Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Efectin ER

Witajcie!

Mam wątpliwości, które dotyczą zażywania - Efectin ER.
Jestem przed decyzją o ponownym rozpoczęciu terapii ale karmię piersią.
Córcia skończyła już 5 miesięcy i zaczęłam wprowadzać nowe produkty.
Stany lękowe wróciły, nasiliły się już na 4 miesiące przed porodem. Poród był "rzeźnią". Wytrwałam z karmieniem 5 miesięcy chowając się przed sytuacjami wywołującymi napady lęku. Teraz jednak muszę wrócić do życia pełną parą, ale nadal chciałabym karmić piersią. Córcia budzi się po 3, 4 razy w nocy na pierś, w dzień karmię ją słoiczkami, soczkami i kaszkami na moim mleczku.
Testuje 5h bez piersi. Odciągam pokarm w czasie kiedy przypada jej karmienie.

W trakcie 5 godzin od przyjęcia leku "piersi nabiorą mleka".
Czy należy je opróżnić przed podaniem jej dziecku
(czy lek ulega rozpadowi, czy jest w mleku w piersi)?


donnauniversali!!
kikugodzinna przerwa w karmieniu miałaby sens przy przyjmowaniu leków o standardowej budowie tabletki, ponieważ wszelkie substancje rzeczywiście po pewnym czasie uciekają z mleka..
jednak preparat, o ktorym piszesz - Efectin ER - jest o przedłużonym uwalnianiu - tzn, że stale uwalnia określoną ilość dawki, a nie na raz wszystko!!
Dane z Pharmindexu - maksymalne stężenie wenlafaksyny i jej aktywnego metabolitu we krwi występuje odpowiednio w ciągu 6 +/- 1,5 h i 8,8 +/- 2,2 h
Zatem trzeba inaczej zagrać z czasem - raczej relacja dzień/noc..

Nie wiem, na ile to jest aktualne ale znalazłam cenę Efectinu:
Efectin ER 75 mg: 50,29.
Efectin ER 150 mg: 88,13.

Często korzystam z wyszukiwarki na stronie Ministerstwa Zdrowia i po większości ceny są takie same jak w aptece chociaż np. jeżeli chodzi o Rispolept to moja siostra bierze i płaci dużo mniej niż jest na stronie.
Wyszukiwarka cen leków refundowanych

to samo co efectin w czwartek zaczynam go brac
teraz bioxetine jeden dzien przerwy
75mg
venalectine29zł dałem 3 razy tańszy od efectin er

Venlectine Venlafaxinum kapsułki o przedłużonym uwalnianiu ICN Polfa Rzeszów Spółka Akcyjna Pharmathen S.A.
ICN Polfa Rzeszów Spółka Akcyjna

superapteka.pl = Venlectine 75mg x 28 kaps.
MSRP 58,57 zł
twoja cena 27,50 z

Venlectine 150 mg x 28 kaps.
MSRP 122,45 zł
twoja cena 71,00 zł
zaw. 7 % VAT nie zaw.kosztów wysyłki


1

Kochaniutkie Aniolki, posluchalam serduszka, jest milo, cieplo i bezstresowo...

Far, normalnie przez Ciebie dostane skrzydelek:)))) Dziekuje ze jestes taka mila i kochana:)

Artemis, Sloneczko, wiem ze mialas depresje, powiedz cz bralas EFECTIN ER 75, to sa kapluki "brzoskwiniowe szczescie" zawieraja wenlafaksyne.
Wczesniej bralam Bioxetine, czyli fluoxetinum.
Moja pani doktor ze wzgledu na moje przezycia zwiazane z bylym mezem z rozwodem, przepisala mi ten nowy dla mnie lek.
Powiedz Artemis jak z Twoja depresja, czy to jest nawracajaca depresja, czy sezonowa, ile najdluzej "jechalas" na lekach?

Pozdrawiam Was Kochane moje.

PS Cieplo, milo, przytulnie na tym poscie:)))))

Tak sobie Was czytam i czytam i już przynajmniej nie widzę przyszłości w czarnych barwach.
Mój mąż ma 31 lat i najprawdopodobniej ADHD - wspólnie doszliśmy do takiego wniosku po przeczytaniu artykułu "Kryteria diagnostyczne", trafione 20/20 oraz po konsultacjach z teściową. Od półtora roku leczy się psychiatrycznie ( farmakologicznie) na depresję i widzę, że pan psychiatra raczej nie trafił z diagnozą. Moim skromnym zdaniem jest znacznie gorzej po przyjmowanym leku (efectin er 75).
Co więcej chyba również i ja mam swoje małe ADHD ............. ghrryyyy nie mogę się skupić........... Małżonek ma własny mały biznes, zajmuje się metaloplastyką, sam sobie jest żeglarzem, sterem i okrętem ostatnio raczej woli siedzieć w domu przy komputerze (gry - symulatory lotu) niż realizować zlecenia i zarabiać pieniądze.
Cieszę się, że trafiłam na to forum, ktore jest dla mnie światełkiem w tunelu - zielonym światełkiem
pozdr. K

Tak sobie Was czytam i czytam i już przynajmniej nie widzę przyszłości w czarnych barwach.
Mój mąż ma 31 lat i najprawdopodobniej ADHD - wspólnie doszliśmy do takiego wniosku po przeczytaniu artykułu "Kryteria diagnostyczne", trafione 20/20 oraz po konsultacjach z teściową. Od półtora roku leczy się psychiatrycznie ( farmakologicznie) na depresję i widzę, że pan psychiatra raczej nie trafił z diagnozą. Moim skromnym zdaniem jest znacznie gorzej po przyjmowanym leku (efectin er 75).
Co więcej chyba również i ja mam swoje małe ADHD ............. ghrryyyy nie mogę się skupić........... Małżonek ma własny mały biznes, zajmuje się metaloplastyką, sam sobie jest żeglarzem, sterem i okrętem ostatnio raczej woli siedzieć w domu przy komputerze (gry - symulatory lotu) niż realizować zlecenia i zarabiać pieniądze.
Cieszę się, że trafiłam na to forum, ktore jest dla mnie światełkiem w tunelu - zielonym światełkiem
pozdr. K


Możesz napisać czym objawia się to gorsze funkcjonowanie po antydeprechu?? We wtorek sam idę do psychola i nie chcę żeby mi zapisał to co twojemu mężowi

Napisz proszę, co było głównym powodem zgłoszenia się Twojego męża do psychiatry??

Od półtora roku leczy się psychiatrycznie ( farmakologicznie) na depresję i widzę, że pan psychiatra raczej nie trafił z diagnozą. Moim skromnym zdaniem jest znacznie gorzej po przyjmowanym leku (efectin er 75).


od półtora roku bierze to samo i jest gorzej? to koniecznie trzeba zmienić lek...

1

Do SzaV:) Rok biorę efectin er 75 ale on chyba już nie działa (tak stwierdził mój lekarz) i przepisał mi bioxetin a na ból brzucha neo-pancreatinum.Zobacze co to za wynalazek:) Zarzuce sobie masarze może to coś pomoże( tak poradziła mi siostra) Parę lat wstecz jej też się podobnie robiło tzn gorąco w głowe, wylądowała w szpitalu psychiatrycznym i pewien lekarz neurolog rosjanin powiedział że ma ruchomy krąg i trzeba go ustawić i powinna chodzić na masarze.Przeszło jej na tyle że nie bierze żadnych leków a uczucie gorącego prądu zdarza jej się raz na niepamiętny czas bo wykonuje ćwiczenia. Trzeba się chwytać wszystkiego żeby tylko przeszło, to jest upierdliwe jak mało co przychodzi w najmniej odpowiednim momencie.Jedo jest dziwne że tak naprawde wiemy co nam jest a mimo to napada nas lęk:(POZDRAWIAM:))

1

miałem takie same objawy jak ty tylko ja zdobyłem sie na odwage poszedłem do psychiatry sam bo już nie widzialem żadnego celu .
ani zycia.teraz biorę leki to zaledwie 3 tygodnie więc na poprawę jeszcze zapewne czas ale mam do tego raz na tydzien sesję z psychologiem i kochająca rodzinę bo bez nich już bym dał za wygraną.A leki które biorę to
EFECTIN ER,CLORANXEN, I ZOLAFREN jakoś trwam i ty dasz radę ten ostani lek podaje się już przy pierwszych stanach schizo.więc widzisz sam.mam tylko nadzieję że szybko sie to zakończy. więc powodzenia będzię tylko lepiej

1

Witam Was,

Ja biorę Efectin er 75 od grudnia.
Wcześniej przez kilka miesięcy miałem utrzymujące się silne zawrotu głowy, nudności. Przez te cholerne zawroty bałem sie wychodzić z domu. Duże hipermarketu to była masakra. Przeszedłem wszelkie mozliwe badania wraz z pobytem w szpitalach , które nic nie wykazały. W końcu trafiłem na lekarza, który stwierdził, iz jest to nerwica lękowa i przepisał mi EFECTIN. Na początku brania wystepowały silne bóle głowy oraz zawrotu. Następnie to zanikało a może przestałem zwracać na to uwagę. Teraz zawroty ponownie wracają. Czy u Was także w trakcie kuracji EFECTINEM pojawiały się zawroty?
Pozdrawiam

1

Byłam u psychiatry, zamienił mi Velafax na Efectin ER 75 mg. Boje sie bardzo, co będzie jak go wezmę, z tego co pamietam kiedyś też zaczynałam od Efectinu i senność miałam straszną. A to przecież podwójna dawka tego co brałam wcześniej i po czym miałam zjazdy.

Chciał mi dac L4 od dzisiaj już, na tydzień, oczywiscie nie wzięłam, muszę leczenie ukrywać przed rodziną. Myślałam żeby iść do lekarza I kontaktu po 2-3 zwolnienia, ale wiem, że może mi odmówić.

Strasznie to trudne dla mnie, z jednej strony chciałabym się leczyć i móc przespać tydzień czy dwa skutki uboczne, a potem poczuć się lepiej. Ale nie mam zupełnie wsparcia ze strony najliższych, moi rodzice sa schorowani, mama jutro ma tomografię głowy i musze ja zawieźć do innego miasta, muszę być w pełni dyspozycyjna.

Lekarz powiedział, ze skoro tak źle znoszę poczatki leczenia może mi zaproponowac szpital, i wiecie na mnie by to nie zrobiło wrażenia, cieszyłabym się nawet, ze w razie jakis skutków ubocznych będę mieć lekarza pod ręką i natychmiastową pomoc. Ale moja mama to by się pewnie musiała zaraz ze mna położyć...
Dzięki za wysłuchanie.

