ZUS i jej się nie odprowadza, to jacy "my" płacimy ? Fakt, że nie płaci się składki, jest korzystny dla budżetu, nie sędziów. Od czasu wprowadzenia OFE, fakt nieodprowadzania składki od ich wynagrodzeń przestał być korzystny dla sędziów. Ponadto ubruttowienie ich wynagrodzeń nie zmieni wysokości tych wynagrodzeń, będzie dodatkowym obciążeniem dla Skarbu Państwa, nic więcej.

"Jestem też za debatą na temat zarobków i wydajności sędziów. Polska przegrywa kolejne rozprawy przed Trybunałem w Strasburgu za przewlekłość postępowań sądowych. W naszym kraju dochodzenie swoich roszczeń finansowych trwa 800 dni, podczas gdy w innych cywilizowanych krajach 200 dni."

Ten raport Banku Światowego należy doczytać do końca. Z tych 800 dni, na postępowanie sądowe przypada 50 dni, reszta to egzekucja. Jeśli dla kogoś sędzia i komornik to samo, to nie ma o czym rozmawiać. Ponadto w tym raporcie są ciekawsze rzeczy, m.in. że w Polsce mamy najtańszy i najwydajniejszy system sądownictwa w Europie. Polski sędzia załatwia średnio 2 razy więcej spraw niż jego Austriacki, czy Holenderski kolega, a zakończenie sprawy kosztuje budżet 0,80 euro, gdzie w UE przeciętnie jest to 2,5 euro. No, ale to nie pasuje do z góry założonej tezy.

różnica kolego pomiędzy trenerem i piłkarzem Broni, a jak wynika z twojej
wypowiedzi korupcyjnym układem w Radomiaku jest taka, że ci dwaj panowie zostali
przez sąd skazani czego o szefach Zielonych powiedzieć nie można .. poza tym
kolego kontekst Broni wypływał niejednokrotnie, nawet jeśli pamiętam w jednej z
radomskich gazet codziennych, wraz z informacją dotyczącą zarzutów korupcyjnych
dla pana Artura K. mierne próby umycia rąk poprzez odbijanie piłeczki w stronę
struga świadczą jedynie o waszej (XXXXX) charakterystyce.. ten styl konfidencki
nigdy przecież nie był wam obcy .. Argument jakoby Radomiak wygenerował
zadłużenie wobec ZUS i US jest jak najbardziej uzasadniony ale to właśnie nikt
inny tylko kibice Radomiaka wielokrotnie apelowali o ukaranie winnych.. jak
wszyscy widzimy układ jest na tyle mocny, że egzekucja zobowiązań wobec Skarbu
Państwa od tych ludzi nie może dojść do skutku.. Żyjcie dalej w samouwielbieniu
i w oderwaniu od rzeczywistości bo realizm i krztyna choćby samokrytycyzmu jest
przecież nie w stylu broniarza ....

co oznacza pojecie egzekucja z masy upadłościowej ? w moim przekonaniu Kiedy
ogłoszona jest upadłość wszystkie postępowania egzekucyjne sa zawieszone z mocy
prawa.

Jak sie ma w takim razie zaspokojenie wierzyciela hipotecznego przed ZUS czy US
w świetle art 1025 kpc?

Pytanko odnośnie Wyroku trybunału i podejścia komorników. Podstawowa
zasada mówi że prawo nie działa wstecz ( z róznymi wyjątkami) Moje
pytanie brzmi zatem Czy komornik może odmówić zastosowania się do
orzeczenia Trybunału powołując sie na tą zasadę tj. Powie że owszem
ale egzekucja z nieruchomości która została wszczęta przed
ogłoszeniem wyroku i jest kontynułowana, będzię prowadzona
na "starych'; zasadach tj bedzie najpierw zaspokajał skarb państwa a
potem pozostałych wierzycieli czy też musi się bezwględnie
zastosować do Orzeczenia. Jest to dla mnie ważne o tyle że na
początku kwietnia bedą miał skuteczną sprzedaż nieruchomości
dłużnika (data wszczęcia egzekucji z nieruchomości 23.10.2007)i no
chodzi o podział kasy, dodam że moja hipoteka jest wpisana jako
pierwsza, druga to Bank, a potem jeszcze dwie przymusowe na rzecz US
i ZUS.

Gość portalu: ola napisał(a):

> do kuby
> a gdybys trafił na mój przypadek ?? to co jesli powiedziałabym ci ze
> za miesiąc bede miała kredyt i spłace ten zus? to poczekałbys??

Z reguły tytuł wykonawczy i egzekucja nie biorą się z dnia na dzień. Wszystko
zależy jak wyglądała dotychczasowa współpraca w procesie windykacji zadłużenia.
Jeśli dłużnik w miarę sensownie współpracuje, nie uchyla się, spłaca w miarę
swoich możliwości, zawiera porozumienie, to najczęściej udaje się uniknąć
egzekucji. Jeśli twardo się wymiguje, unika kontaktu i -kolokwialnie mówiąc-
zgrywa twardziela, to najczęściej ma potem spory problem po wszczęciu egzekucji.

> jakiego rzedu są długi jakie duze ze zajmowałes cały sklep??

Od klikudziesięciu do kilkuset tysięcy. Dla paru tysięcy z reguły nie dochodzi
do tego etapu, bądź sprawa zamyka się z zajęcia rachunków bankowych, ew. centrum
rozliczeniowego kart płatniczych.

> a jesli nie udałoby mi sie załatwic kredytu ( raczej jest juz na
> 100% na tak ) ale gdyby i gdybym zadeklarowała komornikowi ze co
> miesiąc bede sama wpłacała do urzedu określoną sume to jest
> mozliwosc ze odstąpi od zajmowania towarów i ruchomosci???

Zawsze można zawrzeć porozumienie - jeśli w ocenie sytuacji wyjdzie, że dużo
więcej się nie osiągnie likwidując taki podmiot, to czemu się nie dogadać?

Obawiam się, że nie masz za dużego wpływu na losy swojego majątku i
wynagrodzenia. Sprawy są już w na tyle zaawansowanym rozwoju, że i próby innego
rozwiązania niż egzekucja są mało realne. Możesz spróbować wniosku o
umorzenie / obniżenie odsetek w US i ZUS. Bankiem nie ma co sobie zaprzątać
głowy.
Od czego zacząć? Hmmm... Rozwód i pozew o alimenty na rzecz dzieci. Zmiana
pracy na jednoosobową dz.g. zarejestrowaną na kogoś godnego zaufania, z
minimalną pensją dla Ciebie (a reszta i tak od wystawcy faktury pod stołem)...

egzekucja komornicza a alimenty
mam zadluzenie w US u ZUSie.
ZUS siadl na moja pensje kilka mieiecy temu i zabiera z wyplaty ok. 1000 PLN
miesiecznie. Splacam zadluzenie w US miesiecznie w wysokosci 500 zl.
Rozstalem sie z zona.
Podalam mnie o alimenty.Na dwoje dzieci musze placic 1200 zl.
W obecnej sytuacji jest to po prostu niemozliwe.
Dlatego mam w zwiazku z tym pytanie.
Czy obowiazek placenia alimentow jest nad egzekucja z ZUS ?
Czy musze zlozyc jakies pismo do ZUSu, by pobierali duzo nizsza kwote?
W tej chwili exmalzonka sie denerwuje, z wiadomego powodu, nie chce zostawic
jej na lodzie, bo chodzi o dobro dzieci, a jestem w sytuacji bez wyjscia.
Zostaje mi z pensji 500 zl, wynajmuje mieszkanie.
Co mam zrobic, by alimenty byly egzekwowane jako pierwsze ?
Czy jedynym wyjsciem jest podanie przez zone mnie do komornika ?

Z gory dziekuje za odpowiedz

niekoniecznie. Długi sprzed powstania wspólności małżeńskiej obciażają tylko
tego jednego małżonka. To dokładnie jest jak z majątkiem sprzed małżeństwa,
który stanowi majątek odrębny. Samo zawarcie związku małżeńskiego nie pogarsza z
zasady ani nie polepsza sytuacji wierzyciela w tym przypadku, który nadal
domagać się może zapłaty wierzytelności.
Konto jest męża, a przeciwko niemu nie jest prowadzona egzekucja. Zająć więc nie
można.
Dług w istocie powinien się przedawnić po 3 latach, chyba że z jakiś przepisów
szczegółowych wynikac będzie inny termin. Powinien, bo w tym przypadku jednak
(skoro działa komornik) wierzytelnośc została stwierdzona orzeczeniem sądu. W
takim przypadku termin wynosi lat 10 i może być poprzez działanie wierzyciela
przedłużany bez końca.
ZUS faktycznie przedawnia się obecnie po 10 latach, nie do końca jest jasna
sytuacja co z długami starszymi, sprzed zmianą przepisów wydłużających czas
przedawnienia zaległości wobec ZUS.

> Jesli udzialy posiada inna spolka z o.o to jesli ta 1 bedzie miala
> dlug wobec skarbu panstwa to bedzie mozna sciagac dlugi z tej 2
> spolki a jesli sie nie uda to z udzialowcow.

A jeżeli właścicielem kolejnej spółki będzie jeszcze inna spółka, to tak do
samego końca będziesz ścigał udziałowców? Nawet jeżeli zobowiązania są z tytułu,
na przykład, zalegania z podatkami w Zimbabwe?

> byly kuz przypadki gdy prywatyzowano przedsiebiorstwo komunalne,
> pracownicy dostali po 1 udziale i komornik jak spolka nie placila
> ZUS z tego powodu ze maja 1 udzial chodzil po domach pracownikow i
> konfoskowal im AGD

Taak... A tymczasem:

"Art. 116. § 1. Za zaległości podatkowe spółki z ograniczoną odpowiedzialnością,
spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji, spółki akcyjnej lub
spółki akcyjnej w organizacji odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem
członkowie jej zarządu, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się w całości
lub w części bezskuteczna(...)
§ 3. W przypadku gdy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji lub
spółka akcyjna w organizacji nie posiada zarządu, za zaległości podatkowe spółki
odpowiada jej pełnomocnik albo odpowiadają wspólnicy, jeżeli pełnomocnik nie
został powołany."

