Tak sobie Was czytam i czytam i już przynajmniej nie widzę przyszłości w czarnych barwach.
Mój mąż ma 31 lat i najprawdopodobniej ADHD - wspólnie doszliśmy do takiego wniosku po przeczytaniu artykułu "Kryteria diagnostyczne", trafione 20/20 oraz po konsultacjach z teściową. Od półtora roku leczy się psychiatrycznie ( farmakologicznie) na depresję i widzę, że pan psychiatra raczej nie trafił z diagnozą. Moim skromnym zdaniem jest znacznie gorzej po przyjmowanym leku (efectin er 75).
Co więcej chyba również i ja mam swoje małe ADHD ............. ghrryyyy nie mogę się skupić........... Małżonek ma własny mały biznes, zajmuje się metaloplastyką, sam sobie jest żeglarzem, sterem i okrętem ostatnio raczej woli siedzieć w domu przy komputerze (gry - symulatory lotu) niż realizować zlecenia i zarabiać pieniądze.
Cieszę się, że trafiłam na to forum, ktore jest dla mnie światełkiem w tunelu - zielonym światełkiem
pozdr. K
Od półtora roku leczy się psychiatrycznie ( farmakologicznie) na depresję i widzę, że pan psychiatra raczej nie trafił z diagnozą. Moim skromnym zdaniem jest znacznie gorzej po przyjmowanym leku (efectin er 75).
jest to problem tak samo WIELKI jak pozostałe całe kalectwojesli chodzi o stan psychiczny
Wiec wolanie o pomoc = nie chce zyc ? ? Czy raczej : nie umiem sobie sam / a poradzic.. .wskazcie droge a podołam ......? ?kazdy ma swoja racje ja uwazam ze to krzyk rozpaczy wolania o pomoc, to co dla jednego moze okazac sie blachym problemem dl drugiego jes gora nie do pokonania. nie mozna mierzyc kazdego swoja miara, czasem wystarczy niewiele
wszystko jest uzależnione od leków jakie bierzesz-jeżeli lekarz dobierze ci odpowiednie to wtedy te symptomy mogą zaniknąć
Ma ktoś doświadczenia z tym prochem? Biorę to od 2 tygodni ale jak na razie kompletnie nie robi na mnie wrażenia poza tym że spać mi się chce.
ja biore ale bardzo któtko, nie mam żadnych obiawów ubocznych
Ale co Ty właściwie teraz bierzesz?
Efectin ER, Luxetę, Seroxat?...