1

Hanca84!
Spokojnie możesz dzielić kapsułki efectinu! Pod warunkiem, że masz zapisany taki jak ja - efectin er 75 (napisalaś, efectin SR) to są kapsułki i ja też bojąc się skutków ubocznych pierwszego dnia wysypałam jakieś 2/3 z kapsułki i połknęła tylko ok. 1/3 75. DRugiego dnia już mniej odsypałam - mniej więcje polowę i tak polowe granuleczek z kapsułki odsypywałam przez 6 dni aż do kolejnej wizyty u dr, któremu przyznałam się, że tak robię:)
Prosil bym zaczęła łykać 75 er tak jak mi przepisał. Uspokoił i 7 d nia łyknęłam cała kapsułkę, 8 też a 9 dnia już jechałam nad morze, bo koszmarne zawroty, bóle glowy, leki normalnie zniknęły.
Poczułam sie jak nowo narodzona:) Kilkumiesięczny okropny stan kołysania, zaburzeń równowagi, paniki co sie ze mną dzieje minął. PO efectinie - raczej rezultacie jego brania uwierzyłam, że te wszytskie koszmarne objawy to jednak nerwica, bo skoro po tonie innych tabletek od innych specjalistów nic mi nie przeszło a po efecinie efekt był po kilku dniach to jednak nerwica...
ech, Trzymaj się Hanca84!
Ale rzeczywiście za długo też nie czekaj, może efectin to nie jest lek dla Ciebie!
pozdrawiam i trzymam kciuki!
Katarzynka35

1

No tak, kolejna randka z wenlafaksyną, już druga. 3 lata temu też miałam przyjemność. Myślałam, że już nigdy, ale okazało się, że mam wiernego przyjaciela, który przychodzi niekoniecznie wtedy, kiedy bym chciała. Powiem szczerze, że teraz boję się o wiele bardziej niż wtedy. Bo wtedy wszystko było nowe i czułam, że te leki pomogą, mimo wszystkich objawów niepożądanych. A teraz najzwyczajniej się boję, bo już wiem, jak to jest. Ogólnie wenlafaksynę znosiłam dobrze, ale nie wiem, czy teraz nie będzie inaczej. Póki co Efectin ER, potem Velafax. Sama nie wiem...

1

Mam poważne klopoty z dusznościami w klatce piersiowej. Strasznie mnie ściska już caly czas. Mam zupelnie zatkany nos (naczynioruchowy nieżyt nosa) i z tego powodu nabawilam się silnej nerwicy lękowej. Że nigdy nie będe mogla tym nosem oddychać i zaczęlam się dusić oddychając stami. Juz ledwo żyje niewiem co mam robić. Jestem w trakcie leczenia nosa ale lekarz powiedzial ,że bez leków antydepresyjnych może się nieobejść. I powiedzial ,że być moze będe musiala taką kurację przejść. I polecil efectin ER. Czy ktoś z was mial podobne objawy i czy ten lek usunie te duszności. Lekarz powiedzial ,że nawet czasami bywalo tak ,że taki lek odtyka nos....

1

w ogólnym farmindeksje znalazłam, że efectin bierze się w lęku pół roku w depresji rok, i Już jest dawka 35 mgER. Ja biorę efectin er 75mg miesiąc widzę poprawę. Na początku miałam sztywności mięśni byłam skołowana i miałam osłabioną ostrość wzroku. ale kupiłam silniejsze szkła kontaktowe i jest ok : )

1

No ja mogę dodać, że chociaż słoniem nie jestem ani też nie mam depresji a "jedynie" chyba nerwicę a w zasadzie to sama nie wiem co ja mam to mój lekarz zaczął od raz dziennie Efectin ER 75 na noc, to brałam jakieś 2-3 miesiące najpierw po miesiącu były napady euforii a potem się uspokoiło.

Po niecałych trzech miesiącach poczułam że to ZA MAŁO bo łapałam spadki nastroju, a lek powinien działać tak żeby po 3 miesiącach nastrój był wyrównany. Lekarz powiedział że skoro tak jest to podwajamy dawkę, a więc 75 ER dwa razy dziennie RANO i WIECZOREM.

Dopiero to na mnie podziałało jak trzeba Czuję się NORMALNIE jakby zdrowa. Ale podobno taką dawkę można brać max 1 rok więc jeszcze kilka miechów i zchodzę do jednej.

Ale EFECTIN jest moim zdaniem GENIALNY jak dla mnie!
Jedyny skutek uboczny to spadek libido

ps: a na marginesie co to dokładnie znaczy ER ??

1

Hej! Ja bralam Efectin ER przez jakieś 1,5 roku. Działał świetnie, na początku nie czułam że w ogóle biore jakiś lek, na noc brałam Tisercin, który tez spełniał swoje zadanie, po jakimś czasie brania Efectinu nie był mi już potrzebny. Niestety po tym okresie czasu pojawiły sie pierwsze lęki i nachodziły mnie niespodziewanie. Najpierw myślałam,że biore zbyt dużą dawkę leku więc razem z lekarzem zmniejszylismy ją. Potem było całkowite odstawienie-tak na miesiąc, ale nie czułam sie najlepiej i musiałam wrócić do leków z tym że mi nie pomagały i lęk nie zniknął. Potem znowu wróciłam do Efectinu, ale bardzo mnie pobudzał,więc znowu zaczęłam brać inne leki. Teraz zastanawiam sie czy ponownie do niego nie wrócić, bo wróciła i depresja, niestety. Moze tym razem pomoże i na lęki. Powinno też pomóc pozytywne myślenie. Pozdrawiam!

1

Wiesz..miałam podobne problemy kiedy jadłam Efectin bez opcji ER (przedłużone działanie). Czasem po godzinie miałam wrażenie,ze zwymiotuje. Robiło mi się też slabo. Nie miałam żadnej wysypki. Efectin ER rozkłada swoje działanie w czasie i organizm nie reaguje tak dramatycznie.

Myślę jednak,ze musisz przetrzymać te pierwsze (ok) 2 tygodnie. Organizm musi się przyzwyczaić do leku. Prawie wszyscy z forum,którzy mieli styczność z tym lekiem doświadczyli problemów takich jak Ty.
Staraj się zająć czymś i nie myśleć o ewentualnych dolegliwościach.
Przeczekaj.

1

Hej

no a ja biore dwa razy po 75 ER tj rano i wieczorem. Też mam problemy z zasypianiem ale to dlatego że nie moge sie oderwać od kompa Generalnie sposob dawkowania najlepiej ustalić w oparciu o indywidualne potrzeby pacjenta. Mnie wieczorem tabletka w niczym nie przezkadza, ale jak ktoś nie moze po tym spac to moze faktycznie zapytac lekarza czy nie mozna zmienic.

A co do leku to nie wiem Piotrek ile czau już bierzesz EFECTIN ale moze wystąpic po nim pobudzenie - np ja tak miałam w pierwszych miesiącach. Ale może też Twoje objawy tuz po zazuciu leku to troszkę autosugestia? Przecież efectin ER to lek o przedłuzonym działaniu a więc jego stezenie w organizmie utrzymuje sie bardzo długo. Poza tym nie sadze aby drastycznie sie zwiększało tuz po zazyciu leku. Musi upłynąć jakiś czas zanim lek wchłonie ie do organizmu, nie pamietam teraz co tam pisza o tym w ulotce ale warto sprawdzić.

Wiem natomiast że dawka dwa razy po 75 dla mnie jest bardzo ok.

Zgadzam sie jednak z tym co pisała Artucha. Poza tym trzeba pamiętac że kazdy organizm jest inny. Pozdrowionka !

1

Charlotte zapewne Twoja koleżanka jest pod kontrolą lekarza.
Lekarz ktory przepisuje receptę zapewne wie co robi :)

Być moze jej stan zdrowia wymaga takiej dawki. EFECTIN to silny lek ale ile go trzeba to już bardzo indywidualna sprawa.

Trzeba życzyć koleżance dużo zdrowka i powodzenia!!!!!

ps: a swoją drogą jak patrze na forum to mam wrażenie że coraz bardziej popularny jest ten Efectin ER! Mam więc propozycje - czy możecie napisać co lekarze ktorzy Wam zapisali ten lek mówili na jego temat? Myśle że to będzie ciekawe dla wszystkich, taka wymiana informacji 8)

1

Dzisiaj byłem u Psychiatry i przepisała mi Efectin ER 75, ten o przedłużonym uwalnianiu. Generalnie mówiła, że jest to obecnie najlepszy lek na polskim rynku i wielu osobom pomaga. Kazała mi pierwszego dnia brać 75mg w południe, a później, jeśli nie będę dostrzegał efektów ubocznych, zwiększać dziennie o jedną tabletkę, aż w końcu dojdę do 4 tabletek dziennie (i stanę się bankrutem ). Co o tym myślicie Mi się wydaje, że takie dawkowanie jest trochę zbyt hardocorowe, tym bardziej, że mam brać go łącznie z Luxetą (1 tabletka dziennie, dotychczas brałem 4). Trochę się dygam, ale ponoć psychiatra ten jest pierwszorzędny i pomógł wielu osobom, nie wiem co o tym myśleć.

1

SZCZĘSCIARO!!:)

Ja jakiś czas temu odstawiłam Efectin ER 75 i oto jak to u mnie wyglądało:

--->najpierw lekarz zmniejszył mi dawkę:co 2 dzień(czyli jeden dzień brałam a na następny nie itp) i to trwało jakieś 3 tygodnie,po czym jeszcze przez tydzień brałam co 2 dni a potem całkowicie odstawiłam.

---->po całkowitym odstawieniu(tak na 3 dzień bez leku) zaczęłam mieć zawroty głowy które nasilały się przy telewizorze i komputerze.Były one nieprzyjemne ale dało się z nimi żyć:)trwały jakieś 5 dni,spokojnie słabły aż całkowicie ustały.Wtedy oprócz tego objawu nie było żadnych innych:ani fizycznych(ubocznych) ani lęku itp

---->po jakimś miesiącu zaczęłam mieć spowrotem ataki i obecnie znowu niedawno wróciłam do tego leku i tej samej dawki bez żadnych efektów ubocznych..Biorę narazie 7 tabletkę i już zauważyłam leciutką poprawę bo ustąpił u mnie jeden z podstawowych objawów jakim jest ścisk w gardle.