Ordynacja podatkowa.

Zatem, kotku, zanim zaczniesz pisać swoje wywody, albo opatrz je klauzulą, że
się na tym nie znasz, albo je uściślij.

pozbawienie praw rodzicielskich
Witam,
Piszę w nadziei na komentarze od samotnych mam które zdecydowały się pozbawić
ojca dziecka praw rodzicielskich. Sama wychowuję od 4 lat mojego synka który
ma teraz 6 lat, jego biologiczny ojciec nie interesuje się nim od 2,5
roku /czyli mniej więcej od czasu kiedy 'zapomniał' także o wyroku sądowym na
mocy którego ma płacić alimenty.../. Od momentu zasądzenia alimentów na synka
w 2003 r. jego wizyty stawały się coraz rzadsze a przez ostatnie lata
częstotliwość ich wynosi ok. 1 x na rok. Dodam że nie byliśmy nigdy
małżeństwem a dłużnik /tak o nim teraz myślę i nie tylko tak ale trzeba
trzymać poziom ))/ ma ograniczoną władzę rodzicielską. Nie mieszkamy razem
i nie utrzymujemy ze sobą kontaktów, dłużnik nie dzwoni do dziecka ani nie
przesyła listów i generalnie mój synek jest mu totalnie obojętny.

Proszę zatem o opinię czy oddając do sądu wniosek o całkowite pozbawienie
dłużnika władzy rodzicielskiej mam szansę na wygranie sprawy???
Dodam, że jest kompletnym leserem i celowo uchyla się od legalnej pracy aby
ZUS nie mógł to namierzyć a komornik tak się stara że egzekucja jest
bezskuteczna już 2,5 roku... Ponadto wniosłam do prokuratury ostatnio
zawiadomienie o przestępstwie niealimentacji i kiedy już będzie po
rozprawie /myślę że tutaj wyrok jest bezdyskusyjny aczkolwiek dla dłużnika
pewnie mało znaczący.../ następnym krokiem który chcę wykonać jest właśnie
pozbawienie delikwenta władzy rodzicielskiej...

Będę wdzięczna za wszystkie konstruktywne uwagi
mia

aby dostać ten dodatek z tytułu przebywania na urlopie wychowawczym, musisz
mieć przyznany zasiłek rodzinny. Wszystko znajduje się na jednym wniosku.
Musisz te dostarczyć zaświadczenie z ZUS, że nie wykorzystałaś wcześniej
urlopu wychowawczego. W MOPS-ie wszystko powiedzą. Ale najważniejsze to starać
się o zasiłek rodzinny, wtedy będiesz miała prawo do większości dodatków. Jeśli
chodzi o dodatek z tytulu samotnego wychowywania dziecka, to trochę trudniejsza
sprawa. Dostaniesz go wtedy, gdy będziesz miała wyrok zasądzający alimenty
(wtedy jescze musi być przeprowadzona egzekucja przez komornika), albo gdy
pozew będzie oddalony. Jeśli ojciec dziecka nie żyje lub jest nieznany to nie
ma problemu... Ale do tego wszystkiego musisz mieć prawo do zasiłku rodzinnego

> zeby ustalic gdzie dziad pracuje trzeba sie pobawic w detektywa, komornik tego
> raczej nie zrobi-powie ze egzekucja jest bezkuteczna:-

komornik jak najbardziej to robi (a jesli nie robi to należy komornika
"doprowadzić do porządku" bo są to pdst czynności w działaniach komornika) -
zwraca się do urzedu skarbowego i/lub do ZUS o informacje o gościu i jeśli ten
oficjalnie pracuje (= płaci podatki i ma opłacony ZUS) to dostaje info, gdzie
gość pracuje (lub czy ma i jaką działalność gospodarczą)

No to masz henio problem. Gdzie masz długi w ZUSIE i US czy gdzieś jeszcze? Czy
tylko w samym ZUSIE? bo to ważne.Powiedzmy że w ZUS I US. Jeśłi chodzi o ZUS to
możliwy układ ratalny ale musisz zapłacić częśc pracowniczą jeśli zatrudniałeś
i składki zdrowotne najlepiej idź do oddziału i porozmawiaj osobiście. Możesz
uciec z rachunkiem bankowym i założyć inny. Musiał bym wiedzieć więcej żeby Ci
coś doradzić(zawodowo zajmuję się egzekucją)głównie gdzie masz te długi kto
prowadzi egzekucję.Pozdrawiam.

1.Wszyscy wiezniowie powinni obowiazkowo pracowac – ciezko po 12 godzin w
zamian za utrzymanie. Gdziekolwiek, budowa drog, kamieniolomy, gornictwo,
sprzatanie, rolnictwo.
2.Nie dla kary smierci – za to punkt 1 do konca zycia dla skazanego na
dozywocie.
3.Wegetarianizm nie z przyczyn zdrowotnych to czysta glupota.
4.Powinno sie wiecej dyscypliny zaprowadzic w polskich szkolach – to co
teraz mlodziez wyprawia z nauczycielami i co przedstawia swoim zachowaniem to
jeden wielki skandal.
5.Wybory parlamentarne, prezydenckie i samorzadowe oraz referenda
powinnny byc obowiazkowe po kara np 100 zl – egzekucja przez np US, zaklad
pracy, ZUS itp
6.Wiek wyborczy powinien wynosic 24 lata i do wyborow moga isc tylko
osoby z wyzszym wyksztalceniem. Za duzo tumanow w Polsce decyduje za 2-3
miliony inteligentnych ludzi ktorzy wiedza co, ale nie maja jak.(patrz
dzisiejsza polska rzeczywistosc)
7.Wybory parlamentarne powinny byc jednomandatowe z jednego okregu.
8.Kazdy kandydat na posla/senatora/prezydenta powinien cala kampanie
sfinansowac sam lub jego partia bez wsparcia ze strony skarbu panstwa. Ponadto
on sam powinien wykazac sie odpowiednim doswiadczeniem zawodowym i zycowym,
miec legalnie zdobyty majatek i odpowiednie wyksztalcenie – nie zdobyte jak
paru poslow w poprzedniej kadencji
9.Zwiazki zawodowe powinny zostac zdelegalizowane.
10.Spolki z udzialem SP sprywatyzowane (wszystkie)
11.Agencje rzadowe uproszczone
12.Przepisy skarbowe powinny byc uproszczone do maksymalnego poziomu tak
aby uzyskac efekt gdy cos jest czarne a cos biale a nie jak teraz ze zalezy kto
patrzy. To sie zreszta tyczy wszystkich przepisow.

Szukam prawnika
Pomoc prawna. ZUS-zasiłki, świadczenia, należności, układ ratalny,egzekucja,
URZĄD SKARBOWY-rejestracja, zobowiązania podatkowe, egzekucja, INSPEKCJA
SANITARNA-porady, odwołanie od decyzji,wskazówki, PRAWO BUDOWLANE- pomoc w
sporach z PINB oraz WINB,innymi uczestnikami procesu budowy, Pisanie umów,
regulaminów - um. sprzedaży domu, auta, dzierżawa, najem i inne. Napisz.Opisz
problem.Podaj kontakt. help.poradaprawna@wp.pl

?

Potwierdź, jeśli dobrze rozumiem - obsługa kredytów była prawidłowa, natomiast
egzekucja wynika tylko i wyłącznie z zobowiązań wobec ZUS ? Jeśli prowadzisz
działalność - musisz mieć uregulowaną sprawę składek (bardzo teoretycznie - w
Santander na procedurze uproszczonej obejdziesz ten zakaz, weryfikator nie
będzie potwierdzał braku zaległości, ale - poświadczasz nieprawdę, a to zawsze
jest śliski temat).

Czy zostały podjęte jakieś dodatkowe kroki ze strony ZUS ? Np. wpis hipoteki
przymusowej ?

Uprzejmie jeszcze donoszę, że na pół etatu zatrudniony u georga jest niejaki
joshka 1. George nie tylko nie odprowadza zaliczek od wypłacanych mu pieniedzy
ale też nie zgłosił Go do Ubezpieczenia ZUS czym uszczupla w wyraźny sposób
kasę państwową przeznaczona na wypłaty dla posłów i PANA PREZYDENTA.
Joshka 1 w swym zeznaniu rocznym zataił te osiagane dochody.
Moim zdaniem za to należy sie natychmiastowa egzekucja bez potrzeby przewodu
sądowego.

Życzliwy zwolennik solidaryzmu społecznego.

fakty???
petent pracuje-egzekucja komornicza od zawsze.
comiesięczny raport zus o wpywajacuch skladkach, zobowiązanie pracodawcy do
potracania na poczet alimentów.
przez rok-NIC. Pracodawca stwierdza-ze go nie zatrudnia, petent po roku
stwierdził ,ze caly rok miał potracane z pensji.
zajac nie mozna -wszystko na tesciowa emerytke.zona nie pracuje.

Komornik może zabrać szpitalom wszystko
Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura. Pieniadze dla pracownikow sa jednym z
najmocniej chronionych skladnikow majatku jakiegokolwiek przedsiebiorstwa.
Predzej sie okaze ze jak ruszy egzekucja to po splacie ZUS, podatkow pensji
pracownikow i oplat dla komornika dla wierzyciela nie zostanie nic.
Samo orzeczenie jest bardzo dobre. Wreszcie pozamyka sie nierentowne szpitale
pozostawiajac tylko te z najlepsza kadra i najlepiej wyposazone. A reszta?
Coz - prawa rynku sa nieublagane. A przynajmniej pacjent bedzie mial pewnosc
ze z takiego szpitala wyjdzie z zyciem.