To mniej więcej tyle.mam nadzieję że Ci choć trochę pomogłam.Jeżeli będziesz mieć jeszcze jakieś pytania to pisz,spróbuje pomóc:)POZDRAWIAM:*

1

heh.. cos te moje sily slabe ... wczoraj chyba je pozbieralem bo zabralem efectin er 75 + 35 mg velafaxu - dodam, iz wczesniej bralem jakis czas velafax 3 x 37,5 - bylo lepiej - choc powodow do depresji wiekszych nie bylo - no moze poza odwykiem. Dzis nie zabralem velafaxu tylko sam efectin er 75 - jak zdecydowal nowy lekarz - czyli dawke mneijsza o 37,5 mg w skali doby i jazde mialem.. plakalem jak dzieciak w ramionach swojej dziewczyny. przykre, ale prawdziwe - nie potrafie sobie poradzic z pewnym problemem ktory dotyczy rowniez moich bliskich, a ja jako jedyny mam jazdy ;/ z tego tytulu ... pozostali dawno odrzucili to w inepamiec - dodam, ze zdarzenie traumatycznie mialo meijsce ok. 5 lat temu - przezylem to na cloranxeie rowniez reagujac jak kazdy, placzem, smutkiem.. itd a tu lapu capu problem odnowil sie i uderzyl z 10x wieksza moca ... pozostaje mi tylko czekac na psychoterapie 9 lutego ja rozpoczynam. Mam nadzieje, ze poradze sobie - bo mam takie hustawki, ze hej - jak sie wyplakalem znow czuje sie dobrze tylko pewnie na jakis czas... tak to juz jest - a szczerze sam poruszylem sprawe tego problemu jak juz wszyscy zapomnieli, przecierpieli swoje
.. ale to wszystko jest zryte

1

[quote="DanielG"]heh.. cos te moje sily slabe ... wczoraj chyba je pozbieralem bo zabralem efectin er 75 + 35 mg velafaxu - dodam, iz wczesniej bralem jakis czas velafax 3 x 37,5 - bylo lepiej - choc powodow do depresji wiekszych nie bylo - no moze poza odwykiem. Dzis nie zabralem velafaxu tylko sam efectin er 75 - jak zdecydowal nowy lekarz - czyli dawke mneijsza o 37,5 mg w skali doby i jazde mialem.. plakalem jak dzieciak w ramionach swojej dziewczyny. przykre, ale prawdziwe - nie potrafie sobie poradzic z pewnym problemem ktory dotyczy rowniez moich bliskich, a ja jako jedyny mam jazdy ;/ z tego tytulu ... pozostali dawno odrzucili to w inepamiec - dodam, ze zdarzenie traumatycznie mialo meijsce ok. 5 lat temu - przezylem to na cloranxeie rowniez reagujac jak kazdy, placzem, smutkiem.. itd a tu lapu capu problem odnowil sie i uderzyl z 10x wieksza moca ... pozostaje mi tylko czekac na psychoterapie 9 lutego ja rozpoczynam. Mam nadzieje, ze poradze sobie - bo mam takie hustawki, ze hej - jak sie wyplakalem znow czuje sie dobrze tylko pewnie na jakis czas... tak to juz jest - a szczerze sam poruszylem sprawe tego problemu jak juz wszyscy zapomnieli, przecierpieli swoje
.. ale to wszystko jest zryte

Ja ten caly CLORANXEN bralem 3 lata bez przerwy wiem jak potrafi niszczyc ............ do dzisiaj odczuwam skutki pozdrawiam

1

co do potencji - zero problemow, brak jakichkolwiek zmian libido mialem na efectinie - takie jazdy przytrafialy mi sie na innych lekach szczegolnie : anafranil, ale ten odstawilem szybko... Dzis jestem po zwiekszeniu dawki po powroceniu na efectin er w tej chwili przyjmuje 112,5 mg. Dzis wypad do poprzedniej lekarki - olalem ostatnia okazalo sie miec zero orientacji w przebiegu odwyku benzo... do tego byla zbyt arogancka panienka - wiec stwierdzilem prosto psychoterapia w moim przyp. to dla mnie zlo ... kolejny psychoterapeuta myslacy ze jego slowa / i tak malo celne / zalatwia problemy z mocno zabuzona rownowaga biochemiczna.
Wybaczcie, poniewaz pewnie niektorzy z Was wierza w psychoterapie i im pomaga ... ja zrazilem sie kolejny raz, a z tego co zauwazylem pacjenta w taki sposob mozna mocno zmanipulowac tak zeby c tydzien przylatywal z pieniazkami ... i to dosc sporymi ... moje problemy to rowniez brak godziwej pensji .. heh i co niby mi da gadac z kims kto zabiera za jedna wizyta jej 1/10 czesc ... niestety w moim przyp i podobnych psychoterapia schodzi na drugi plan ... baaa schodzi wogole z planu, co do niej zafundowalem sobie wlasna => dziewczyna, mama, bliscy... sa najlepsi poki co i niech tak zostanie. pozdrawiam

1

Witajcie. Od soboty biore efectin ER 37,5 mg- to już 6 dzień. Po pierwszej dawce myślałam,że rozsadzi mi głowę. Ciśnienie poszło w górę 150/105. Uszy zatkane. Ból w o kolicy serca.Suchość w ustach. Apetyt zmniejszył się. Ciśnienie nadal podskakuje ale już nie tak wysoko. Najgorsze że uszy zatyka. Wczoraj zawroty glowy. Dziś wstałam nieprzytomna. Mam wrażenie że na głowie mam za mało skóry. Narazie ciśnienie w normie-124/88. Ból w okolicy serca zmniejszył sie i pojawia się rzadziej. Wzięłam tabletke efectinu. Zobaczymy co będzie dalej. Nadmieniam /to informacja dla nadciśnieniowców/ że choruje na nadciśnienie. Biore leki nadciśnieniowe. Od wtorku mam zwiekszyc dawke do 75mg. Boje sie tego. No zobacze. Poinformuje o postepie leczenia. Pozdrawiam.

1

Witam,co sadzicie o powracaniu do leku ktory bralo sie juz wczesniej.W moim przypadku bylo ze bralem Efectin ER przez 3 miesiace i poczulem sie po nim tak dobrze ze zapomnialem wogole ze bylem chory.Na kolejne wizyty do lekarza przestalem przychodzic..Jakos w tym czasie pojawil sie lek 37,5 mg.. pomyslalem ze zastosuje go zapobiegawczo,ale czulem sie tak dobrze ze zapominalem o tym wogole,bralem po jedna w tygodniu i chwalilem sie wszystkim w kolo jakie to szczescie.Okolo 2 miesiace temu zaczelem odczowac ucisk w kletce piersiowej,mowilem ze to dusznosi,ale po pewnym czasie doszedlem do wniosku ze to jednak napiecie miesni powoduje ze co jakis czas srednio pare minut nie moge zaczerpnac pelnego oddechu ustami a po przycisnieciu na mostek odczowalem bol.Po 2 miesiecach po konsultacji z lekarzem postanowilem wrocic do Efectinu .Zaczalem od 37,5 po tygodniu wskoczylem na 75 (co polecam bo nie odczowa sie takiego kopa jak po 75 od razu) ..ale wlasnie ..nie czuje za bardzo skutkow ubocznych..za wyjatkiem braku apetytu,pcham na sile owoce i warzywa bo na mieso nie moge sie patrzec, CZY TO OZNAKA ZE MOGLEM uodpornic sie na ten lek i nie zadziala na mnie tym razem,prosze o odpowiedz , zycze powodzenia i wytrwalosci ,mateusz

1

Jesli chcesz uniknac jazdy,wykup sobie 10 tabletek Efectin er 37.5 (niestety bez znizki) i zacznij od tego ..zjedz 10 i wskocz na 75.. Zmniejszych skutki uboczne,ja zaczelem od 75 bo nie bylo mniejszych wtedy,powiem Ci ze pierwszy tydzien byl okropny,nie spalem,nie jadlem ..trzaslem sie, Takze jesli zaczniesz od 75 top raczej nie planuj sobie nic na ten tydzien ,dwa ..Szczegolnie jazy autem,pozniaj wszystko wraca do normy i jest okay,powodzenia p.s. nawet na ulotce jest zalecane zaczynac pierwszy tydzien od mniejszej dawki

1

Za nic w świecie nie odstawiaj sam leków. Przede wszystkim powiedz lekarzowi, że ten leki Ci nie odpowiada i nic nie daje. A przy odstawianiu trzeba powoli zmniejszać dawkę. Inaczej nie wygrzebiesz się z łóżka przez tydzień. Pamiętam kiedy odstawiałam Efectin ER 75 (wtedy jeszcze chyba nie wprowadzili dawki 37,5) zaczęłam brać co drugi dzień. To był koszmar. Strasznie mnie wszystko bolało. Czułam jakby mi żyły podskakiwały? Takie dziwne odczucia. Po 2 tygodniach już nic nie odczuwałam. Dlatego już odstawiłam na amen. I na nowo się zaczęło. Już nie pamiętam ile, ale dość długo się męczyłam. Więc najpierw porozmawiaj z lekarzem. Już on będzie wiedział co masz zrobić.

1

Tez jestem na etapie odstawiania.Prowadze badania nad samym soba i dochodze do ciekawych wnioskow.Chce zmienic sposob dotychczasowego leczenia.Efectin Er 75 bralem przez 8 tyg. w tej dawce .Zszedlem ostatnio do 37,5 Er. Chce go pobrac przez tydzien..Pozniej co drugi dzien ..Tak zeby cale odstawianie trawo okolo miesiaca ..Nie wiem jakie moglyby byc skutki naglego odstawienia ..ale gdy sobie przypomne jak zabrano mi benzo. od ust to jak ma to wygladac podobnie to podziekuje .. Takze proponuje stopniowo,napisz jak Ci idzie ..
arielWRO .. tak wogole to chcialem pogadac z Toba przez gg,pisalem pare razy jak byles dostepny ale nie odezwales sie .. pozdrawiam

1

W sumie trudno powiedzieć. Za pierwszym razem gdy brałam Efectin ER 75mg wcześnie pomogło. Potem utrzymywało się na podobnym poziomie. Teraz jednak biorę Efectin 150mg + Seronil 20mg, a efekty są marne. Choć rzeczywiście, przez chwilę było lepiej, a teraz tak jak dawniej. Podejrzewam, że to wszystko zależy od organizmu. Różnie to bywa. Zapytaj się lekarza psychiatry. On na pewno będzie wiedział jak to jest.

1

Witam wszystkich na tym forum!
Borykam się z tą chorobą już od czerwca. Mam do was takie pytanko bo po miesiącu brania Asentry przechodzę na Efectin ER 75 biorę go już dziś 8 dzień ale cała tak wewnętrznie się trzęsę. Powiedzcie czy to przejdzie Asentra została mi między innymi również z tego powodu zmieniona i jeszcze mam takie bóle w piersiach jakby mnie miało cos udusić prosze pocieszcie mnie. Jakby to uczucie drżenia minęło to jakoś bym sobie radziła a tymi lękami.

1

boirę już 5 tydzień efectin er 75 i nie wiem czy mogą jeszcze wystąpić jakieś skutki uboczne po taki czasie brania?? Dziś np mam takie dziwne wrażenie jakybym była otumaniona taka dziwną mam głowę nie wiem czy to nerwy czy może lekarstwo tak działa. Mam lęki że wpadnę w panikę, że braknie mi tchu itp. Mam jeszce lęki że np jak mam gdzieś iśc to pierwszy jest on czyli lęk no ale staram się normalnie żyć. Nie wiem czy to lekarstwo pomoże na tyle że on całkowicie zniknie albo nie bedzie taki duzy. Boję się zwiększenia dawki Goplaneczko jak to jest bo z tego co czytałam to tyy chyba zwiększałaś i co lepiej ci teraz? Nie wiem idę w poniedziałek do lekarza.

1

Witam wszystkich!!
Zazywam Efectin Er juz 3 m-ce i do tego mam jeszcze Sulpiryd 50 x 2 dnia. Czasami jest lepiej a czasami gorzej. Powiedzcie mi jak to jest jak się wraca do zdrowia czy pomimo zażywania leków też są tak jakby nawrotu choroby?? Czy może lekarstwo jest za słabe?? Może mi ktoś odpowiedzieć!! Proszę

1

A co do mnie : Od okolo miesiaca jem ( mlask )Efectin ER 75. Jedno opakowanie mija jutro xD I powiedzcie mi : Czy po muisieacu moge odczuwac jescze "wkurzanie" sie /cenzura/ ? Bo denerwuje mnie to ze mam kabel krzywo pod biurkiem, itd itd. takie kompletnie p i e r do ly ! :d Czasami mam lęki, ale to male, male. Na szczscie lekarz przepisal od razu 2 recepty. Jesli zadziala lek. Wykupic druga. Jesli nie - do niego isc. Mi sie wydaje ze zadzialal...chociaz ? Mozliwe ze samo zeszlo ! Bo tak schodzilo, schodzilo, potem poszedlem do lekarza, dalej schodzilo schodzilo, i tak doszlo, i wyadje mi sie ze od jakiegos czasu jest na jednym poziomie. No ale wiecie. Jak sie na kogos patrzy codzinnie przez rok, to sie nie widzi ze urosl, tak samo jak sie patrze na swoje samopoczucie codziennie tez mi sie nie wyadje ze sie zmieniulo, a co bylo dawniej to juz nie za bardzo potrafie uczucia przywrocic....ale jest lepiej jednak. Ale przejmuije sie jednym. Lekarz zdiagnozowaal mi depresje (lolwut) a tylko 2-3 razy imalem mysli typpu (* rodzicie poumieraja, bede mieszkal w szarych blokach ), a reszta to tylko denerwoanei sie czyms, lęki. No ale nic. Ale chyba jednak pomaga...

1

No wiem, mowilem ze sie nie znam. Aha i mam problem:

Ojciec zamiast kupic mi efectin ER 75 mg, kupil ( w sumie dostal za free od znajomej lekarki-sasiadki )Symfaxin ER 75 mg. Wyczytalem ze to jest to samo, tylko ze jedno austriackie, a drugie polskie. Ludzie pomocy, czy to moze mi pomc ? czy to jest to samo ? Normalnie zaraz ojca pojade, ale mnie wkurzyl, nie po psychiatra przepisuje efectin zeby brac efectin, anie k***a .......

1

Cześć,
Już 15-ty dzień biorę Efectin ER i niestety nie nie odczuwam żadnych pozytywnych rezultatów
Lek ten przepisano mi na fobię społeczną, lęk wolnopłynący i epizody depresyjne.
Wczoraj od rana w pracy cała się trzęsłam i w połowie dnia wpałdam w panikę, że nie wytrzymam do konca dnia i dostała wręcz drgawek i z nerwów nie mogłam nic mówić. Dziś pojechałam na zakupy do obi z chłopakiem. Po kilku krokach zesztywniało mi całe ciało i z trudenm wykonywałam ruch, po jakimś czasie znowu zaczęlam się trzęść. Natomiast siedząc sama w domu z chłopakiem miałam lęk wolnopłynący (bez konkretnej przyczyny wywowuljącej lęk).
Jedyne co zauwarzyłam po stosowaniu tego leku to objawy uboczne: drżenie, suchość błony śluzowej jamy ustnej, nerwowość, ziewanie, bezsenność i dziwne zaburzenia w oddawaniu moczu. Lęk odczuwam bardzo często w ciagu dnia. Mam wrazenie że pogłębia mi się chyba nawet fobia społeczna. Gdy jestem w większej grupie ludzi drętwieje mi ciało i dostaję lekkich drgawek i z trudnoscią wykonuję ruch. Aż do tego stopnia nie czułam się nigdy źle wśród ludzi...
Czy wie ktoś jaka jest różnica między lekami Efectin a Efectin ER?
Coś mi się wydaje, że na mnie ten lek nie działa W zaburzeniach lękowych miał mi pomóc po tygodniu...
Zdarzyło się komuś z was że nie pomógł nic a nic?

1

Efectin ER 75 brałem i po tym leku chodziłem po ścianach i ten lek niestety zabrał mi moje piękne życie ! aktywując bestie !! diagonozy jeszcze nie mam gdyz choroba jest w początkowej fazie a na SLA nie ma żadnego badania obrazowego lub markerów jest tylko pomocnicze badanie w diagnozie EMG plus objawy to:
ogólne bóle mieśni,bóle nóg i rąk przy lekkim wysyiłku,fascykulacje na całym ciele,fascykulacje na języku ,zanik mięśni na kończynach,zmęczenie,spadek wagi i co najgorsze coś zaczyna się dziać z oddechem czyli prawdopodobnie choroba mój orgaznim szybko położy jutro idę zrobic gazometrie i spirometrie

---- EDIT ----

http://www.eioba.pl/a76167/psychotropy_ ... trony_mocy

1

Witam:) pierwszy raz trafiłam na to forum jakies 1.5 roku temu (ale tylko jako czytelnik), jak zaczełam brać efectin, żeby się przekonac czy tylko ja mam takie trudne początki. Teraz trafiłam tu po raz drugi, ponieważ planuje już go odstawic. Pod koniec wakacji sama sobie stopniowo przeszłam z dawki 150 na 75, a od jakis 2 m-cy po rozmowie z lekarzem zaczęłam brać efectin er 75 co drugi dzień, bo już miałam wrażenie że zaczyna zamulać mnie ten lek. Na razie jest dobrze, ale boje się odstawic go całkowicie. Jak przeleciałam sobie wyrywkowo ten temat, to trafiłam na wypowiedzi osób, że po jakimś czasie wróciły do brania.

1

Wiesz co, ostatnio ostro wzielam sie sie za problem, poszłam do dwoch lekarzy, kazdy oczywiscie zalecil co innego, z koncem mca ide do trzeciego, jeden zapisal mi wlasnie imovane i jeszcze jeden tez z tej grupy lekow, ktore ponoc nie uzalezniaja( nazwy nie pamietam)
a inny lek na depresje

Ja znowu nie zawsze wysypialam sie do konca po imovane, zasypialam fakt, ale niekoniecznie rano bylam wypoczeta. Wczoraj pierwszy raz bylam na jodze, goraco polecam!!! Spalam bez proszkow, no moze nie calkiem. Bo od 2 tyg biore lek na depresje efectin er 75, chociaz NIE MAM DEPRESJI ani zadnych takich stanow co najwyzej nerwica

Ale nie truj sie tymi lekami, nie wolno brac ich codziennie, a ze bez niego nie zasniesz to tylko twoj wkret, najlepiej jakbys w ogole o tym nie myslala, chcesz pogadac kliknij na moje gg 1111918
albo na moim blogu http://www.poradnikmedyczny.pl/mod/blog/2/270/2006/10

http://www.poradnikmedyczny.pl/mod/blog/2/270/2006/10

1

a próbowałaś Zolpic?

kiedys go brałam i mi pomagał... teraz znowu mam kłopoty ze spaniem, przez to, że zaczęłam łykać Efectin ER 0,75 mg ktory mnie bardzo pobudza... do tego zażywam jeszcze doraźnie Xanax na lęki... czy ktoś mógłby mi powiedzieć, czy taka mieszanka (Efectin, Xanax, Zolpic) jest bezpieczna...?

1

No właśnie...chodzi o to "tylko" - nie mogłem funkcjonować bez leków. Z tego co wyczytałem w leczeniu dystymii najważniejsze są leki i mają lepsze i trwalsze działanie niż psychoterapia. Z reszta ja sam nie wiem tak do końca co mi jest bo ostatnio lekarz mi mówił, że jednak to coś lękowego bardziej jest według niego. Chociaż ja doskonale pamiętam, że przed braniem leków miałem podły nastrój, a że miałem objawy takie jak kołatanie serca czy dolegliwości żołądkowe to już inna sprawa. Teraz biorę Efectin ER 75 (dopiero od kilku dni). Czuję się na chwilę obecną całkiem nieźle. Pozdrawiam

1

tachykardia to przy nerwicy bardzo normalna sprawa na nerwicę lekarz przepisał mi efectin er 75 i dorażnie w razie ataku hydrokzyzynę ale nie ma jak psycholog ja mam tętno nawet 150 a ciśnienie 180130 a serce mam w idealnej formie[ napad ten mija po około 25min.]
Powinienem być do takich ataków przyzwyczajony ale jest inaczej za każdym razem mam duże obawy i lęki że to coś z sercem, od kiedy chodzę do psychologa [około 2 miesięcy] widzę chyba małą poprawę mam nadzieję że mój koszmar niedługo się skończy czego i wam z całego zdrowego serca życzę wszystko będzie OK najważniejsze to się nie załamywać i ostro się wziąść za tą chorobę

1

Hej wszyskim!

Jeżeli chodzi o mnie to zaszłam w ciążę i czuję się ok. Nie biorę leków, choć przed ciążą brałam ale tylko jak się dowiedziałam to odstawiłam (brałam Efectin Er 37,5).
Teraz jestem w piątym miesiącu ciąży i praktycznie czasami tylko pojawiają się natrętne myśli. Ale ciąża mnie niesamowicie wyciszyła. Jestem szczęśliwa, że mam dzidziusia w brzuszku. Teraz nie liczy się nic innego tylko dzidzia.:) Moje myśli krążą teraz tylko wokół dzidziusia, to jest piękne. Pozdrawiam wszystkie mamusie.

1

Witam!

Ja mam takie pytanie. Od pewnego czasu borykam sie z pewnymi trudnościami. Boje sie kontaktów z ludźmi, często ze znajomymi, towarzyszy mi lęk. Gdy już z kimś rozmawiam (w szczegolności ze znajomymi) lęk jest potwornie duży, najchętniej bym uciekł. Mijanie ludzi na ulicy też jest dla mnie problemem. Mam problemy np. w jezdzie autobusem (gdzie jest duzo ludzi) czy w rozmowach z kimkolwiek (poza rodziną-bo z nią chetnie rozmawiam). Dodatkowo czuje się ciągle zmęczony, życie widze w czarnych kolorach i diabelsko boję się podjęcia pracy- bo to będzie się wiązało z kontaktem z ludźmi. Chciałbym sie zapytać, czy to jest fobia społeczna? Zażywam Rispolept, Cloranxen i Perazyne. Teraz lekarz dołączył jeszcze Efectin ER 75mg który biore od tygodnia, mam wrażenie że polepszyło mi sie. Bardziej optymistycznie patrze na życie, choć lęków sie jeszcze nie pozbyłem. MAM PYTANIE, CZY I JEŚLI TAK KIEDY TEN LEK POMOŻE MI ZLIKWIDOWAĆ TĄ BLOKADĘ ODNOŚNIE LUDZI? Czy biorąc ten lek może on mi zlikwidowac te lęki i tą fobię? Prosze o odpowiedzi. Z góry dzięki!!