Rzeczony komornik prowadził kiedyś egzekucję alimentów dla mojego dziecka.
Egzekucja była "nieskuteczna" i szybko pozbył się kłopotu, odsyłając mnie do
fumduszu alimentacyjnego...Facet nie umiał znaleźć dłużnika, bo mu się to po
prostu nie opłacało. Moje dziecko 9 lat temu założyło rodzinę i zgłosiłam ten
fakt w Zus-ie. Od tej pory nie pobieraliśmy alimentów.
Jak wielkie było moje zdziwienie, kiedy miesiąc temu otrzymałam pismo od Pana
komornika, żebym potwierdziła czy nadal egzekucja alimentów ma być prowadzona...
Panie komorniku ! Gratuluję "profesjonalizmu".

wyraziłam swoj pogląd, nie będę kontynuować tematu
co do pytania karoliny:
Jeśli ojciec dziecka nie uzna go dobrowolnie, złóż pozew do sądu o ustalenie
ojcostwa i alimenty na dziecko. Jeśli mimo wyroku ojciec nadal nie będzie
płacił, masz dwa wyjścia zależne od sytuacji: jeśli ojciec dziecka będzie miał
wtedy pracę, za ktorą będzie pobierał pensję, możesz wystąpić z wnioskiem
bezpośrednio do pracodawcy o zajęcie części jego pensji w wysokości alimentów.
Jeśli ojciec dziecka nadal nie będzie pracował - idziesz z wyrokiem do
komornika. Ten będzie ściągał należne alimenty z majatku zobowiązanego, a jesli
ojciec dziecka nie ma z żoną rozdzielności majątkowej - alimenty mogą byc
ściągane z pensji jego żony. Dopiero gdyby ta egzekucja okazała sie
nieskuteczna (np. żona ustanowiłaby rozdzielność majatkową, a może to zrobić w
dowolnym momencie trwania małżeństwa), a ponadto zobowiązany nie miałby żadnego
majątku, który mogłby być zajęty na poczet alimentów (np. oszczędności na
koncie), komornik kieruje sprawę do ZUS i aliemnty bedzie wypłacał fundusz.
Wszystko w tym temacie.

W pełni popieram wypowiedzi Mieszkańca.
Jestem emerytem. Całe swoje życie spędziłem w "Blokach motockich" tu mieszkałem
jako młodzieniec, tu załozyłem rodzine, wychowałem dwie wspaniałe córki. Ojciec
moj przed wojna przez 5 lat był Dyrektorem Technicznym Zakładów. Pamiętam
wszystkie świetne czasy zakładu i mieszkańców. Informacja Komornika /nota bene
nieodpowiedzialnego/ wywołała u wszystkich niepotrzebny stres i dyskusje na
Forum. Jestem w posiadaniu dokumentów złozonych do Sadu Rejonowego Sekcja d/s
postępowania egzekucyjnego i windyklacji należnosci w sprawach cywilnych z
dnia 02.06.2003 r. W pismie tym w Uzasadnieniu widnieje jasny zapis cytuję:
przeprowadzono kilka rozmów na ten temat /chodzi o przejecie budynków przez
Gminę/ w wyniku , których preezydeny Miasta Częstochowy wyraził gotowość
przejęcia osiedla mieszkaniowego pod warunkiem między innymi wyłączenia
przejmowanych działek z postępowania egzekucyjnego. W zamian za wyłączone
działki wraz z budynkam, dłuznik nie może wskazać innego nie zajetego mienia, z
którego byłaby mozliwa egzekucja, bowiem komornik zajął cały majatek dłuznika.
Wyłączenie z egzekucji wnioskowanych części nieruchomości nie spowoduje
pogorszenia sttuacji wierzycieli prowadzących egzekucje, gdyz pozostała część
nieruchomości w pełni zabezpiecza interesy dłuzników. Cała nieruchomość jest
obciążąona hipotekami, al wierzyciele hipoteczni rozumiejąc trudna sytuację
lokatorów i kierując sie względami społecznymi wyrazili zgode na
bezobciążeniowe zbycie osiedla mieszkaniowego na rzecz Gminy
Częstochowa........."............nie będzie wiec przeszkód do wyłączenia spod
zajęcia wnioskowanych działek......."
po czym następują dołączone pisnma: ZUS Częstochowa pismo FDDS 440-579/03 z dn.
30.04.2003. II Urząd Skarbowy pismo DUS-E-70/851/03 z dnia 11.03.2003
Biuta Terenowego Funduszu Gearantowanych świadczeń Pracowniczych Nr.BTFGŚPO8-
971-12/02 z dnia 14.04.2003 r Międzyzakładowa Komisja NSZZ Solidarność
P.Cz."ELANEX" s.a Z DNIA 29.01.2003 R. W KTORYCH WSZYSCY WIERZYCIELE WYRAŻAJA
ZGODE NA BEZOBCIĄZENIOWE PRZEKAZANIE NA RZECZ GMINY NIERUCHOMOŚCI ZABUDOWANYCH
BUDYNKAMI MIESZKALNYMI.
Tak więc jak widać Pakn komornik wiedział o sytuacji w jakiej licytacja ma sie
odbyć czyli bez budynków mieszkalnych. Swiadomie wprowadza zamet i powoduje
nerwowe reakcje mieszkańcow.
Zastanawiała mnie "LIsta wierzycieli" liczaca AŻ 209 pozycji. okazało się ,ze
uwzględnione sa tu również należnośći pracowników z tytułu niewypłacanych
pensji,

Tak, ponieważ klient może mieć zaległości i wówczas zarówno US jaki i ZUS
mają pierwszeństwo w ściąganiu należności z majatku klienta, łącznie z
egzekucją z nieruchomości.

Jeżeli była wszczęta egzekucja ( nie tylko przez ZUS), to okres przedawnienia
ulega przesunięciu - np. w sprawach cywilnych każda czynność komornika sądowego
przedłuża bieg przedawnienia do kolejnych 10 lat.

Wątpie, żeby ZUS był taki sprytny, że będzie robił skargę pauliańską. Swoją
drogą nie spotkałem się jeszcze z egzekucją nieruchomości przez ZUS...

oni mogą wszystko.
Tobie radzę: póki możesz, zlikwiduj firmę i przestań dotować urzędasów z ZUS i
US. Idź do pracy na etat.
a tak serio-egzekucja to egzekucja, zajęcie wierzytelności normalna rzecz...

Jakie koszty?

A takie:
jeden list polecony ze zwrotką kosztuje teraz ponad 5 zł. Takich listów w
rozpoczynającej się sprawie trzeba wysłać co najmniej 2 (jeżeli będzie to tylko
zawiadomienie o wszczęciu egzekucji i wezwanie, czyli do dłużnika i do
wiadomości wierzyciela) a w praktyce więcej bo jeżeli był taki wniosek
wierzyciela (wszystko musi być na wniosek wierzyciela - to on wybiera sposoby
egzekucji), od razu się robi zajęcia rachunków do okolicznych banków (każde
ponad 5 zł)oraz zapytanie do urzędu skarbowego i Zus-u (też musi być wniosek
wierzyciela)i wzystko do wiadomości wierzyciela.
Czyli już mamy ok. 30 - 40 zł.

Dalej: okładka na akta,koperty, papier (masa tego papieru idzie - bo jeszcze
wszystkie kopie do akt)i inne podobne, wynagrodzenie pracowników. To wszystko
kosztuje a jeszcze nie wiadomo czy to wszystko będzie skuteczne.

Tymczasem okazuje się, że: dłużnik niczego nie ma i jest to osoba bezrobotna,
straciła pracę i nie może już spłacać krtedytu albo jest to cwaniaczek, który
się zabezpieczył i wszystko ma poprzepisywane na ciotki i teściowe a
wierzycielowi nie przyszło do głowy wcześniej wystapić o zabezpieczenie (bo po
co - potem można napsioczyć na komornika, że nie wyegzekwował).

I co? Ano winny komornik.

Panowie i panie z PKPP pewnie też pracują za darmo skoro tak głośno nawołują,
żeby narzucić komuś innemu taką pracę. Ich nie stać zapłacić 54 zł? Biedacy.
W sądach też muszą płacić. Może niedługo zaczną wołać że też niesłusznie. Może
znieść też opłatę skarbową?

Komornik dłużnika nie wybiera, musi prowadzić egzekucję jeżeli jest właściwy a
nie często zdażają się sprawy gdzie jest do wyegzekwowania naprawdę duża kwota
i egzekucja jest skuteczna.

Nasza czytelniczka została wdową z dwojgiem czteroletnich dzieci. ZUS najpierw
zgodził się wypłacać dzieciom rentę po zmarłym ojcu. Potem dopatrzył się, że
mężczyzna nie zapłacił jakiejś składki. Zamiast zwrócić się do wdowy... wezwał
zmarłego

Historia tylko pozornie ma humorystyczny wydźwięk. Bo całkiem prawdopodobne, że
nasza czytelniczka będzie musiała zapłacić zaległe odsetki i koszty sądowe.

- W grudniu 2004 roku zmarł mój mąż - opowiada nasza czytelniczka pani S.
(prosi, by nie ujawniać imienia ani nazwiska). - Był taksówkarzem. Żeby ZUS
przyznał rentę na dwójkę naszych dzieci, musiałam uregulować wszystkie
zaległości. Było co płacić, ponieważ przed śmiercią mąż nie uiścił składki za
kilka miesięcy. Spłaciłam więc cały dług i wiosną 2005 r. dostałam rentę na
dzieci.

Od tej pory pani S. żyła spokojnie zupełnie nieświadoma, że w Zakładzie
dopatrzyli się, że jeszcze jakaś składka nie została dopłacona. Ale - dziś już
to wiemy - egzekucją zaległości zajął się inny pion niż ten, który przyznawał
rentę. W efekcie pracownicy ZUS wysłali wezwanie nieżyjącemu panu S. Ze
zrozumiałych względów ten się nie stawił.