Piotrek

1

niewiem czy jest to zwiazane z braniem leków czy to objaw neurologiczny.zauwazyłem ze o czyms mysle i zachwile niewiem o czym myslałem i sie wyrdy motam i denerwuje strasznie po chwili dopiero mi powraca pamiec czy to moze objaw derealizacji jest własciwie to ciagle jestem zamyslony i mam kociól w głowie mysle o jednym robie drugie...moze to od tego.opiszcie swoje objawy tego typu.a leki to biore xanax i efectin er.pozdrowionka nerwóski

1

Witajcie!
oj dawno nie zaglądałam do tego wątku... widze, że każdy z was nieustannie walczy jeszcze z nerwicami i depresjami. u mnie ostatnio nastały ciężkie chwile. już trzeci raz zmieniam leki. tym razem efectin ER.
przez ten spotkałam człowieka bardzo mnie skrzywdził. przyniósł tyle bólu że na nowo zaczełam się samookaleczać.
ale nic... takie jest życie.
tylko zastanawiam się dlaczego Bóg pokazuje mi tyle pięknych rzeczy, aby za chwile mi je odebrać... ;(
jestem również z wami myślami i sercem!
Jestem wdzięczna tobie Piko, że założyłas ten temat, bo dzięki niemu podjełam decyzje o rozpoczęciu leczenia. gdyby nie to, może już by mnie nie było na tym świecie.
pozdrawiam wszystkich i życzę wielu sił i wytrwałości w dalszej walce!

ps. przepraszam za chaotyczność wypowiedzi....

Witam, wlasnie sie tu zalogowalam, bo widze, ze w koncu znalazlam miejsce, gdzie moge znalezc dobra rade, pomoc...
Cierpie na depresje, jak stwierdzil psychiatra. Obecnie jestem leczona farmakologicznie (Efectin ER 70mg, oraz Xanax SR 0,5mg). Niestety leki czesto zawodza, a psychoterapia dopiero przede mna.
Istotny jest fakt, ze za kilka dni w lutym biore slub cywilny, potem wiosna koscielny. Moj narzeczony bardzo mnie kocha i caly poswieca sie dla mnie, nie daje mi zadnych powodow do zazdrosci. Pomimo tego mam niskie poczucie wlasnej wartosci, czuje sie gorsza od innych kobiet, zwlaszcza chudszych ode mnie. Jestem zazdrosna o wszystko, o to, ze sie wita z kolezanka, o to, ze oglada telewizje, gdzie zawsze pokazuja "idealne" ciala. Wywoluje wtedy sceny zazdrosci, jestem wtedy agresywna i nawet raz uderzylam narzeczonego. Boje sie, ze jak bedziemy miec wesele, nie poradze sobie z tym, ze tanczy z innymi, mimo ze to np moje kuzynki. Nie zniose tego, ze moze obejmowac w tancu lub dotykac inne cialo badz nawet na nie patrzec, i to chudsze od mojego. On mnie niby zawsze zapewnia, ze ja jestem dla niego idealna, ale ja w to nie wierze, bo przy wzroscie 171 cm, waze 84 kg, co prawda mam przy tym ladny biust E i z twarzy tez jestem ladna, to wiem, ale nienawidze mojego ciala, bo sie nie zgadza z tym typem "idealnym", ktory lansuja media... Prosze pomozcie, co mam zrobic, juz tyle rzeczy probowalam, nawet schudlam jakis czas temu 20 kg, i dalej bylam tak samo zaborcza... Nienawidze siebie, nie akceptuje. Jak mam siebie pokochac??...

jesli chodzi o stan psychiczny
jest to problem tak samo WIELKI jak pozostałe całe kalectwo

Ja, wskutek depresji, praktycznie nie spałem !!!!!
prawie wogóle kilka miesięcy ;
zaraz po wypadku również psychiatra - różne antydepresyjne gó_ _a, i dopiero od dwóch lat, gdy trafił mi jeden medyk na "EFECTIN ER 75" jakoś chyba "wróciłem do życia".

Ale codziennie "zasuwam"w/w EFECTIN
Drogie to trochę jest, ale dla mnie, chyba mogę powiedzieć, pomocny specyfik antydepresyjny

Pozdrawiam
Odys

Ja ( TH-12) przez ok. 1,5 roku po wypadku i operacji przechodziłem podobne wielkie poty w dzień i w nocy po kilka razy !

U mnie - tak podejrzewam ! - był to m. inn. !!! wynik skrajnej depresji psychicznej i od początku ratując na różnych frontach swoje połamane - dosłownie i w przenośni ! - zdrowie,

ratowałem się również w poradni zdrowia psychicznego.

"Przerobiłem" sporo, sporo leków, aż trafiłem na <EFECTIN ER 75> i prawdopodobnie ten lek mnie doprowadził do jakiej-takiej równowagi; wrócił apetyt, skończyły sie poty

EFECTIN biorę do dzisiaj, tj już ponad 2 lata ( trochę drogi ten specyfik, ale co zrobić ? )

Pozdrawiam
Odys

------------------------

Kochana Madziu, cieszę się bardzo, że poszłaś do lekarza

Bardzo Ci chciałam to napisać od razu, jak się tylko dowiedziałam, ale miałam zablokowane konto i nie mogłam

Ja przez 2 lata leczyłam się z depresji i brałam Efectin ER, był drogi, ale bardzo skuteczny, zostałam wyleczona i mam się dobrze

Od czasu do czasu chodzę sobie na kontrolę do lekarza (Poradnia Leczenia Zaburzeń Snu, bo tam wykryto moją depresję) i czuję się świetnie

Depresja to okrutna choroba, ale leczona - w pełni wyleczalna

Życzę Ci dużo zdrówka i powodzenia w trakcie kuracji

.... a zdjęcie bombowe Bardzo jesteś zdolna, wow

Magda, ja brałam leki nieprzerwanie przez 2 lata ....

Teraz znowu biorę, bo nie chcę nawrotu tej okropnej choroby

31 marca mam wizytę u lekarza, będę zmieniać lek na tańszy, bo Efectin ER 150 kosztuje prawie 90 zł za 28 tabletek

Koniecznie idź do lekarza! Trzymam Cię za słowo!

kazdy ma swoja racje ja uwazam ze to krzyk rozpaczy wolania o pomoc, to co dla jednego moze okazac sie blachym problemem dl drugiego jes gora nie do pokonania. nie mozna mierzyc kazdego swoja miara, czasem wystarczy niewiele
Wiec wolanie o pomoc = nie chce zyc ? ? Czy raczej : nie umiem sobie sam / a poradzic.. .wskazcie droge a podołam ......? ?

Witam,

Stan d/d mam już od 4 lat, ale nie od trawki.
Przez ten czas brałem neuroleptyki :zalasta, Rispolept, Decaldol - zastrzyki, fluanxol, pernazyna, klozapol, sulpiryd, seroquel, ketrel, zeldox.
antydepresyjne : efectin ER 75, velaxin ER75 , anafranil SR 75.
benzodiazepiny : clonazepam, afobam, relanium, lorafen...
i inne: neurotop, tegretol

I nic nie pomogło

Czytałem książki z ośrodków badawczych d/d z USA i UK, że aktualnie nie ma sprecyzowanego leku na d/d

Jedyna nadzieja na polepszenie stanu są antydepresanty grupy SSRI + lamotrigine (Lamitrin) , w żadnym wypadku neuroleptyki które nic nie pomagają tylko pogarszają stan d/d.
Sam się katowałem tymi lekami przez 3 lata i wiem coś o tym.
Aktualnie biorę Velaxin ER75 (venlafaxine) 225 mg + Lamitrin (lamotrigine) 300 mg + Tranxene 15 mg.
Niedługo zmieniam Velaxin (SNRI) na Citalopram (SSRI). Może coś pomoże.
Już nikt mnie nie namówi do brania leków antypsychotycznych (katorga).

pozdrawiam.

na początku bardzo wam wszystkim dziekuje za rady i za to ze jestescie.

bylam dzis u psychiatry, zeby mi pomógł. dostałam lek efectin er 75.
mam depresję.
przyczyną są te wszystkie zdarzenia o którym wam napisałam.
lekarz powiedziłl mi ze zarzuty ich są bezpodstawne, i nie mają zupełnie sensu, nie są poparte badaniem psychologicznym, ani osobowościowym.
troche sie lepiej czuję, wiedząc ze nie tylko ja uwazam, ze te zarzuty wobec mnie to jedna wielka sciema, a nie moja paranoja. nadal jednak nie rozumiem dlaczego tyle osób chce mnie zniszczyć. i nasz związek.
przecież chcemy zbudować dom, ciepło, pozwolić dziecku prawidłowo sie rozwijac w pelnej rodzinie.

mam zaświadczenie o moim stanie, wiec zawiozę na uczelnie, jutro pewnie.
Mam nadzieje ze dziekan mnie zrozumie i przedłuży mi sesję.

zobaczymy co bedzie dalej.
nadal czuję sie tak samo zniszczona.
w zasadzie czuję sie nikim.

zamierzam wystąpic do sądu o straty moralne i zdrowotne.
chcę podważyc opinię kilku osób i zdecydowałam sie bronić i zeznawać.
muszę się tylko uspokoić.
lekarz mowi, ze terapia mi pomoże, lek również.
będę wam pisała na bieżąco o moich uczuciach.

jeszcze raz wam dziękuję!!!

2 dzien biorę efectin er 75. czuję się fatalnie. boli mnie głowa, słyszę szumy w uszach, mam ciągłe drgawki, drżą mi mięśnie, utratę równowagi, ciągłe mdłości, ból brzucha i łomotanie serca....

ale lekarz mi to zapowiedział, więc będę twarda.

ale wiecie, uspokoiłam się. mniej sie stresuję.
troche senna jestem i często ziewam.

[b]ameli[/b] ja też brałam efectin er 75 i bardzo dobrze znosiłam ten lek i pomagał ale ostatnio jest ze mna trochę gorzej i biore silniejszy lek Mam nadzieję ze wróce do efectinu bo dobrze się czułam po tym leku.Tobie też przejda te objawy uboczne.Wkrótce przyzwyczaisz się do leku i będzie dobrze.Ja szczerze mówiąc nawet nieźle znosiłam ten lek i nie obserwowałam u siebie nieporządanych objawów.Może wkrótce Ci przejdzie i przyzwyczaisz sie do leku a jak nie to zawsze można poprosić lekarza o zmiene na inny.chociaż szczerze mówiąc dla mnie efectin jest najlepszym lekaiem a przetestowałam na sobie juz sporo innych leków i twierzę że najlepiej czuje się po efectinie.Ale jak to mówią dla każdego dobre jest co inego.Sama zobaczysz będzie dobrze

cześć Jolu, ja yłam u lekarza, dostałam kolejne leki które biore już dwa i pół miesiąca i niestety nie dały rezultatu (pastylki nazywają się efectin er 75) teraz dostałam nowe mobemid i być może teraz się uda. bardzo bym chciała bo mam małego szkraba, którym w tych dniach nie potrafie się zająć. ile dni u Ciebie trwają takie stany i co jaki czas występują?

Admin. dziękuję za informację, cieszę się z Twojej pozytywnej opini o tych lekach. Mam tylko wątpliwości czy przy stwierdzonej tachykardi można brać EFECTIN ER 75. Pablo XC uwierz w działanie leków, nie odtrącaj ich, niech one będą Twoimi przyjaciółmi.

MI na depresje najbardziej pomagal Efectin ER 75mg. Odstawilem jakis miesiac temu po tym jak moj lekarz stwierdzil ze i tak niewiel mi pomaga a moze wywolywac napiecie i objawy psychotyczne. Ale ostatnio cos mnie znowu lapie tak wiec nie wiem czy moze do niego nie wroce.
Lekarka powiedziala, ze jak sie pogorszy to wrocimy.

Witam, może ktoś będzie znał odpowiedź na to pytanie......

"Mam pytnie co do thermala. Otóż, zażywam środki antydepresyjne zawierające dziennie dawkę 75 mg wenlafaksyny w postaci chlorowodorku wenlafaksyny o przedłużonym uwalnianiu.Są to selektywne inhibiotory wychwytu zwrotnego noadrenaliny i serotoniny. Lek nazywa się Efectin ER i jest połączeniem takich leków jak prozac, seronil i lerivol. Nie chciałabym się zabić stosując thermal pro, dlatego byłabym wdzięczna o wszelkie informacje na temat interakcji takich leków z thermalem i występujące ryzyko czy niebezpieczeństwo"

Jeśli ktoś potrafiłby odpowiedzieć będe naprawdę wdzięczny:)
Pozdrawiam
Adam/Stadko

dziękuję zea!

Podjęłam decyzję, powalczę wg wspomnianych przeze mnie w innym wątku metod: joga, afirmacja, melisa, masaż + większy luz do życia....zamiast Efectinu ER czy innego specyfiku.
Żal mi dobrej laktacji i córci, póki nie wykształci się do końca układ nerwowy.
Przećwiczyłam na sucho sytuacje, jakbym wzięła Efectin ER o 7.00 rano i klapa.

Dotychczas karmię co 2,5 - 3 h a jak jest spacer to co 4h mimo, że Malutka ma już skończone 5 miesięcy. Wiem, rozpieszczam ją, ale czego nie robi się dla dziecka!

No cóż, jestem fanką piersi

Pozdrawiam wszystkie długodystansówki!

wszystko jest uzależnione od leków jakie bierzesz-jeżeli lekarz dobierze ci odpowiednie to wtedy te symptomy mogą zaniknąć


Leki ktore biore to :
-zalasta 10mg
-trilafon
-pridinol
-efectin ER 75

Myśle że te leki dobrane mam w miare optymalnie. Najgorsze jest to że nie moge opanować głupich , dziwacznych myśli ktore przechodzą mi przez głowe. Czasem mam poprostu chęć powiedzieć coś bezsensownego w obecności kogoś. Nie wiem czy to jest normalne w mojej chorobie??

citalopram brałam na zab.depresyjno-lękowe,deprecha mineła po jakichś 3 tyg,czułam sie wysmienicie,nastroj euforyczny i mnostwo checi do zycia,libido jak najbardziej ok:) natomiast lęków nie zniwelował wcale ( brałam Aurex 20,mozliwe ze za niska dawka).Po 2 latach odstawiłam,jakis czas było dobrze,ale po pewnym traumatyczno-stresujacym okresie deprecha wrociła(lęki jak były tak zostały), Pózniej Efectin ER 75 zwiekszony do 225mg/doba - ok 6 tyg brałam-jedyny efekt to nasilenie myśli samobójczych ,ogólne rozbicie,wiec ten lek nie podziałał na mnie w ogole ...Teraz Fluwoksaminke pozeram 100mg dziennie i tyle samo lamotryginy i czuje sie "swietnie"- na ile "swietnie" moze czuc sie osoba z BPD i F 41.2 :/ Depresji nie ma,za to chec do dzialania,do zycia(z natury jestem optymistka wiec to napewno pomaga),lęki też jakby mniejsze, urojenia ksobne znikneły.Tylko dalej to cholerstwo zzera mnie od środka,nie wiem co to jest,czemu na BPD nie ma leków (( Chodze tez na terapie ,ale na razie za krotko zeby dała efekty A TY V0202 jakie leki zażerasz , co Ci dolega??? Pozdrawiam i zdrowia życze

Idź do psychiatry i poproś o zmianę leku-to moja rada.Ja nie pamietam już czy zażywałam fluoksetynę ale był taki okres że co chwilę miałam zmieniany lek.W koncu lekarka przepisała mi efectin er 75 i jak na razie czuję się dobrze.Mam nadzieję że bedzie tak nadal.Tobie radzę abys poszła i skonsultowała z lekarzem twoje obawy.To w końcu specjalista i wierze że na pewno ci coś doradzi.

1

Tak się zastanawiam bo wczoraj byłam u pani psycholog i poprosiłam ją żeby powiedziała mi czy to co się ze mna dzieje to bulimia i anoreksja ale Ona nie chciała mi tego powiedzieć.Kiedyś tylko delikatnie dała mi do zrozumienia że mam anoreksję.Niby leki mam takie jakie stosuje się w leczeniu anoreksji:przeciwdepresyjny-Efectin ER 75 i neuroleptyk-pernazyna,ale ja dwa razy już wymiotowałam np.jak wypiłam kawę i zjadłam banana na śniadanie lub ostatnio kawę i cztery pierniczki.Dlatego mam do Was dziewczyny pytanie:jak się leczy anoreksję a jak bulimię i czy przy bulimii lekarz psychiatra musi kontrolowac wagę.Pytam bo sama nie wiem co się ze mna dzieje a ostatnio jak byłam u psychitry to Ona chciała mnie zważyć i w ogóle była na mnie zła po tym co ode mnie usłyszała.Liczę na Waszą pomoc!!!

1

PROSZĘ O POMOC CHORUJĘ NA NERWICĘ LĘKOWĄ JUŻ PARĘ LAT.NAJPIERW BRAŁAM ANAFRANIL 3LATA.BYŁO W MIARĘ DOBRZE.OD MAJA BIORĘ EFECTIN ER 75 O PRZEDŁUŻONYM DZIALANIU.CHCĘ SPROBOWAĆ AKUPUNKTURY PROSZĘ O ADRES DOBREGO SPECJALISTY WARSZAWA LUB OKOLICE.Z GORY DZIĘKUJĘ ZA POMOC.DZIŚ WŁAŚNIE DOPADL MNIE LĘK.

Opisze swoja wizyte, moze komus sie przyda.

Lekarz jest stosunkowo mlody. Narazie nie bede podawal jego nazwiska. Zrobil na mnie dobre pierwsze wrazenie bo nie wstydzil sie powiedziec "nie wiem". Nie bylo przejscia na Ty (do czego przy swojej karierze dziennikarskiej jestem przyzwyczajony). Jest bardzo formalnie, ale tez intymnie. Narazie malo mowil, natomiast to co mowil mialo sens i wyrobilo u mnie pewien kredyt zaufania.

A co mowil? No wlasnie, ze nie zaczniemy terapii bez wyleczenia depresji. Bo wymaga ona swiezszego myslenia, ciaglej pracy nad soba, motywacji, kontaktu z ludzmi w celu zastosowania pewnych rzeczy w praktyce.

Kazal odrzucic mi leki, ktore bralem sam (zyban, hydroksyzyna, ritalin) bo ritalin w depresji i genowym obciazeniu schizofrenia (moj brat jest chory) moze doprowadzic do psychozy. Tu cytuje lekarza : "To jakby kon ledwo ciagnal, a ty bys go smagal batem".

Przepisal Efectin ER w dawce 75 mg dziennie i gdyby pojawily sie mysli samobojcze doraznie hydroksyzyne 25mg na uspokojenie. Nie chcialbym popasc teraz w euforie bo leki antydepresyjne potrafia rozkrecac sie kilka tygodni. Ale dzisiaj po wzieciu pierwszej dawki poczulem sie jak inny czlowiek. Jednej dawki! Zmniejszyl sie lek, wlaczylo sie wiecej racjonalnego myslenia. Mam bardzo mile uczucie, ze przestalem jakby grac i udawac, a zaczalem byc soba zwyczajnie. I przede wszystkim ogromny dystans do tego co przeszedlem w ostatnim miesiacu, a bylo tego niemalo. Efekt placebo? Nawet jesli to bardzo sie z niego ciesze.

Kolejna wizyta w przyszly wtorek. Dam znac. Kosztuja 110 zl/1h

Efectin ER bo tu chyba o niego chodzi

wydaje mi sie ze byc moze chodzi tutaj o aspekt psychologiczny ,dlatego zastosowano ten lek.

natrafilam teraz na artykuly o psychodermatologii gdzie podawano leki podobne do leczenia chorob skory

Wiele z wymienionych leków brałam, ale obecnie mam wszystkie antydepresanty odstawione ze względu zmiany psychotropów
Jednym z lepszych dla mnie był Efectin ER 75. ale zbytnio nakręcał i zmieniono mi na Bioxetin a ten mozna jeśc jak ciasteczka tak dział na mnie.

haloha..

Pent asa 3x 500
Efectin ER 75 1x 75
Sulpiryd 100 1x 100
Duspatalin RETARD 1x
plus

1

A jakie lekarstwo?
dostalem efectin er 75
po pierwszej wizycie ok
dzieki

1

Jeżeli chodzi o Efectin er to dla mnie to jest panaceum na nerwicę natręctw. Super się po nim czuję i nasilenie mysli jest o 90% mniejsze. Nawet gdy myśli się pojawiaja to na krótko i tak nie męczą. A tak w ogóle o nie mam żadnych skutków ubocznych. pzdr

1

A wie ktoś może jak sie SSRI(fluoksetyna) do SNRI(wenlafaksyna) takich jak Efectin, Efectin ER, Velafax, Effexor, Effexor XR?

Chodzi mi o skutecznośc, uzależnienia itp.

1

no to ładna szopka chyba pojde do psychologa .byłem u neurologa rok temu tio dał efectin er tez go nie wspominam miło .na co mozna zamienic ten xanaX bo leki mi zlikwidował ale jak mam sie nabawic 20 innych objawów niepozadanych to sie MIJA z celem ta pseudo-teraapia.

1

Ja rozkrecam kapsulki i lykam kulki popijajac woda. Nic mi sie nie dzieje, biore juz tak 2 miesiace efectin er 0,75. Mam tylko biegunke, ciekawa jestem czy to od tego. ktos tez tak mial?