Choć w tym samym czasie ZUS płacił wdowie rentę na dzieci, zaczął sprawdzać,
czy S. rzeczywiście nie żyje, i wysłał do jego mieszkania kontrolę. Gdy
informacja się potwierdziła, Zakład wystąpił do sądu z wnioskiem o stwierdzenie
nabycia spadku. Sąd wysłał wezwania wdowie i dzieciom.

- Paradoks. Przeczytałam z wezwania, że moje czteroletnie dzieci mają obowiązek
osobiście stawić się w sądzie - komentuje pani S.

Zrozumiałe, że w ich imieniu musi stawić się matka. - Ale jak działa w tym
państwie prawo? - pyta retorycznie.

Rzecznik prasowy płockiego ZUS Barbara Smardzewska-Czmiel starała się wyjaśnić,
jak to się stało, że Zakład wie o śmierci mężczyzny, porozumiewa się z wdową co
do długu oraz przyznaje rentę na dzieci i jednocześnie ściga zmarłego, a potem
wdowę. Ale nie udało jej się rozwiązać zagadki. Z wyjaśnień wynika, że inny
pion zajmował się ustaleniem i wypłaceniem renty, inny zaś odpowiada za
egzekucję zaległych składek. A komunikacja najwyraźniej między nimi kuleje. Czy
tak było rzeczywiście? ZUS cały czas szuka wyjaśnienia. Jeżeli uzna, że
popełnił błąd - przeprosi panią S. A jeśli nie poczuje się winny?

I to wystarczy za komentarz. Laskowik ma z czego żyć, a Mrożek jest bez szans

Jestem trochę zawstydzony tak długim postem ;), ale postaram się odpowiedzieć.
Pozwól, że pominę wstęp historyczny i skoncentruję się na tym, co jest tu i
teraz.Odpowiem w punktach:
1)Egzekucja praw i dóbr niech pogrzebie
> oligarchiczną III Rzeczypospolitą i stanie się zaczątkiem IV RP!
Jedną z głownych przyczyn naszego koncesyjnego systemu jest właśnie zbyt
rozbudowany i skorumpowany aparat państwowy, którego Kaczyńscy(uważam, że okres
Sanacji trochę uderzył im do głowy) nie mają zamiaru ruszać(to jest ta
"propaństwowość"). Osobiście jestem zwolennikiem koncepcji państwa minimum,
gdzie urzędnicy państwowi nie mieliby możliwości pobierania łapówek, bo państwo
nie zarządzałoby żadnymi koncesjami. Aparatu państwowego się od razu nie
wymieni. Co do odpowiedniego ukarania winnych - zgoda.
2)Współcześni nasi szubrawcy są
> podobni dawnym magnatom. Majątki ich powstały w drodze uwłaszczenia się
> komunistycznej nomenklatury bądź poprzez partycypowanie w tym procesie.
A jaki ma pomysł PiS, by uzdrowić tą sytuację? Znowu kłania się sprawa koncesji
i układów. W końcu środowisko niegdysiejszego ZSyPu("Ordynacka") zdominowało
zarządy największych spółek i prędko ich nie opuści. Ich znajomości i wpływy
przetrwają. Etatystyczna polityka PiS jedynie może pogorszyć sytuację.
3)> Demokratyczne polskie społeczeństwo ma prawo do przeprowadzenia lustracji
> osób pełniących funkcje publiczne!
Zgoda. Też jestem jak najbardziej za. Wyczyściłoby to scenę polityczną z wielu
niepożądanych osób. Najlepiej opublikować te akta w internecie.
4)Lustrację majątkową,czyli współczesną
> egzekucję praw i dóbr przeprowadzałyby urzędy skarbowe.
Straszny pomysł. Nie wiesz chyba, jak funkcjonuje polska skarbówka. Napchaliby
najwyżej swoje kieszenie i ukarali parę osob, które mogą być niewinne. Polska
skarbówka to jeden z nowotworów polskiej gospodarki.
5)Poza tym, PiS jest partią, której brakuje rozsądnego programu
gospodarczego(aktualny czytałem i zbyt wiele rozsądnych propozycji nie
znalazłem, może poza 25% składką ZUS-owską). To samo, ale ze znacznie lepszym
programem iraczej skuteczniej, oferuje UPR(szkoda, że już ś.p.). Kaczyńscy
przypominają mi niestety awanturników, którzy wygrażają, ale nie robią.
Póki co, tyle. Czekam na uwagi. Z niekaczymi pozdrowieniami ;).

Przysługuje Ci zwykły zasiłek rodzinny na dziecko, w wysokości 43zł/mies, jeżeli
przeciętny dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 504 zł. (niestety ZUS
weźmie pod uwagę dochody Twojego męża, gdyż formalnie w dalszym ciągu jesteście
rodziną).
Obawiam się, że więcej w tej chwili nic więcej w ZUS nie uzyskasz.

Z tego co się zdążyłem zorientować, zaświadczenie o wspomnianej "sprawie w toku"
może Ci się jeszcze przydać, bo jest wymagane przez panie w oddziałach ZUSu w
sytuacji, gdybyś miała tytuł wykonawczy o alimentach, a egzekucja prowadzona
przez komornika okazałaby się nieskuteczna i ubiegałabyś się o zaliczkę
alimentacyjną.
Mogłabyś otrzymać taką zaliczkę, pomimo tego że proces rozwodowy nie zakończył
się jeszcze prawomocnym orzeczeniem. Mówi o tym art. 29 ustawy z 22.04.05 o
postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej
(nawet akurat pamiętam głosowania w sejmie nad tą ustawą, jak w Sejmie w
pokrzykiwaniu na alimenciarzy prześcigali się pan wicemarszałek Lepper, pan
premier Oleksy i inni prominentni politycy tego wspaniałego kraju) :

"Art. 29.
1. Osoba uprawniona do świadczenia alimentacyjnego na podstawie tytułu
wykonawczego, którego egzekucja jest bezskuteczna, wychowywana przez osobę
pozostającą w związku małżeńskim, nabywa prawo do zaliczki, przez okres
jednego roku, jeżeli osoba pozostająca w związku małżeńskim złożyła do sądu
pozew o rozwód albo separację i spełnione są pozostałe warunki określone w
ustawie.
2. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, do składu rodziny nie wlicza się
małżonka zobowiązanego przez sąd do alimentacji."

Pomoc państwa???
Znajomy był na jakimś kursie dla bezrobotnych. Finansowanym ze środków
kontraktu wojewódzkiego, a więc tak naprawdę z budżetu. Nauczyli go tam jak
założyć firmę. Jak uzyskać wpis do rejestru, numer REGON, zgłoszenie do ZUS,
US, koncesje, pozwolenie, jak prowadzić księgę przychodów, jak wypełnić
deklarację podatkową, deklarację do ZUS, pozwolenie z sanepidu, straży
pożarnej, od kominiarza (tak, tak..). I wiele wiele innych rzeczy, które
stoją na drodze przyszłego przedsiębiorcy. Niektórzy słuchacze w trakcie
kursu – gdy dowiedzieli się o tym wszystkim – zdecydowali, że to przerasta
ich możliwości. Ich „biznes” to nie miała być wielka spółka obracajaca
milionami, z własnym zarządem, księgowością, biurem radców prawnych. Oni po
prostu chcieli np. zająć się praniem dywanów u klienta, usługami budowlanymi,
kafelkowaniem, naprawą rowerów , wypożyczaniem czegoś tam. Stwierdzili, że
lepiej będzie dalej robić to na czarno (szaro czy jakoś tam).
I tutaj naszła mnie taka refleksja: Państwo najpierw stwarza bariery dla
młodych przedsiębiorców. Przede wszystkim bariery biurokratyczne ale nie
tylko. Są jeszcze wysokie i trudne podatki – na dodatek samo płacenie
podatków jest niebezpieczne, wystarczy się pomylić, no a wtedy – egzekucja
komornik bankructwo. Brak sprawnego systemu prawnego też przedsiębiorcom nie
pomaga. A potem to samo Państwo, za pomocą środków z budżetu albo środków z
Unii Europejskiej uruchamia programy pomocy dla przedsiębiorców. Powstają
programy rozwoju regionalnego, kontrakty wojewódzkie, programy rozwoju
zasobów ludzkich, Komitety Sterujące, Panele Ekspertów, Komitety
Monitorujące. Jednym słowem wielka rzesza ludzi (urzędników) ma co robić,
czuje się ważna i uważa, że udzieliła znaczącej pomocy bezrobotnym i
przedsiębiorcom.
Przypomina mi to stare powiedzenie, definicję podaną chyba przez Stefana
Kisielewskiego: „Socjalizm to ustrój który wspaniale walczy z problemami,
które sam stworzył”
Co o tym sądzicie?

Rząd: Prowadzenie firm ma być łatwiejsze
uproszczenie prawa cos na ksztalt skladek zus, przyjazne sądownictwo, szybka
egzekucja wierzytelnosci, POMOC W DOTACJACH UNIJNYCH anie pierdoły

w spraiw podziału majątku, dziedziczenia itp.