1

Ja juz jestem ok 5 lat na efectinie ... do tego ostatnio rok na odwyku od benzodiazepin. Zmienilem lekarza po raz kolejny i nadal na odwyku caly czas na efectinie.. ostatnio w moim zyciu pojawilo sie kilka problemow - a mianowicie benzo przywrocily kilka przykrych prywatnych spraw, problemow dot. wydarzen ktore mialy meijsce 5 lat temu jakos po tym jak zaczalem brac efectin... uwaga: JESLI JESZCZE WAS NIE UZALEZNILY BDA OD RAZU JE W***RZCIE PRZEZ OKNO - nie bierzice XANAX`u, RELANIUM, CLORANXENU, CLONAZEPAMU ITD. chyba ze nie ma innego wyjscia w waszym przyp. a lekarz to potwierdza. Na zejsciu z BDA ER 75 EFECTINU wydjae sie byc malo, wczesniej wyciagnal mnie z potwornej depresji ktora spowodowal XANAX brany bez kontroli ok 2 lat. Bralem go caly czas razem z bda, i wszystko stalo w miejscu, wiec podejrzewam, ze calkowitej skutecznosci leku jeszcze nie mailem okazji sprawdzic. Wiem, ze w moim przyp. objawy uboczne nie wystapily, badz depresja byla na tyle silna iz jzu kompletnie nie czulem czegos zlego. Teraz borykam sie z problemami i objawami odwyku bda - jestem aktualnie na 2 mg RELANIUM, 75 mg EFECTINU ER i 400 - 600 mg TEGRETOLU /ale stabilizator dopiero kilka dni lykam w dawkach terapeutycznych/. NIE WIEM CO Z EFECTINEM, ALE MYSLE ZE POJDZIE DAWKA W GORE CZYLI DO 150 ER bo mam dola ... i chyba to jedyne wyjscie juz - raz powiekszalem dawke ale bedac chwilowo na velafaxie. Musze przyznac ze efectin er jest zdecydowanie lepszym preparatem napewno jezeli chodzi o dawkowanie raz dziennie i z glowy, a z vela musialem nonstop latac. Lekarka mowial rowniez, ze generyki pomimo ze sa tymi samymi substancjami czesto maja ciut inne dzialanie /lzejsze, badz silneijsze - dziwne prawda /. Poki co chwale sobie bo raz mi tylek uratowal . tylko czy bedzie tym razem .. zaczynam psychoterapie bo odwyk bda daje w kosc i kazdy problem jest wielki + oczywiscie efectin - jak cos sie w moim przyp. zmieni i poczuje ze cos dzial lepiej napisze - choc w moim przyp. i takiej specyfice mojego przypadku raczej chyba przejde na SSRI np. asentre, ale tak jak pisalem u mnei zero powaznych, odczuwalnych objawow ubocznych + bardzo dobre dzialanie - tak bylo z EFECTINEM ER

1

DanielG Witaj ja cierpie na to g.... juz 10 lat tzn tyle pamietam ale pewnie od urodzenia .Sam nie wiem od czego sie zaczelo czy od tego jak zaczela sie szkola podstawowa czy moze wyjazd na kolonie w 2 klasie podstawowki a moze od momentu jak dostalem udrerzony kamieniem w tyl glowy? jeszcze istnieje mozliwosc ze to genetyczna choroba,strasznie balem sie chodzic do szkoly juz od mlodych lat balem sie ze cos mi sie stanie ze bede wymiotowal a tak tego nie cierpie i sie boje ze zemdleje i nikt mi nie pomoze itd,najbezpiecznie czulem sie oczywiscie w domu i z rodzicami strasznie jestem do nich przywiazany z czego sie ciesze nawet bardzo.ale wiesz moje problemy zaczely sie powaznie dopiero w 6 klasie podstawowki moze 7 powoli dostawalem jakies tiki nerwowe i lęk przed wychodzeniem z domu oczywiscie rodzice zabrali mnie do psychologa dostalem krople na tiki i stwierdzila ze to na tle nerwowym po braniu lekarstwa na tik nerwowy oczywiscie mi to przytlumilo i moge powiedziec ze tiki ustaly ale leki sie pojawialy i tak sobie z tym zylem kilka lat az doszly do tegotrudnosci z zasypianiem,wiec zaczalena na wlasna reke brac na spaneie raz dziennie CLORANXEN i bylo ok ale czulem sie jak zombie nie do zycia nie moglem sie pozbierac rano czlowiek jak sniety.Po 3 latach postanowilem zejsc z tego badziewia spoko wytrzymalem tylko tydzien zaczely mnie meczyc jakies drgawki pocenie sie nogi jak z waty i do tego nasilily sie lęki wiec wrocilem spowrotem do niego ,ale po dwoch miesiacach poszedlem do mojej psychiatrzyczki porozmawialem powiedzialem co biore przepisala mi ZOLOFT ok i wtedy zywia odstawilem CLORANXEN i zaczalem odrazu braz ZOLOFT 3 tygodnie katastrofa nie moglem robic nic najlepiej lezec w lozku nie wychodzic z domu dreszcze drgawki lęki bylo mi zimno a lal sie ze mnie cieply pot !! szok myslalem juz ze kaplica ale z dnia na dzien bylo coraz lepiej i tak bralem 3 miesiace ZOLOFT ,fakkt ze lek mnie napedzal dawal mi kopa do dzialania ale lęki nie mijaly i do tego rano jak tylko wstawalem strasznie mnie mdlilo i bralo na wymioty mysle ze po leku.Odstawilem lek i zaczelem EFECTIN ER 75 na dobe rano pierwszy miesiac bylo swietnie minely mi po czesci lęki nie przejmowalem sie niczym ,miesiac pozniej zauwazylem ze znowu wracaja mi tiki a co z tym idzie odrazu czlowiek sie nakreca no to prosze sa i lęki i tak sie zaczelo.Mysle ze ten lek poprostu na mnie przestal dzialac moze zbyt mala dawka ale ja nie chce walic w siebie zmulaczy nie sztuka jest sie faszerowac prochami 22 mam wizyte u doktorki powiem ze mam problemy z zasypianiem i z brakiem koncentracji,lękami i tymi chorymi myslami ktore nie pozwalaja mi sie na niczym skupic moze znajdzie dla mnie jakis kolejny (zloty)srodek i to g.... minie jak przemija zycie.to tyle mysle ze CLORANXEN dal mi niezle w d... ale zobaczymy jesli bedzie jakas poprawa zaraz napisze na forum.Trzymajcie sie nie dajcie sie ŻYCZE WAM TEGO CZEGO ŻYCZE SOBIE pozdrawiam

1

najmniejszą efectin er 75. 1 tabletka dziennie do tego biorę 3 x dziennie pernazinum. Już naprawdę było lepiej i znów nawrót. Najgorsze jest to, że znów siadł mi humor i znów mam beznadziejne podejscie do życia i nic mi sie nie chce.

1

Witam.Biore efectin ER od poltora miesiaca dawke 75 ER i Pani psychiatra powiedziala mi ze moge w polowie tego miesiaca zwieszkyc dawke do 150,mam pytanie czy brac dwie tabletki rano na raz(75)ER,czy jedna rano i wieczorem jedna bo zapomnialem sie dopytac.Jak uwazacie?

1

czym sie rozni efectin er, od sr i od zwyklego?

jaki jest najtanszy odpowiednik tego leku na polskim rynku? i jaka jest jego cena

1

czy antydepresanty ( efectin er ) mogą uszkodzić narząd słuchu, chodzi mi o szumy uszne, pozdr

1

Jeszcze jedno pytanie. Ile kosztuje Efectin ER 75mg jeśli na recepcie zaznaczone jest "P" czyli że choroba przewlekła?

Jak reagowaliscie na Efectin er 75 ?

Nati - ja sie lecze od paru lat na nerwicę lękową, więc biorę antydepresanty;/ Biorę Paxtine, wcześniej efectin er 75...pomagają mi napewno na objawy somatyczne przy nerwicy...:)
Tylko ciężko w razie co odróżnić co ewentualne sm a co nerwicowe;/

witam was!
bylam 3 dni temu u lekarza i powiększyl mi dawke leku z 75 na efectin er 150.
czuje sie nie za dobrze, ale znalazlam pracę, wiec nie ma czasu na marudzenie teraz... kazdy dzien jest dla mnie wyzwaniem.. mam nadzieje ze podołam....

pozdrawiam was

Ja brałam sertraline(to chyba była asentra) ale niestey musiałam zmienić na inny lek na efectin er 75 i teraz jest ok

joey, ja go bralam

to jest tanszy odpowiedni Zoloft'u

bralam Zoloft i bralam Asentre.

po Zolofcie nie mialam skutkow ubocznych, poza jednym- nie chcialo mi sie jesc
po Asentrze nie bylo zadnych

a Efectin ER 150 uratowal mi zycie.

Ma ktoś doświadczenia z tym prochem? Biorę to od 2 tygodni ale jak na razie kompletnie nie robi na mnie wrażenia poza tym że spać mi się chce.

Biorę Efectin ER 75. Działa na mnie dobrze.

Chciałbym zauważyć że Efectin ER to jest lek o przedłużonym uwalnianiu, a veleafax nie, w związku z czym ten drugi trzeba brać 2 razy dziennie. Ot co.

Ale Velafax 28 tabletek/75mg kosztuje 28zł a dla mnie to jedno i to samo co efectin-naprawde nie ma różnicy; chyba ze chodzi o Efectin ER

mam pytanie.lekarz przepisał mi efectin er 75 i tranxene. czy ktoś z was brał te oba leki naraz. trochę się boję zwłaszcza po tym co przeczytałam na ich ulotkach i z tego co wiem nie powinno się ich ze sobą mieszać. bardz proszę o radę. pozdrawiam beata

jeśli ktoś z Was brał to prosze o wypowiedż na jego temat.czy zadziałał i czy były duże działania uboczne

POZDRO!

Co sądzicie o takiej dawce leków- Rispolept -4 mg, Zolafren- 20 mg, Depakine Chrono- 2000, i na depresję Efectin er 75.

abilify biore juz pół roku, dwa miesiace temu miałam zwiększoną dawkę. Teraz mój organizm nie przyjmuje go miałam tak, ze nie brałam tabletek przez 3 dni to wymiotowałam i miałam zawroty głowy, wzięłam spoko kilka dni i znowu się zaczęło jeszcze mam efectin er 75

ja biore ale bardzo któtko, nie mam żadnych obiawów ubocznych


Ale co Ty właściwie teraz bierzesz?
Efectin ER, Luxetę, Seroxat?...

Ale co Ty właściwie teraz bierzesz?
Efectin ER, Luxetę, Seroxat?...