Wcale nie jest tak, że w małżeństwie ma sie prawo do calego majątku
współmałożonka, jeśli żona przed ślubem miała własne mieszkanie, to
po rozwodzie nie dzieli się tego majątku, nadal pozostaje ono
własnością byłej już zony; podziałowi podlega majątek wspólnie
zdobyty; w związku nieformalnym jest wiele prawnym możliwości, aby
mieć wszystko wspólne, kupując dom, działkę, samochód itp, można od
razu zostać współwłaścicielami; korzystniej jest dla związków
nieformalnych nie mieć wspólnoty majątkowej, jeśli jednemu z
partnerów zdarzą się problemy typu zajęcie majątku z racji jakiś
dajmy na to długów (niekoniecznie człowiek jest wredny i ma długi,
ale może się wżyciu różnie dziać, znam sytację gdy ZUS naliczył
składki i odsetki sprzed 10 lat, bo dopatrzył się błędów w
oświadczeniach), w tak trudnej sytuacji wierzytelnościa/egzekucją
jest obciżony tylko majątek/wynagrodzenie partnera, teoretycznie
rodzina ma z czego żyć - bo chyba nikt się nie łudzi, ze ZUS będzie
patrzył na to, że nagle pozbawia prawie wszystkich środków do życia
rodzinę; w małżeństwie tez można mieć rozdzielność majątkową;

chaotycznie piszę, ale to z pośpiechu

wnioski:
podział majątku, odpowiedzialność finansowa magą się tak samo
rozkłaać i w małżeństwie i w związku nieformalnym, są prawne
rozwiązania na to pozwalające, ja to różnic nie widzę; co do
dziedziczenia - to w przyadku małżeństwa dzieje sie to
automatycznie, w przypadku związku nieformalnego - wystraczy
testament. i znowu - różnic nie ma, i tu i tu trzebadkonać jakiś
formalności

oizo napisał:

> no jak wygląda ta egzekucja kolego ? mogę Ci opowiedzieć jak
chcesz... bo pewni
> e
> wierzysz że komornik poczyni cuda. Otóż nie w tym kraju. Tu
komornik otrzymuje
> od wierzyciela nakaz zapłaty na 100 zł. dolicza swoje koszty
minimalne w kwocie
> ok 257 zł. wysyła zawiadomienie o wszczęciu egzekucji z wezwaniem
do zaplaty,
> jeśli mu wierzyciel wskazał pracę lub rachunek dłużnika zajmuje
je... jak
> pracuje to zazwyczaj z minimalnym wynagrodzeniem wolnym od
potrąceń, jak ma par
> ę
> groszy na koncie to jest to kwota również wolna od potrąceń bo
bank przekaże
> komornikowi coś dopiero gdy na koncie jest więcej niż 3 średnie
krajowe... to
> tyle jeśli coś o dłużniku komornik wie. Gdy nie wiadomo nic (no bo
i skąd zdium
> miał by coś wiedzieć) komornik idzie na adres dłużnika, odbija się
od klamki
> albo matka oświadcza że dziecko wyjechało na wyspy albo nie
posiada własnych
> ruchomości. Wówczas komornik wzywa wierzyciela o zaliczkę na
zapytania do
> urzędów typu zus us. Nie jest to tanie, ZUS poinformuje o tym że
zna dłużnika z
> a
> niespełna 40 zł. a jak dłużnik pracuje to za wskazanie jego
miejsca pracy ZUS o
> d
> niedawna chce kolejne ok 40 zł. US jest trochę tańszy... ok 30 zł
o ile mnie
> pamięć nie myli. Z informacji tych nic nie wynika bo pracę już
sprawdzono,
> mieszkanie też, dłużnikowi ze 100 zł zrobiło się ok 400 zł. sprawa
jest umarzan
> a
> i nakaz zapłaty wraca do wierzyciela. Ważny jest 10 lat. Po np 9
wierzyciel
> znowu składa do komornika, egzekucja znowu bezskuteczna, kolejne
10 lat liczymy
> od nowa... i tak o to dłużnik dług ma w d... a wierzyciel i
komornik za free
> sobie popracują :)

Tak tak. Komornicy to bez wyjątku idioci i już dawno pomarli z głodu
bo tak prosto ich wykiwać. Tak tak.

nie zapłacą bop nie mają. A do więzienia ich to trzeba nierobów
utrzymywać. Przed egzekucją pobrać organy, szpik kostny i krew - a
resztę oddać rodzinie do pochówku-bez rekompensaty za pogrzeb z ZUS.

Irak najbardziej liberalnym krajem świata?
Odhaczajmy:

Jest obowiązek zapinania pasów? Nie ma.

Jest zapalanie świateł mijania w dzień? Nie ma.

Obowiązują w ogóle jakiekolwiek przepisy ruchu drogowego? Żadne. Jeździsz jak
chcesz a twoje uprawnienia na drodze zależą tylko od grubości blach pojazdu i
siły rażenia uzbrojenia (ale o tym w kolejnym odcinku).

Jest az-ZUS (czy jak tam by się odpowiednik nazywał)? Nie ma.

Jest pobór podatków? Nie ma.

Każdy może się uzbroić? Może.

Prawa stanowione obowiązują? Nie.

Prawo naturalne obowiązuje? Jak najbardziej. Oko za oko, ząb za ząb, a
sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

Policja zajmuje się głównie i z miernym powodzeniem ochroną własnego życia. O
sądach nic nie wiadomo. Aparatu państwowego przymusu nie uświadczysz.

Egzekucja praw została sprywatyzowana? Ktoś na ciebie krzywo spojrzał, a ty w
niego z kałacha. Choć po prawdzie to jest odwrotnie. Ktoś na ciebie krzywo
spojrzy i poprawi kałachem.

Religia jest w poszanowaniu? Tak wielkim, że przedstawiciele różnych wyznań
usilnie się nawracają. Akcję misyjną prowadzą za pomocą środków bogatych. W
dzień samochody pułapki, w nocy ostrzeliwanie z moździerzy i przenośnych
wyrzutni rakietowych.

Niektórzy zaś cichcem z kraju się wynoszą, jak chociażby miejscowi
chrześcijanie, należący do najstarszych nieprzerwanie działających kościołów
na świecie.

Publiczna służba zdrowia istnieje? Nie. Prywatna zresztą też chyba nie albowiem:

Wykształciuchy podskakują? Nie podskakują, bo 2 miliony się z kraju wyniosły.

Feministki się panoszą? Siedzą cicho, a kobieta, co zbrukała honor rodu jest
przykładnie kamienowana.

D***kraci nie mają nic do powiedzenia, jest ich góra kilkuset i siedzą
zabarykadowani i chronieni przez amerykańskich marines.

Rządzą najlepsi. Arystokraci. Wyłonieni nie w drodze jakichś tam
d***kratycznych procedur tylko na zasadzie doboru naturalnego.

O czymś zapomniałem? To przypomnijcie.

Ja narazie na łączkę się wybieram.

Ty za rodziców zobowiązania odpowiadasz tylko po ich śmierci i tylko wówczas jak
przeprowadzone będzie postępowanie spadkowe. nie wiem jak jest ze sprawa urzędu
skarbowego w przypadku zakupionego domu - ale powiem, ze nikogo nie obchodzi
skad masz pieniadze na dom - tym bardziej US nie będzie sie dopytywał bo co ich
to obchodzi. A poza nawiasem to proponuje nastepujace rozwiazanie - z
wierzycielami cywilnymi najzwyczajniej sie dogadać. Zapłacisz im np. 60 % kwoty
głownej jednorazowo w ciągu np 7 dni w zamian za umorzenie odsetek i 40 % kwoty
glównej. Jak sadzisz nie zgodzą sie? - wiedząc ze egzekucja poprzez Komornika
była bezskuteczna? Lepszy rydz niz nic. Z ZUS - em można sie dogadać na spłatę w
ratach - raczej nie zejdą z kwoty głównej. urząd Skarbowy - tez należałoby
spłacić w całości - ale chyba z odsetkami. Ponadto pytanie czy twoi rodzice
nie maja żadnego majątku w Polsce? np nieruchomości? Ale do rzeczy - nie
możesz odpowiadać za długi rodziców dopóty dopóki żyją.

A jak chcesz pomóc rodzicom - to sama udaj sie do wierzycieli cywilnoprawnych
(hurtownie)- zapytaj jak sprawa wygląda i zaproponuj, ze spłacisz za rodziców
dług ale na preferencyjnych warunkach. A jak będą pytać o rodziców- to nie wiesz
gdzie są - obraziłaś sie i nie odzywają sie do Ciebie. A skąd masz pieniądze? -
pracuje za granicą wiec mam - i chce oczyścić dobre imię rodziców.

Ale to tylko sugestia - sama zdecydujesz wspólnie z rodzicami. Jeżeli
wierzyciele od 6 lat nie maja żadnych pieniędzy od twoich rodziców- to te
wierzytelności dawno wpisali w koszty uzyskania przychodu - wiec teraz jak im
coś zapłacisz to bedą zadowoleni.

Koszty włąsne ZUS-u to 3,3% a ile zabiera OFE?
nie wiem czy jest OFE, którego opłata manipulacyjna jest mniejsza
niż 3%, a przeciez te instytucje nie robią nic, by dostać swoją
część składki. Zbieraniem pieniędzy i egzekucją długów zajmuje się
ZUS

pomoc państwa??
Znajomy był na jakimś kursie dla bezrobotnych. Finansowanym ze środków
kontraktu wojewódzkiego, a więc tak naprawdę z budżetu. Nauczyli go tam jak
założyć firmę. Jak uzyskać wpis do rejestru, numer REGON, zgłoszenie do ZUS,
US, koncesje, pozwolenie, jak prowadzić księgę przychodów, jak wypełnić
deklarację podatkową, deklarację do ZUS, pozwolenie z sanepidu, straży
pożarnej, od kominiarza (tak, tak..). I wiele wiele innych rzeczy, które
stoją na drodze przyszłego przedsiębiorcy. Niektórzy słuchacze w trakcie
kursu – gdy dowiedzieli się o tym wszystkim – zdecydowali, że to przerasta
ich możliwości. Ich „biznes” to nie miała być wielka spółka obracajaca
milionami, z własnym zarządem, księgowością, biurem radców prawnych. Oni po
prostu chcieli np. zająć się praniem dywanów u klienta, usługami budowlanymi,
kafelkowaniem, naprawą rowerów , wypożyczaniem czegoś tam. Stwierdzili, że
lepiej będzie dalej robić to na czarno (szaro czy jakoś tam).
I tutaj naszła mnie taka refleksja: Państwo najpierw stwarza bariery dla
młodych przedsiębiorców. Przede wszystkim bariery biurokratyczne ale nie
tylko. Są jeszcze wysokie i trudne podatki – na dodatek samo płacenie
podatków jest niebezpieczne, wystarczy się pomylić, no a wtedy – egzekucja
komornik bankructwo. Brak sprawnego systemu prawnego też przedsiębiorcom nie
pomaga. A potem to samo Państwo, za pomocą środków z budżetu albo środków z
Unii Europejskiej uruchamia programy pomocy dla przedsiębiorców. Powstają
programy rozwoju regionalnego, kontrakty wojewódzkie, programy rozwoju
zasobów ludzkich, Komitety Sterujące, Panele Ekspertów, Komitety
Monitorujące. Jednym słowem wielka rzesza ludzi (urzędników) ma co robić,
czuje się ważna i uważa, że udzieliła znaczącej pomocy bezrobotnym i
przedsiębiorcom.
Przypomina mi to stare powiedzenie, definicję podaną chyba przez Stefana
Kisielewskiego: „Socjalizm to ustrój który wspaniale walczy z problemami,
które sam stworzył”
Co o tym sądzicie?
Jurek