Ale co Ty właściwie teraz bierzesz?
Efectin ER, Luxetę, Seroxat?...

a se zmieniam co rusz

Witam,

Mam 24 lata. Od ok. 5 lat uporczywie walcze z zaburzeniami lekowymi. Tutaj
musze rozwinac troche temat. Leczylem sie poczatkowo u lekarza - internisty.
Nie wiem jakim cudem doposcil wykorzystanie w leczeniu poch. benzodiazepin
poczatkowo Xanaxu - pamietam jego slowa: "Xanax to nowy skuteczy i
BEZPIECZNY lek...". Coz jak to w Polsce bywa niestety praktyka lekarska
czesto zawodzi i co sie okazalo - Xanax jest lekiem uspokajacym - b.
skutecznym - ALE PO 4 TYG. organizm zwieksza tolerancje, jednym popadajac w
nalog. Po "bezmyslnym" przyjmowaniu Xanaxu jakies 2 lata - w dawce
"terapeutycznej" 3 x 0,25 mg - ktora sumie jedynie lekko usmiezala
dolegliwosci wybralem sie do dobrego specjalisty - psychiatry dzieci i
mlodziezy. Kiedy odbywala sie I wizyta u psychiatry bylem skrajnie wyczerpany
psychicznie i fizycznie. Pojawily sie I symptomy - intensywne - depresji.
Liczne proby z kolejnymi lekami pozwolily na wytypowanie skutecznych srodkow
i tak do dzisiaj biore antydepresant Efectin ER 75 - przedluzone dzialanie
dawka dobowa 75 mg, Cloranxen 2 x 10 mg - ta sama grupa co Xanax, lecz duzo
bezpieczniejsza - znacznie dluzszy okres dzialania lekku w ujeciu dobowym w
porownaniu do Xanaxu, ktory dziala doraznie. Musze przyznac, ze leczenie
farmakologiczne - niestety na psychoterapie nie moglem znalesc czasu,
poniewaz mieszkam bardzo daleko od przychodni - przynioslo znaczna poprawe.
Zapomnialem o problemach, ktore wczesniej trapily m.in. obawy przed choroba
somatyczna ( w moim przyp. SM ), napady lekowe ( mialem bardzo silne przy
ktorych prawie ze tracilem kontakt z rzeczywistoscia ), przygnebienie.
Niestety na dzien dzisiejszy nie udalo mi sie wyleczyc calkowicie. Pierwszym
elementem, ktory musze wykluczyc to przyjmowanie poch. benzodiazepin. Wiele
czytalem na temat swoich dolegliwosci jak i lekow, ktore przyjmuje co z
pewnoscia przydaje sie kiedy czlowiek walczy sam ze soba. Przeczytalem multum
artykulow dot. wlasnie poch. benzodiazepin - w Polsce najpopularniejszy lek to
chyba relanium. Dowiedzialem sie jak nieadekwatnym jest ich stosowanie w
stosunku do korzysci jakie daja choremu. W moim przypadku - niestety
nastapilo juz uzaleznienie. Uzaleznienie w tym przypadku jest rowne
uzaleznienom od opiatow, alkoholu co za tym idzie strasznie klopotliwe i
ciezkie. Jak niektorzy mowia - odstawianie p.benzo. to "droga przez
pieklo". Zgadzam sie z tym zdaniem, gdyz na wlasnej skorze odczulem jak
zaburzenia psychiczne moga odbijac sie na ciele i jak intensywne moga
przyjmowac formy. Przyszedl nowy rok przedemna obrona pracy licencjackiej, a
poniej - zgodnie z przyrzeczeniem noworocznym - powrot do idealnego stanu
zdrowia za wszelka cene. Na I plan chce rzucic wlasnie poch. benzodiazepin (
przyp. np. relanium, tranxene, valium ). W tym momencie kieruje pytania do
Panstwa:

Czy ktos z Panstwa bral kiedys takie leki i czy dieta optymalna pozwolila je
odstawic bez wiekszych problemow?

Czy ktos z Panstwa mial problemy natury psychicznej - glownie chodzi wlasnie
o nerwice lekowa, depresje i czy dieta optymalna znacznie pomogla w ich
leczeniu?

Prosze o pomoc. Prosze, rowniez o bardziej konstruktywne porady i wskazowki,
ewnetualnie opis swoich doswiadczen. Z gory dziekuje.

P.S. Z natury jestem sceptykiem, ale nawet sam lekarz (naprawde specjalista -
"jakich trzeba ze swieczka szukac") zaproponowal mi szukac pomocy w roznych,
alternatywnych rozwiazaniach.

Pozdrawiam.

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

1

Hej,

Ostatnią porcję relanium (4mg) po 7 latach wałkowania tematu benzo zażyłem 13 maja. Dodam, że zaczynałem od Xanaxu, poźniej był tranxen/cloranxen i na koniec już podczas "odwyku" relanium. Maksymalnie zjadałem 30 mg cloranxenu, wczesniej jakie 1,5 mg aplprazolamu. Terapeutyczna dawka tranxene/cloranxen wynosiła 20 mg /2x10mg/. Jak widać lykałem standardową dawke czyli 2x dziennie w nieskończoność, gdyby nie moja ciekawość tego co się dzieje. Na xanaxie po roku brania pojawiły się nowe zaburzenia lękowe m.in. agorafobia, fobia społeczna następnie depresja. Poszedłem do kolejnego specjalisty ten zmienił xanax na tranxene 2 x 10 mg oraz dodał efectin er 75 i tak lecial miesiąc za miesiącem. Jakoś przypadkiem znalazłem informacje na temat odwyku na stronie Prof Ashton. Jakieś 1,5 roku temu zacząłem redukować dawki cloranxenu. Odwyk prowadziłem w sposób chaotyczny, ale nie tracąc zaparcia nawet w najgorszych momentach. Odwyk odkryl na nowo wszyskie wydarzenia, które miały meijsce podczas nałogu - stało się to na 10 mg relanium - dość dziwne jak przechodziłem z cloranxenu 5 na 5 tki relanium. Podczas nałogu doświadczyłem bardzo traumatycznego, osobistego wydarzenia. Wszystko zapomniałem, juz mnie nie bolało ...

Tutaj chciałem zwrócić uwagę an ten "objaw" odwyku. Nie zauważyłem żeby któras z osób piszących na temat BZD doświadczyłą czegoś podobnego.

Jest to wręcz nieralne z jaką siłą uderzyło we mnie w chwili obecnej coś co wydarzyło się już ponad 5 lat temu. Przypominanie o danym fakcie zaczęło sie rok temu - podswiadomość zaczęła wyrzucać to co nie mogło być normalnie przeżyte. Pojawiły się natrętne myśli, natarczywe wspomnienia zaklócające normalne myślenie, życie. Stopniowo podczas odwyku myśli zmniejszyły się. Jednak kolejny boom przeżyły pól roku temu jak poruszyłem ten temat dzieląc się nim ze znajomym... To co przeżyłem jest okrutne i najgorsze co może się przytrafić. Człowiek raz cierpi, a za kilka lat cierpi 10 x mocniej z tego samego powodu.
Teraz mogłem odpowiednio to przecierpieć, ale przyniosło to wiele komplikacji w moim zdrowiu jak i życiu. Odwyk rozdrapał stare rany w sposób straszny - dzień w dzień dręczące myśli , poranna depresja, zachwianie emocjonalne, myśli samobójcze, brak poczucia swojej watości narastające z każdą redukcją dawki.

Dzisiaj jestem bez benzo - i wydawało się, że gorzej byc nie może - pojawiły się nowe psychologiczne i somatyczne objawy odwyku - Jednym słowem czuję się upieczony... Nie wiem kiedy się pozbieram. Dziś walczyłem z atakiem paniki u fryzjera, kiedy akurat miałem obcinane włosy. Czuję się szmatą. Wszystko jest trudne i mnie przerasta, a każdy dzień to bolesna walka. Wszyscy wokół wydają się wrogo nastawieni, a ja sam jedyny przeciwko światu. Nie ma tu wiele miejsca na radość, choć cieszę się każdą chwilą kiedy jest trochę lżej... Nie wiem jak długo będę musiał cierpieć i jak długo przez to będą obrywać moi bliscy ...

Jedyne to mogę podziękować jednemu z konowałów, że zafundował mi horror wypisując pierwszą reckę na xanax...

mam 26 lat, a czuję się wrakiem ...

1

Mam 26 lat i lęki od jakiegoś roku. Zaczęło się od lekkich ataków paniki w supermarketach(ci ludzie działali na mnie destrukcyjnie),po jakims czasie przestałem chodzic do sklepów,kościoła,jezdzic samochodem. Pierwszy atak paniki dostałem w czasie jazdy(byłem pewien że umieram)-tę jazde skończyłem w szpitalu. Dostałem zastrzyk i do domu lecz tam dopiero sie zaczeło. Wiedziałem co mi dolega lecz to bylo silniejsze. Podczas ataków czekałem tylko kiedy zemdleje lub umrę. Serce i wszystkie inne narządy poprostu przestawały "działać",ciśnienie w głowie,pocenie,duszności,gorzki smak w ustach,dreszcze totalny chaos. Jestem zonaty i najwazniejsze by byl ktos przy tobie podczas ataku-ja niestety nie moglem liczyc na pomoc-jestem w trakcie rozwodu. W moim przypadku myslałem ze powodów tej paniki jest wiele bo byłem facetem bardzo ruchliwym,rozesmianym i szceśliwym a wszystko zaczęło sie rok po ślubie(każdy ma jakies powody które stają się pózniej oczywiste tak bardzo ze az nie prawdopodobne). Trzy razy poważnie myslałem o samobójstwie-czasami też o tym mysle bo teraz mieszkam sam,straciłem przyjaciól wszystko przez małzestwo które było koszmarem ponad moje siły psychiczne. Poszedłem do psychologa,powiedział-NAUCZ SIE ODDYCHAC. Pomagało ale ataki wracały i wracały ze zdwojona siła-moje dni polegały na siedzeniu i mysleniu kiedy nastepny atak i czy w nim zwariuje czy tym razem umrę. W końcu poszedłem do psychiatry-opowiedziałem o mojej sytuacji(od kiedy to się zaczęło).Werdykt brzmiał jeśli w twoim zyciu prywatnym nie bedzie zmian to w najlepszym przypadku czeka cie szpital. Wniosłem sprawe o rozwód-musiałem zaakceptowac fakt iz nie bede juz z osoba najwazniejsza na swiecie i ktora w ciaz kocham oraz ze nie bede wychowywal mojego syna. Przepisał mi lekarz EFECTIN ER 75 i powiedzial ze pierwsze 5 dni bedą nie przyjemne a potem bedzie poprawa. Kupiłem i połknąłem pierwsza tabletke potem przez 5 dni traciłem kontakt z rzeczywistościa,krzyczałem,straszne ale powiedziałem sobie albo ty wygrasz ze mna albo ja z toba.Na szósty dzien obudziłem sie i wiedziałem ze obudziłem sie inny bo przestalem o tym leku myslec.Biore juz Efectin 3 miesiąc i czuje sie o wiele lepiej.Nie miałem zadnego ataku lecz momenty były rózne,zmęczenie,pocenie, senność.W chwilach niepokoju(juz nie lęku) biore Hydroxyzinum 25mg. W moim przypadku pomaga mi sluchanie muzyki,ruch,praca lub zajecie i pogodzenie sie z sytuacjia i wiara ze uda mi sie i bedzie lepiej.Wychodze do sklepów,na miasto,na dyskoteke,znów jeżdze samochodem i jestem z siebie dumny ze sie nie poddałem i ciesze sie teraz z kazdej czynności jakiej nie moglem wczesniej wykonywac przez ataki. Destrukcyjne natomiast było dla mnie towarzystwo mojej zony bo przez długi czas myślałem o rozwodzie ale robiłem to i poświecałem się dla mojego dziecka i stad ta panika i lek bo od kilku miesiecy wiedzialem ze bede musial zdecydowac ŻYĆ czy sie PODDAĆ. Wierze ze uda mi sie całkowicie wyleczyć i przestac zarzywac lekarstwo.Juz nie raz dziekowałem lekarzowi. Najwazniejsze by przebywać w towarzystwie i nie myślec negatywnie.Pozdrawiam wszystkich chorych i jeśli macie jakieś pytania to chetnie na nie odpowiem.