Pomoc państwa??
Znajomy był na jakimś kursie dla bezrobotnych. Finansowanym ze środków
kontraktu wojewódzkiego, a więc tak naprawdę z budżetu. Nauczyli go tam jak
założyć firmę. Jak uzyskać wpis do rejestru, numer REGON, zgłoszenie do ZUS,
US, koncesje, pozwolenie, jak prowadzić księgę przychodów, jak wypełnić
deklarację podatkową, deklarację do ZUS, pozwolenie z sanepidu, straży
pożarnej, od kominiarza (tak, tak..). I wiele wiele innych rzeczy, które
stoją na drodze przyszłego przedsiębiorcy. Niektórzy słuchacze w trakcie
kursu – gdy dowiedzieli się o tym wszystkim – zdecydowali, że to przerasta
ich możliwości. Ich „biznes” to nie miała być wielka spółka obracajaca
milionami, z własnym zarządem, księgowością, biurem radców prawnych. Oni po
prostu chcieli np. zająć się praniem dywanów u klienta, usługami budowlanymi,
kafelkowaniem, naprawą rowerów , wypożyczaniem czegoś tam. Stwierdzili, że
lepiej będzie dalej robić to na czarno (szaro czy jakoś tam).
I tutaj naszła mnie taka refleksja: Państwo najpierw stwarza bariery dla
młodych przedsiębiorców. Przede wszystkim bariery biurokratyczne ale nie
tylko. Są jeszcze wysokie i trudne podatki – na dodatek samo płacenie
podatków jest niebezpieczne, wystarczy się pomylić, no a wtedy – egzekucja
komornik bankructwo. Brak sprawnego systemu prawnego też przedsiębiorcom nie
pomaga. A potem to samo Państwo, za pomocą środków z budżetu albo środków z
Unii Europejskiej uruchamia programy pomocy dla przedsiębiorców. Powstają
programy rozwoju regionalnego, kontrakty wojewódzkie, programy rozwoju
zasobów ludzkich, Komitety Sterujące, Panele Ekspertów, Komitety
Monitorujące. Jednym słowem wielka rzesza ludzi (urzędników) ma co robić,
czuje się ważna i uważa, że udzieliła znaczącej pomocy bezrobotnym i
przedsiębiorcom.
Przypomina mi to stare powiedzenie, definicję podaną chyba przez Stefana
Kisielewskiego: „Socjalizm to ustrój który wspaniale walczy z problemami,
które sam stworzył”
Co o tym sądzicie? Dalej jest tak samo?
Jurek

Debata "Gazety": Czy łączyć ZUS ze skarbówką?
Wystarczy tylko połączyć działy zajmujące się egzekucją i po kłopocie.Sugestia -
jeden budynek- tylko jaki, ile pięter?

Liderzy najbogatszej partii toną w długach
Komornicy zajęli uposażenie już co piątego posła Samoobrony. Prawie połowa
klubu jest niewypłacalna. Choć Samoobrona ma na partyjnym koncie ponad 50 mln
zł z kredytów, subwencji z budżetu i wpłat ze składek, to jej czołowi
politycy, którzy właśnie wzięli w ręce ster władzy, toną w długach. Danuta
Hojarska, małżeństwo Łyżwińskich, a nawet wiceszef partii Janusz Maksymiuk
prawie połowę z poselskiej wypłaty oddają co miesiąc komornikom. Poseł
Bernard Ptak nawet nie pamięta, ile ma długów: - Straciłem rachubę dziesięć
lat temu - wyznaje "Gazecie". Według informacji z kancelarii Sejmu dziesięciu
posłów Samoobrony (na 55) ma zajęte uposażenia poselskie przez komorników.
Nieoficjalnie ustaliliśmy, że co najmniej drugie tyle nie jest już w stanie
spłacać swoich długów, choć komornicy jeszcze do nich nie zapukali.
Rekordzistą jest Józef Pilarz, poseł z Konina, o którego pensję bije się
ośmiu komorników z całego kraju. Jego zobowiązania przekraczają 4 mln zł.
Pilarz nie spłaca kredytów trzem bankom. Agencji Własności Rolnej Skarbu
Państwa zalega z dzierżawą za grunty. Ćwierć miliona jest winien ZUS. Już
zanim został posłem, komornicy rzucili się na 500 hektarów jego ziemi koło
Potulina, a od jesieni 2005 r. biją się o jego pensję poselską.
Bankrutem jest też wiceprzewodniczący partii Janusz Maksymiuk. Przyznaje, że
jest niewypłacalny. Winny jest ponad 1 mln zł za nawozy plus 400 tys. osobom
prywatnym. W zeszłym roku ktoś skupił jego długi. Mówiło się, że to były
poseł tej partii Ryszard Bonda. Maksymiuk temu nie zaprzeczył.
Od dziesięciu lat z komornikami zmaga się Danuta Hojarska, która nie spłaciła
100 tys. zł za maszyny rolnicze. Komornik zajął jedną z maszyn, a gdy
przyszedł po drugą, usłyszał, że zostały skradzione. Hojarska oddaje
komornikowi część poselskiej pensji. Problemy z długami mają nawet posłowie
Samoobrony, którzy jako zawód wpisali "ekonomista": Leszek Sułek z Piotrowic
nie płacił za czynsz i dostał eksmisję, zalega też z alimentami na 70 tys.
zł. Komornika nasłał na niego urząd skarbowy. Komornicy nie mają problemów z
zajęciem poselskiej pensji (średnio 11 tys. zł), bo immunitet nie chroni
przed egzekucją. Nie do ruszenia jest tylko dieta poselska (2,5 tys. zł).
www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,7144
Beda posluszni jak dzieci kaczystom aby uniknac nowych wyborow. Za coz
kupiliby miejsca na listach wyborczych ?

Jeszcze raz - przedtem poszedł niegotowy tekst
W polsce jest problem taki ze osoba fizyczna nie moze oglosic bankructwa...:(
Po prostu odpowiadasz calym swoim majatkiem..... :((
Dodatkowo nie wiem jak wyglada twoja sytuacja w Urzedzie Skarbowym. Czy VAT i
Dochodowy masz zapłacony????.

Ale może to co napiszę trochę ci pomoże.

Teraz jedynie co możesz spróbować zrobić to zmniejszyć trochę negatywne skutki
tego co sie stało....Sądzę że dobrze by było gdyby to co piszę zweryfikował
prawnik znający prawo gospodarcze i karno-skarbowe (może jest taki na forum i
pomoze).

Na początku proponuje zrobić renament wszystkich dokumentów które masz w
firmie , szczególnie tych które były związane z twoimi relacjami z kubą...
zwłaszcza istotne będzie czy:
1czy masz może jakieś dokumenty w których udzielałaś mu pełnomocnictwa?
2czy jest cos co mozna podciagnąc pod zapłatę za jego "zarządzanie" twoją firmą?
-sprawdź czy osoba która sprzedała Ci towar na kredyt kupiecki nie była w
kontakcie z tym panem... czy nie widziała/lub nie mogła podejrzewać że dochodzi
od oszustwa.....

Następnie zastanowić się jako wersję wydarzeń chcesz opowiadać.... Generalnie
wszystko zależy od szczegółów których ty nie podałaś na forum.....

Pierwsza droga:) w miarę oczywista

Dla Ciebie lepiej będzie jak uda Ci się znaleść papierki z którymi będziesz
mogła pójść do policji (wydział przestępst gospodarczych) - gdyż wtedy
działania będą dla ciebie tańsze i prawdopodobnie skuteczniejsze.

Będziesz musiała swojego znajomego podać do sądu (i może dodatkowo dostawcę)...
Od tego jakie masz dowodu(papierki) i co będziesz mogła udowodnić zależy jakie
podejście przy oskarżeniu go będziesz mogła zastosować.. Najlepiej gdyby udało
ci się udowodnić że na Kuba działając na podstawie udzielonych mu pełnomocnictw
(lub stosunku pracy z tobą) dokonał z premedytacją działania na twoją
niekorzyść. Czyli oskarżasz go o oszustwo i najlepiej z współudziałem dostawcy.
W przeciwnym przypadku będziesz jedynie dochodzić sądownego zapłacenia
zobowiązań za fakturę(i tylko tyle)

Obawiam się jednak że nawet jeżeli uzyskasz wyrok skazujący na tego Pana to na
działania komornika będziesz czekała lata a z twoich pieniędzy będą pokrywane
zobowiązania. Trochę lepiej będzie jeżeli uda ci się udowodnić współwinę
dostawcy - w takim przypadku masz przynajmniej szansę o to że zostanie ci tylko
do zapłacenie ZUS i inne koszty które są związane z twoją firmą a nie z
tranzakcjami z tym Panem.

Problem się pojawi jeżeli to ty podpisywałaś wszystkie dokumenty i kontrachenci
tylko ciebie widzieli:). Ale wtedy też jest otwarta droga do ścigania tego pana
o oszustwo - jeżeli tylko będziesz w stanie udowodnić kilka rzeczy:) - między
innymi związanych z mechanizmem waszego działania.

Druga droga - jest drogą w cieniu... i nie chcę się na jej temat rozwodzić... o
ile nie masz znajomych którzy są w stanie "przekonać" tego pana aby ci zapłacił
i nic i tak nie zrobisz. A jeżeli masz znajomych to będziesz wiedzieć jak
postąpić...

I na koniec....

Zastanów się nad tym aby dogadać się z wszystkimi stronami(oczywiście tylko
tymi które nie były zamieszane w działania Kupy) abyś mogła spłacać na raty
zobowiązania i aby komornik z ciebie zszedł... Przekonać ich możesz do tego tym
że mają wtedy większe szanse na odzyskanie pieniędzy.....Dobrze by było również
gdybyś była w stanie pożyczyć te pieniądze i spłacić długi a potem pożyczkę
spłacać w ratach... Egzekucja komornicza i odsetki ustawowe są bardzo drogim
interesem...

Andrzeju licz poprawnie
jak zarabiasz 2 tysiące zgodnie z PIT to odliczasz od tego składki społeczne
(460+32=492) i jeszcze podatek dochodowy(19% w tym składka zdrowotna =1500*19%
=285 zl) - zostaje Ci miesięcznie 1285 zł na rękę a nie 2 tysiące ( Oni używają
innych pojęć)

Dużo zarabiasz co!!!!! - tyle co teraz podstawa ZUS - 60% przecietnego
wynagrodzenia..
Uwaga przedsiębiorcy płacą od papierowych dochodów a nie od faktycznego wpływu
gotówki, to znaczy że jak szpital państwowy nie zapłaci to nie dość że wydałeś
na materiał i wykonałeś robotę to zapłaciłeś za wszystko(materiał) + musisz
zapłacić podatki - a masz w kieszeni GÓWNO! i do tego nowe długi bo
zapożyczyłeś się na Zus (492) + składka zdrowotna 138 zł razem = 630zł)
i jeszcze inne podatki(VAT)!!!!! - Ale dla rządu jesteś burżuj!!!!!!
VAT to przy wartości robocizny 25% minimum 1760 zł - bo tyle jest 22% z 8000 -
na tyle wystawiłeś fakturę...
Policzmy; nawet jak nie dostałeś kasy za robotę to i tak od papierowego dochodu
płacisz :630 zł + 1760 zł=2390 zł podatków różnych minimum, niezależnie czy
ktoś zapłaci czy nie..
Pieniędzy możesz nigdy nie dostać!!!!!!!! a wtedy nikt Ci nie zwróci podatków
od papierowych dochodów 777+1760=2537 jesteś w plecy - nie odzyskasz - na
emeryturę i rentę wpłaciłeś ok 420zł....
Możesz się sądzić o niezapłaconą fakturę...- na początek (8000+VAT)=9600 *8%
=768zł opłata sądowa... wykładasz z własnej kieszeni + koszt prawnika +
komornik na wstęp ... i po 2 latach zacznie się egzekucja z dłużnika jak masz
szczęście...... ;-)))))

a jak zarobisz więcej na papierze to... jako bogacz z "Trabantem" zapłacisz...
300% składki ZUS czyli 492*3=1476 zl!!!
odejmujemy od 4 tys - zostaje Ci 2524 zł a od tego zapłacisz podatek dochodowy
(w tym zdrowotną składkę) (19%)=479 zł zostanie Ci 2044 zł...

Nie cziesz się - jakCi zapłacą.....(patrz jak wyżej - tylko długi większe)-
zapłacisz nie mając
Vat bez zmian 1760 zł
składki Zus 1476 zł
podatek dochodowy(składka zdrowotna wliczona)=479 zł
Razem 3715 zł podatków i Zus dzięki czemu zostanie Ci wpłacone na fundusz
emerytalny i rentowy ok 1370 zł w tym na przyszłą emeryturę w Zus i OFE ok 556
zł.
Widzisz zapierniczą w trosce o Ciebie- abyś nie jeździł mercedesem używanym
sprowadzanym z Uni z którymi tyle kłopotu - te 1000 zł z twojej przyszłości w
trosce o twoje dobro...

Powodzenia Polski przedsiębiorco!
Niech żyje ploretaryat!! Naprzód , niech znowu zacznie się walka klas!!!!!!
Walczmy o nasze wspólne dobro!!
(cyt)
o

Z-akład
U-tylizacji
S-kładek

Nie starcza im na nowe siedziby , walczny wszyscy o miejsca pracy w
zus-ie!!!

Pozdrawiam

Pytanie,czy chęć zysku,czy desperacja kieruje samotną matkę do opieki
społecznej? Przyjrzyjmy się jej drodze, zanim tam dotrze i co dzieje się dalej!
Rozwód-wcale to nie jest takie proste,najpierw trzeba powalczyć o godne życie
dla dziecka i siebie, gdy zdejmując różowe okulary okaże się że ma się do
czynienia z "pustostanem" ale i to jest dopiero początkiem normalności, trzeba
przejść przez sąd,tysiące badań z udziałem dzieci,opini,trwa to w najlepszym
przypadku około roku,w końcu rozwód i zasądzone alimenty,i wszystko niby
uporządkowane,ale nagle! się okazuje,że tych alimentów nie ma kto płacić gdyż
ojciec nagle traci pracę,i do tego zapada się pod ziemię(u nas jest to
możliwe,choć od czasu do czasu sama go widuje przejeżdząjącego po mieście)Matka
zaczyna więc biegać po urzędach,trafia do komornika,(wcześniej ZUS)i dowiaduje
się że musi pobawić się w detektywa,odkryć gdzie obecnie przebywa ojciec,jakie
i gdzie ma dochody,złapać go i przyprowadzić,a jeżeli tego nie wie- tzn.jest
NIEZARADNA i najlepiej niech przestanie zawracać głowę urzędnikowi(jakej-
kolwiek instytucji z tym związanej),zaczyna brakować pieniędzy w państwie,tych
NIEZARADNYCH jest coraz więcej,więc trzeba odrzucić piłeczkę,zlikwidować
Fundusz Alimentacyjny(gdzie jest konkretny dłużnik)i wprowadzić zasiłek z
ograniczeniami dochodowymi wypłacany z podatków które płacą również matki,a nie
ojcowie ukrywający swoje dochody.Biegaj więc matko od intytucji do
instytucji,zbieraj papierki,odwiedzaj komornika-może czegoś się dowiesz,bierz
urlop bo nie załatwisz tego w godzinę,ani nawet 1-dzień,zakasaj rękawy i haruj
po 11 godzin dziennie,zgadzaj się na warunki pracodawcy by tylko nie stracić
pracy,i módl się by twoje dzieci w tym czasie nie zachorowały,by stały się
szybko samodzielne i dojrzałe i nie miały żadnych problemów,bo inaczej ktoś ci
zarzuci że oprócz tego że jesteś niezaradna to jeszcze jesteś złą matką ,a
powinnaś być świętsza od świętych(przecież PAŃSTWO CI POMAGA I CHRONI jak
każdego)a ty zaniedbujesz dzieci i dom,ale gdy okaże się że twoje dziecko
będzie mogło wyjechać za granicę,gdy nagle do czegoś będzie potrzebna zgoda
twojego ex,albo gdy zdecydujesz się na pozbawienie go władzy rodzicielskiej
(ograniczenie w naszym prawie jest bez podanego zasięgu,)to tak jak z egzekucją
alimentów-NIKT CI NIE POMOŻE - chyba tylko tyle że pobiegasz sobie po
instytucjach i znów poczujesz się jak intruz(w najlepszym przypadku)!Ale
przecież to ty wyciągasz rękę po jałmużnę,ty wykorzystujesz,to ciebie trzeba
sprawdzać,podejrzewać o oszustwa i krętactwa,ty jesteś największym ciężarem
polskiego narodu,który nie ma najmniejszego zamiaru płacić za twoje dzieci(jak
to niektórzy inteligentni samarytanie określają - bękartów)!!!
napisała - z poważaniem Samotna matka.

"Co więcej, są wydziały zawalone pracą - 3 sędziów i 14 referendarzy w wydziale
ksiąg wieczystych załatwiło ponad 94 tys. wniosków. A w wydziale pracy i
ubezpieczeń 10 zawodowych sędziów zakończyło niewiele ponad 3 tys. spraw."

Tyle, że sprawy w wydziale ksiąg wieczystych odbywają się na posiedzeniu
niejawnym - to znaczy sędzia / referendarz siedzi przy kompie i cały dzień pisze
rozstrzygnięcia bez udziału stron. Wszystkie dowody mają być dołączone do
wniosku bo inaczej zostanie oddalony. W postępowaniu prawie nie występują
sprzeczne interesy stron, stąd też zaskarżalność jest dużo mniejsza (a co za tym
idzie w wypadku orzeczenia uwzględniającego żądanie strony nikt uzasadnienia nie
będzie musiał pisać).

W wydziale pracy i ubezpieczeń społecznych zawsze musi się odbyć rozprawa. Na
rozprawie muszą wypowiedzieć się strony, trzeba przesłuchać świadków - i tak
kilka razy dopóki się świadkowie nie skończą (strony nie mają obowiązku
przedstawieniu wszystkich dowodów z góry). Potem, na bank, trzeba pisać
uzasadnienie, bo jedna ze stron wychodzi przegrana (a np. taki ZUS skarży
wszystko z automatu mimo, że przegrał już setki takich samych spraw w ostatnim
roku).

Reasumując: i Jelcz i Ferrari to samochód, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie
będzie bił Jelczem rekordów prędkości ani używał Ferrari jako samochodu
transportowego.

Taką samą bzdurą jest tekst o dodatkach: kierownik sekcji wykonywania orzeczeń
to nic innego jak sędzia, który oprócz tego że normalnie sądzi to dodatkowo
zajmuje się postępowaniem wykonawczym (a więc odraczaniem kar pozobawienia
wolności, rozkładaniem grzywien na raty itp). Jak to zlikwidują to niby kto to
ma sądzić?? Mamy za dużo przewodniczących? Pewnie, tylko że każdy przewodniczący
oprócz tego, że normalnie sądzi to jeszcze musi przejrzeć KAŻDĄ sprawę która
wpływa do wydziału i wyłapać brak formalne a potem wezwać do ich uzupełnienia.
Zmniejszenie liczby przewodniczących będzie oznaczało, że na jedną osobę będzie
przypadać więcej spraw do wstępnej kontroli. Już teraz są problemy ze
znalezieniem osoby na to stanowisko, bo jest mało atrakcyjne, dowalenie roboty
będzie oznaczało, że przewodniczących się będzie wyznaczać z łapanki.

Generalnie jednak artykuł wskazuje na chorobę naszych sądów: statystykę jako
królową nauk. Cała reforma ma na celu nie poprawę sytuacji sądów i ułatwienie
obywatelom dostępu do wymiaru sprawiedliwości a jedynie pompowanie statystyk.
Czy ktoś przy zdrowych zmysłach powie, że to źle, że w sądzie pracy sprawy toczą
się szybciej?? To nie powinno być tak, że zamiast zabierać sędziów z sądu pracy
(żeby toczyły się tak wolno jak wychodzi ze średniej) dołożyć sędziów do
pozostałych wydziałów??

W ubiegłym roku aplikację sądową skończyło 70 osób, 2 lata temu - 120. Na ich
kształcenie wydano masę pieniędzy a teraz te osoby uciekają z sądów bo po zdanym
egzaminie sędziowskim (!) nie mogą zostać sędzią (!!) a jedynie proponuje im się
asystentów za 1900 zł. To jest rozwiązanie problemu: zatrudnijcie tyle sędziów,
żeby sprawy nie były wyznaczane co 1,5 miesiąca (bo wcześniej sędzia ma już
wszystko wyznaczone). Bo to jest prawdziwy miernik obciążenia. Dlaczego tak w
ogóle nikomu nie przyjdzie do głowy sprawdzić ile jeden sędzia ma na raz spraw w
referacie i ile trwa rozpoznanie jednej z nich???

PS. Nie, nie jestem sędzią. Niestety, parę razy miałem w sądzie sprawy i muszę
stwierdzić, że długość postępowania sprawia, że żyjemy w kompletnej anarchii -
egzekucja prawa przez sąd praktycznie nie istnieje ze względu na tragiczną
przewlekłość :/

Niestety autor artykułu podjął się tematu trudnego, wywołującego
ogromne emocje. Dowodem na to są opinie bardzo emocjonalne.
Autor potraktował temat bardzo powierzchownie. Zastosował
chwytliwe uogólnienia i doszedł do wniosku, że wszystkiemu winni
są komornicy i ... cykliści. Dlaczego cykliści ? A dlaczego
komornicy ? Ponieważ komornicy od tego są aby stosować procedurę
przewidzianą prawem. Jednakże zabrakło mi opinii środowiska
zawodowego komorników sądowych, a także środowiska ojców
poszkodowanych przez prawo. Ponieważ znam nieco problematykę
egzekucji sądowej uważam, że autor nic nie wie o możliwej do
zastosowania procedurze. Nie zapytał u źródła w Krajowej Radzie
Komorników Sądowych w Warszawie o problemy związane z egzekucją
alimentów. Jedną z zasługujących na zainteresowanie opinii jest
opinia Luizy-w-ogrodzie, która będąc lub mając kontakt z osobami
przebywającymi w Australii (o wiele bogatszej od Polski) podała
przykłady pomocy socjalnej w tym kraju. Wiem że niestety
komornicy (chociaż obwiniani przez autora o najgorsze czyny
zaniechania) mają dość ograniczoną możliwość stosowania ustaleń
kierowanych do instytucji rządowych i samorządowych. A planowana
zmiana przepisów kpc (informacje na stronach Ministerstwa
Sprawiedliwości RP patrz zmiana art. 761 kpc) jeszcze bardziej
ograniczy tę możliwość. W Polsce od 1992 roku w zakresie
podatkowym, zaś od 1 stycznia 1999r. istnieje obowiązek
podatkowy i wynikający z obowiązkowego systemu ubezpieczeń
społecznych rejestracji osób, które LEGALNIE wykonują pracę czy
też LEGALNIE prowadzą działalność gospodarczą. Cóż prostszego
niż dać komornikom możliwość szybkich zapytań do instytucji typu
Urzędy Skarbowe czy ZUS albo Urzędy Administracji Państwowej lub
Samorządowej o źródła dochodów lub prowadzonych działalności
gospodarczych ? Kiedy od 1 stycznia 2002r. komornicy sądowi
uzyskali możliwość zapytań kierowanych do ZUS-u w celu ustalenia
czy dana osoba o określonym numerze identyfikacji PESEL lub NIP
została zgłoszona do ubezpieczenia społecznego, skorzystali z
tego i co się okazało. Zasypali tysiącami zapytań ZUS. A co
zrobił ZUS, poprzez Ministra Pracy na podstawie delegacji
ustawowej zostało wydane zarządzenie, w którym Minister Pracy
polecił udzielać informacji komornikom jedynie w wypadkach
spełnienia następujących warunków: podanie numeru NIP i PESEL
oraz zapłacenia opłaty za przeszukanie zbiorów komputerowych ZUS
w wysokości około 31 zł. Osoby alimentowane są z mocy ustawy
zwolnione z kosztów sądowych, a to zwolnienie rozciąga się także
na postępowanie egzekucyjne. Pomijam fakt, że żądanie podania
jednocześnie numeru NIP i numeru PESEL dłużnika jest warunkiem
zaporowym. Przecież każdy pracodawca zgłaszając do ubezpieczenia
społecznego każdego pracownika (czy to zatrudnionego na umowę o
pracę czy na umowę zlecenie) podaje w formularzu zgłoszeniowym
oba numery : NIP i PESEL. Zatem każdy średnio rozwinięty program
komputerowy powinien sobie poradzić z tym problemem. Niestety
często strony nie znają np. numeru NIP, bo numer PESEL znajdą
bez trudu w dokumentach aktu urodzenia dziecka. W wypadku opłaty
mogę zrozumieć te koszty w sprawach innych niż alimentacyjne,
ale w sprawach o egzekucję alimentów komornik może tylko wezwać
Prezesa Sądu Rejonowego przy którym działa (jako reprezentanta
Skarbu Państwa) aby tymczasowo wyłożył zaliczkę na zewnętrzne
wydatki gotówkowe i kiedy po kilku tygodniach lub miesiącach
uzyska taką zaliczkę przekaże ją na konto innego podmiotu
związanego z budżetem czyli do ZUS-u. To samo dotyczy należności
egzekwowanych na rzecz pracowników od ich pracodawców. Problemy
związne z egzekucją nie są takie proste jak się wydaje,
powierzchownie opisującej bardzo poważny problem społeczny,
autorce. Przykro, że w taki sposób opisał autor bardzo drażliwy
temat. Posługiwanie się uogólnieniami i cytatami incydentalnie
występujących - być może - sytuacji nie służą rozwiązywaniu
problemu. Autor zapomniał, że rząd w poszukiwaniu obniżania
kosztów zamierza odejść od idei Funduszu Alimentacyjnego i już
zaczął stosować ograniczenia w przyznawaniu świadczeń z tego
funduszu, zaś w przyszłym roku być może zlikwiduje ten problem
włączając świadczenia jako zadania własne samorządów w ramach
pomocy społecznej i problem dla władz rozwiąże się sam.
Samorządy nie mają pieniędzy na szkolnictwo i służbę zdrowia i
trudno oczekiwać że zwiększą nakłady na pomoc społeczną. Wówczas
drżyjcie komornicy. To wy będziecie odpowiedzialni za to że
dłużnicy nie wywiązują się ze swoich ustawowych obowiązków.
Nawet zasypywania przez komorników prokuratur doniesieniami o
przestępstwie niealimentacji niewiele zmieni. Z praktyki znane
są wypadki rzadkiego skazywania dłużników uchylających się od
obowiązku alimentacyjnego. Zresztą gdyby prokuratury zaczęły
rygorystycznie wypełniać przepisy prawa i kierowały ogromną
ilość spraw do sądu, to dla skazanych zabrakłoby miejsca w
więzieniach istniejący, zaś na nowe ... brak środków.
Myślę, że dobrym pomysłem byłoby połączenie zgłaszania dłużników
uchylających się od obowiązku alimentacyjnego do organów
podatkowych, które mają identyfikację podatkową podatników od
1992 roku. Ich pomoc w zakresie informacji podatkowej oraz ZUS-
u, który na bieżąco wie o wszystkich zmianach w zakresie zmiany
pracodawcy przez dłużnika ułatwiłoby możliwość skuteczniejszego
egzekwowania alimentów zgodnie z prawem. Powiem, że w
niektówrych krajach Zachodniej Europy komornicy mają możliwość
elektronicznego dostępu do danych o zameldowaniu wszystkich
mieszkańców kraju i aby nie utrudniać i formalizować tej
procedury rozliczają się z właścicielami bazy danych raz w
miesiącu, na podstawie ilości wejść i ściągniętych danych.
Jedynie w wypadku osób zwolnionych od kosztów sądowych czy to
przez są czy też z mocy ustawy koszty te ponosi Skarb Państwa
(baza adresowa jest własnością Skarbu Państwa). Niestety
pomarzyć dobra rzecz ... jak mówią słowa jednej z piosenek.
Wracając do rzecziwistośći już dziś współczuję wierzycielkom i
wierzycielom alimentacyjnym (panowie bardzo rzadko bywają w
takiej roli) oraz ... komornikom. Niejedna matka będzie chciała
zamieszkać w kancelarii komornika, gdyż nie stać ją na czynsz,
zaś komornik "ten łobuz" "nie chce" (zdaniem wierzycielki)
egzekwować należnych alimentów.
Pozdrowienia
JUrand ze Spychowa